shopping-cart 0,00 zł

swobodnie na temat

reklama

Fajrant

computer zapisz w bibliotece

Fajrant

05 kwietnia `19

Podczas głównej wystawy Gdynia Design Days 2014 — Miasto+, której kuratorką była Agnieszka Jacobson-Cielecka, projektanci tworzyli meble miejskie, które miały przynieść użytkownikom chwilę relaksu. Architekci z pracowni Atelier Starzak Strebicki zaprojektowali miejski materac o wdzięcznej nazwie „Fajrant”.

[opis autorski — Monika Rosińska]

Gdyby sprzedawano ten materac w Ikei, pewnie nazwaliby go „Fajrant”. To w końcu idealny przykład zacnej i potrzebnej architektury bimbania. Jego twórcy zamiast martwić się o dusze, na szczęście dbają raczej o nasze nogi i plecy. Szczęśliwie nikt też nie musi płacić, żeby się na tym materacu wyciągnąć. Co więcej, teraz można to będzie robić także poza domem, w publicznych przestrzeniach miasta. I świetnie. Kiedy od wszystkich nas oczekuje się, żebyśmy byli przede wszystkim aktywni, zawsze na stojąco, i na wezwanie — jako widzowie reklam, udzielający się obywatele, energiczni rozmówcy, krewcy konsumenci, gorliwi biegacze, czy intensywni użytkownicy nowych technologii, ważne są miejsca, gdzie można po prostu zrobić uff.

model

model

© Atelier Starzak Strebicki

Odpocząć może każdy, i od czego zechce. Szukając dla siebie optymalnej pozycji. Ktoś powiedział, że wszystko to przypomina kopanie grajdołków na plaży; przekopywanie i uklepywanie piasku, a potem wiercenie w tych hałdach plecami i biodrami, żeby znaleźć jak najlepsze oparcie. Coś w tym jest. Taki materac zupełnie inaczej swata nas więc z miastem. A jeśli zabraknie materaców, można je sobie zrobić samemu. Projektanci wykorzystali przystępne materiały i dołączyli instrukcję składania. Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz!