shopping-cart 0,00 zł

swobodnie na temat

Miejsce opowieści

computer zapisz w ulubionych

Miejsce opowieści

04 grudnia '18

Minibiblioteka Story Pod

Chcieć, to móc — ta fraza często powtarzana jest przez mówców motywacyjnych. Ale czy ta zasada działa też w architekturze? Czy obiekt może powstać głównie dzięki chęciom? Może, a dobrym tego przykładem jest Story Pod — przenośny punkt wymiany książek w Newmarket w Kanadzie.

Pomysł został przedstawiony przez firmę HollisWealth władzom Newmarket. Firma, oferująca na co dzień usługi finansowe, zobowiązała się do sponsorowania materiałów potrzebnych na budowę minibiblioteki. O inicjatywie od wieloletniego przyjaciela, głównego kierownika robót publicznych w mieście, dowiedział się Aaron Finbow, architekt z biura Atelier Kastelic Buffey. Przedstawił pomysł partnerom zarządzającym, którym spodobała się idea i postanowili wykonać projekt pro bono. Wykonawstwem zajęli się woluntarystycznie pracownicy urzędu miasta, którzy poświęcili swój czas na pracę w miejskim warsztacie. Żaden z nich nie był profesjonalnym budowniczym. W ten sposób, dzięki chęciom i zaangażowaniu wielu ludzi, powstał Story Pod.


sytuacja

Forma minibiblioteki jest prosta — jest to kostka o podstawie kwadratu o boku długości 2,4 m, wysoka na 3 m. Wykonana jest prawie w całości z elementów drewnianych odpornych na zmienne warunki atmosferyczne. Zewnętrzna część powstała ze specjalnej płyty MDF i pionowych, drewnianych listew pomalowanych na czarno. Natomiast wewnętrzna część wykonana jest ze sklejki z drewna okoume, a elementy transparentne — z tworzywa Lexan. Architekci na początku procesu projektowego zdecydowali się na nieduże rozmiary kubika ze względu na łatwość transportu i utrzymania, kwestie finansowe oraz wyznaczony szybki termin realizacji. Nie chcieli jednak ograniczać efektywnej przestrzeni biblioteki, więc założyli, że niektóre ściany będą ruchome, aby powiększyć jej obszar oddziaływania i zaprosić ludzi do środka. „Ruchome ściany pozwalają na element transformacji i intrygi: wieczorem lub wcześnie rano pawilon wygląda jak pełna kostka, przyciągając ciekawość ze względu na kontrast wobec otaczającego kontekstu. W ciągu dnia otwiera się i ci, którzy widzieli go wcześniej, zobaczą zupełnie inny, zajmujący obiekt” — mówi Kelly Buffey.

rzut

Zmiana w funkcjonowaniu obiektu w ciągu dnia jest ogromna. W dzień dwie ściany otwierają się jak okładka i zapraszają mieszkańców do środka. Ściana, która zostaje pod zadaszeniem, to regał, z którego użytkownicy mogą dowolnie wybierać książki. Pozostałe boki kostki, zarówno ruchome, jak i nieruchoma, mają od wewnątrz wbudowane siedziska, na których czytelnicy mogą usiąść i pogrążyć się w lekturze. W nocy drzwi zamykają się, a obiekt przemienia się w lampion. Przez pionowe szczeliny między listwami oraz półkami z książkami prześwieca światło LED zasilane przez ukryte w konstrukcji dachu panele słoneczne. Ze względu na klimat panujący w Newmarket, biblioteka funkcjonuje przez ciepłą część roku, a na czas zimy ma być przewożona do magazynu.

przekrój


Story Pod powstał w sercu historycznej dzielnicy osiemdziesięciotysięcznego Newmarket i wpisuje się w rewitalizacyjne działania władz miasta. Celem zmian jest stworzenie żywych miejsc spotkań i gromadzenia się ludzi przez wprowadzanie nowych, współczesnych elementów do przestrzeni publicznych, których rodowód sięga epoki wiktoriańskiej. Takie zabiegi to przykład ­placemakingu, a więc działań angażujących lokalne społeczności do zmiany swojego otoczenia, dzielnicy na lepsze. Często osiągane zmiany przestrzenne są nieduże — jest to wstawienie donic, zasadzenie drzew czy dodanie ławek na skwerach. W przypadku Story Pod udało się osiągnąć zarówno cele społeczne, jak i przestrzenne — powstał wyjątkowy, inspirujący obiekt pozwalający na integrację mieszkańców. W mediach społecznościowych Newmarket mnóstwo jest spontanicznych i pozytywnych wypowiedzi użytkowników dotyczących minibiblioteki. Zachwyceni są również architekci z biura AKB:

„Było wiele wyzwań przy projektowaniu Story Pod […] Jednak każdemu wyzwaniu towarzyszyło znacznie więcej nagród. Informacje zwrotne, jakie otrzymaliśmy przez pozytywną odpowiedź ludzi, uznanie oraz pochwały były znacznie poza naszymi oczekiwaniami — to był bardzo wynagradzający proces. To nasz pierwszy projekt pro bono, jednak zainspirował nas, aby zrobić to jeszcze raz. Dobrze wiedzieć, że mogliśmy przysłużyć się społeczności w znaczący sposób”.

Story Pod to świetny przykład na skuteczne działanie partnerstwa publiczno-prywatnego. Jest dowodem na to, że dzięki zaangażowaniu wielu osób i odpowiedniego zarządzania można zrealizować obiekt potrzebny społeczności, a także atrakcyjny pod względem architektonicznym. Miejsce do poznawania opowieści i fabuł ma swoją własną, ciekawą historię do opowiedzenia. Oby więcej takich historii!

Katarzyna MIKULSKA