shopping-cart 0,00 zł

swobodnie na temat

Minimalistyczny apartament – detal i geometryczna forma

computer zapisz w ulubionych

Minimalistyczny apartament – detal i geometryczna forma

Małgorzata Tomczak
01 października '19

Konsekwentnie stosowane materiały, dopieszczony detal, formalny spokój oraz harmonia barw i faktur. A, co najważniejsze, mnóstwo światła. To właśnie ono tak skutecznie tworzy nastrój i klimat tego wnętrza. Katarzynę Beresińską z warszawskiej pracowni TK Architekci pytamy o najważniejsze decyzje projektowe apartamentu na Bemowie.

rzut
przed  

rzut apartamentu przed i po aranżacji

Małgorzata Tomczak: 125-metrowy apartament na warszawskim Bemowie zastałyście jako stan deweloperski. Zamieszkała w nim czteroosobowa rodzina. Zaprojektowałyście wnętrza, w których jest bardzo jasno i słonecznie. Jak pracowałyście ze światłem, jak względem niego rozłożone są funkcje w mieszkaniu?

Katarzyna Beresińska: Strefa dzienna mieszkania ma okna wychodzące na zachodnią stronę i graniczy z balkonem. To był punkt wyjściowy do planowania „serca domu” czyli przestrzeni wspólnej domowników. Okna od zachodniej strony mają również pokoje dzieci, aby były maksymalnie doświetlone światłem słonecznym w ciągu dnia. Strefa nocna rodziców została zlokalizowana w pomieszczeniach, których okna wychodzą na północną stronę. W kwestii światła sztucznego trzymałyśmy się zasady, którą często stosujemy we wnętrzach prywatnych: każde pomieszczenie musi mieć zarówno możliwość jasnego światła zbliżonego do światła dziennego, jak i światła dyskretnego, klimatycznego, relaksującego.

łazienka przy sypialni rodziców

łazienka przy sypialni rodziców

© TK Architekci

Małgorzata: Z rzutu wynika, że połączyliście dwa mniejsze mieszkania w jeden większy apartament. Tym sposobem pojawił się długi wąski korytarz, który dzieli dom na strefy — oddzielona jest strefa dzienna z kuchnią od sypialni rodziców i pokojów dziewczynek. Tym sposobem mieszkanie zyskało prywatną intymną część przeznaczoną tylko dla domowników. Na ile taki podział wynikał z zastanego kontekstu i rzutu mieszkania, a na ile był decyzją projektową?

Katarzyna: Wyjściowy układ (czyli 2 odrębne mieszkania oddzielone od siebie ścianą konstrukcyjną) stanowił bardzo duże wyzwanie. We wstępnej fazie koncepcji powstało wiele różnych wariantów układu funkcjonalnego, z których wspólnie z inwestorami wybraliśmy ten, który w najlepszy sposób wykorzystuje przestrzeń oraz umożliwia stworzenie planowanego programu. Zależało nam na wydzieleniu dużej strefy dziennej z otwartą kuchnią, strefy nocnej rodziców z prywatną łazienką i garderobą oraz dwóch pokoi dzieci, łazienki, pralni i toalety. Lokalizacja poszczególnych pomieszczeń w zaproponowanych miejscach w dużej mierze wynikała z ich ekspozycji na dzienne światło. Od strony zachodniej są okna pokoi dzieci oraz strefa dzienna, a od północy strefa nocna rodziców. Ze strefy dziennej jest też wyjście na największy balkon.

strefa dzienna

strefa dzienna

© TK Architekci

Małgorzata: Bardzo konsekwentnie stosujecie kolor i materiały w projekcie — białe szafki w każdym pomieszczeniu (kuchnia, pokoje dziewczynek, sypialnia) są wykonane z tej samej białej płyty MDF. Detal też jest bardzo dopracowany. Całość wygląda na bardzo staranną i dopieszczoną realizację.

Katarzyna: Nasze projekty wnętrz cechuje zwykle konsekwencja w kwestii zastosowanych materiałów. Uważamy, że użycie tej samej palety barw, faktur i typów materiałów w całym wnętrzu nadaje mu harmonii. Dopracowany detal we wnętrzu jest naszym zdaniem bardzo istotny, szczególnie w przypadku wnętrz minimalistycznych, w koncepcjach opartych na prostej, geometrycznej formie, wówczas detale bardzo zwracają uwagę.

Małgorzata: Na ile miałyście swobodę w doborze dodatków, a na ile inwestorzy mieli zamówienia na konkretne dizjanerskie przedmioty?

Katarzyna: Klientom zależało na wnętrzu nowoczesnym, w jasnej kolorystyce, jednocześnie ciepłym i przytulnym. Konkretne rozwiązania produktowe i materiałowe były naszą propozycją. W kwestiach estetycznych od razu było między nami porozumienie, także proces pracy nad projektem przebiegał bardzo zgodnie. Na koniec inwestorka wzbogaciła pokój młodszej córeczki o dodatki (pudełka na zabawki, pluszaki, tkaniny), które bardzo ładnie wkomponowały się we wnętrze. To też był dla nas sygnał, że pod kątem estetyki dobrze się rozumiemy.

pokój dziecka

pokój dziecka

© TK Architekci

Małgorzata: Co było największym wyzwaniem w pracy nad tym projektem?

Katarzyna: Połączenie dwóch średniej wielkości mieszkań w jedno większe stanowiło bardzo duże wyzwanie. Stworzenie przestronnego wnętrza z dużą strefą dzienną z wyjściowego układu wielu małych „pokoików”. Zaplanowanie całości w ten sposób, aby nie było problemów z przenoszeniem łazienek czy kuchni daleko od pionów kanalizacyjnych i wentylacyjnych.

Małgorzata: Dziękuję za rozmowę!

kolaż

  1. Lampa natynkowa Tubka Fabian
  2. Lampa wisząca Octo
  3. Dywan GREENPOINT GRIS
  4. Dywan TRESS IVORY
  5. Kosz dekoracyjny Atmosfera
  6. Stolik kawowy Tonga
  7. Krzesło białe Escal