shopping-cart 0,00 zł

swobodnie na temat

Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej

computer zapisz w ulubionych

Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej

09 listopada '19
Dane techniczne
Nazwa: Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej
Inwestor: Muzeum – Zamek w Łańcucie
Lokalizacja: Polska, Markowa
Projekt: Nizio Design International
Autor: Mirosław Nizio (główny projektant)
Zespół: Otylia Mazerant, Mariusz Niemiec, Bartłomiej Terlikowski, Agnieszka Czmut, Witold Skarzyński, Andrzej Koper, Anna Derach, Natalia Romik, Katarzyna Okraszewska
Konstrukcja:
Skanska
Architektura krajobrazu: Studio Architektury Krajobrazu Viretum Agnieszka Michalska
Instalacje: Biuro Projektowe Segesta
Projekt drogowy:
ATP–Projekt A. Iwaszek

Kalendarium:

  • projekt
  • realizacja

 

2010 (konkurs)–2012
2012–2016

Powierzchnie:

  • całkowita
  • działki

 

657 m²
4 001 m²

Koszt:
8,6 mln PLN

Z archiwum A&B — najlepsze polskie projekty ostatniego dziesięciolecia

[materiał oryginalny A&B 12'2016]


Okres wielkiej zawieruchy w Europie był dla wielu czasem egzaminu z człowieczeństwa. Rodzina Ulmów zapłaciła za to najwyższą cenę. Wiele lat po wydarzeniach w Markowej wciąż są oni symbolem tych Polaków, którzy gotowi byli oddać wszystko w imię ocalenia ludzkiego życia. Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej ich imienia jest obiektem-świadectwem tego, że nawet w najtrudniejszym momencie historii, nadzieja wciąż istnieje.

Józef Ulma, Umot ha-Olam — Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, jego żona Wiktoria oraz szóstka ich dzieci zginęli rozstrzelani z rąk niemieckich żandarmów 24 marca 1944 za pomoc udzieloną trzem żydowskim rodzinom, z których dwie przyjęli pod własny dach. Oczywiście, nie byli jedynymi Polakami, których spotkała tak okrutna kara za okazanie ludzkich odruchów w czasach wielkiej zawieruchy i pomieszania pojęć, lecz to właśnie ich los stał się rozpoznawalnym symbolem męczeństwa Polaków mordowanych za pomaganie Żydom.

rzut

rzut

© Nizio Design International

Choć małżeństwo doczekało się upamiętnienia poprzez nadanie przez instytut Jad Waszem (Yad Vashem) najwyższego izraelskiego odznaczenia, a proces beatyfikacyjny Ulmów toczy się od września 2003 roku, to do czasu realizacji muzeum w Markowej ciężko mówić w Polsce o namacalnym i tak silnie działającym na zmysły upamiętnieniu tej bohaterskiej rodziny i innych jej podobnych. Owszem, w Markowej w sześćdziesiątą rocznicę zbrodni odsłonięto pomnik upamiętniający ofiary zbrodni, ale jako samodzielne dzieło nie niesie tak dużego ładunku emocjonalnego jak nowy obiekt.

Muzeum jest realizacją poruszającą, która oddziałuje na odbiorcę bardzo silnie, poprzez natężenie światła i cienia, formę, materiał, jego kolor i fakturę. Także przez sposób, w jaki powiązany został z otoczeniem. Jest jak abstrakcyjne dzieło ekspresyjnie prezentujące skomplikowane refleksje i uczucia towarzyszące jego powstaniu. Głęboka symbolika, kryjąca się za zgeometryzowanymi formami odnajduje jednak ujście dopiero w momencie kontaktu z odbiorcą.

przekroje

przekroje (od dołu): A–A, B–B i C–C

© Nizio Design International

Realizacja składa się z kilku istotnych elementów: z placu od strony drogi, otwierającego się na Markową z jednej strony, domkniętego frontową elewacją budynku z drugiej i ścianą, na której powieszono nazwiska Polaków pomagających Żydom w czasie II wojny światowej. Także w posadzce umieszczono podświetlone płytki z nazwiskami, te jednak poświęcono Polakom, którzy zapłacili za pomoc najwyższą cenę; z części ukrytej pod zieleńcem, zawierającej zaplecze techniczne i biurowe instytucji, a także salę wykładową; z części zielonej, której potrzeba jeszcze trochę czasu na wzrost, lecz upamiętniającej rodzinę Ulmów poprzez analogię do ich sadu czy nawiązującego do ogrodów Jad Waszem; „domu”.

Nieduża jak na obiekt muzealny, lecz mocna bryła, o trójkątnej, ostrokątnej podstawie, choć mocno minimalistyczna w formie, pozbawiona wszelkiego detalu wyraźnie przypomina dom. Przetworzony, ale wciąż dom. Jest echem historii, która rozegrała się tu ponad siedemdziesiąt lat temu. Dość brutalny sposób, w jaki wgryza się w teren stanowi bardzo mocną metaforę.

makieta domu Ulmów w formie prostopadłościanu stanowi centralny punkt w przestrzeni wystawienniczej muzeum — zarówno jako najważniejsza część ekspozycji, silnie oddziałująca na wyobraźnię widza, jak i kompozycyjna dominanta w ascetycznej przestrzeni hali

makieta domu Ulmów w formie prostopadłościanu stanowi centralny punkt w przestrzeni wystawienniczej muzeum — zarówno jako najważniejsza część ekspozycji, silnie oddziałująca na wyobraźnię widza, jak i kompozycyjna dominanta w ascetycznej przestrzeni hali

fot. © Nizio Design International

Budynek stanowi centralną część realizacji, spina cały zamysł projektowy w jedną spójną całość i jest najbardziej zauważalny. Żelbetową konstrukcję pokryto modną i efektowną stalą kortenowską, nadającą obiektowi dwojakiego wyrazu. Z jednej strony faktura materiału i jego charakter nadają realizacji pewnej surowości, z drugiej rudobrązowa barwa przywołuje na myśl domowe ciepło. Choć sam w sobie obiekt jest bardzo ekspresyjny i językiem symboli wypowiada wiele, to także mieści zasadniczą część ekspozycji. Znajduje się tu szklany prostopadłościan o powierzchni około 40 m², stanowiący symboliczną replikę prawdziwego domu rodziny Ulmów, zawierający sprzęty ocalone z oryginalnego obiektu.

Pomimo relatywnie niewielkich gabarytów Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej jest obiektem o wyjątkowym potencjale historycznym i kulturowym. Rzeźbiarskość, plastyczność i symbolizm zamysłu projektowego budzą nadzieję, iż całość w istocie jest czymś więcej niż miejscem wystawienniczym — jest samodzielnym pomnikiem wydarzeń i osób, które upamiętnia.

Maciej KAPOŁKA