okno zamknie się za 5

computer zapisz w ulubionych

W świecie serialu Mad Men, czyli biuro idealne

12 sierpnia '20

Lata 60. XX wieku. Nowojorska Madison Avenue to kultowy adres na serialowej mapie każdego miłośnika wzornictwa. W przeciągu dekady, która wyznacza ramy serialu Mad Men, wiele się zmienia: bohaterowie, moda czy kwestie społeczne. Niezmienne pozostają świetnie zaprojektowane wnętrza z perełkami w stylu mid-century modern.

Atmosferę budują nie tylko wyraziści bohaterowie, zręczna szermierka słowna, ale także to, co dzieje się w tle: dźwięki i obrazy. W biurach agencji reklamowej Sterling Cooper praca wre — dzwonią telefony, palce stukają o maszyny do pisania, a kostki lodu dźwięcznie uderzają o ściany szklanek z wysokoprocentowymi trunkami. Bohaterowie z obowiązkowym papierosem w dłoniach przygotowują zaskakujące kampanie i chwytliwe hasła reklamowe. Praca w tak stylowych i dopracowanych wnętrzach wydaje się przyjemnością. Od sof przez lampy aż po szklanki i papierośnice — dzięki zespołowi Dana Bishopa, Amy Wells i Claudette Didul — jest na czym zawiesić oko.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez Filmandfurniture (@filmandfurniture)


kadr z serialu

© Filmandfurniture

23. piętro wieżowca przy Madison Avenue

Scenografowie fundują nam podwójną, a nawet potrójną przyjemność w przyglądaniu się wnętrzom. Lokalizacja, układ i wielkość biur agencji Sterling Cooper zmieniają się w trakcie trwania serialu — co daje nowe wnętrzarskie pole do popisu. Zacznijmy jednak od początku. W pierwszych trzech sezonach, aby dostać się do siedziby Mad Menów zlokalizowanej w nowojorskim wieżowcu — musimy wsiąść do windy obsługiwanej przez czarnoskórego windziarza. Z wyłożonego białym i czarnym kamieniem lobby z odrobiną zieleni przestępujemy progi agencji reklamowej — pod nogami czuć grubą wykładzinę, ściany wykończono drewnianymi panelami, a przed naszymi oczami rozpościera się widok na otwartą przestrzeń biurową.

To tu pracują szeregowi pracownicy, niekoniecznie z widokiem na nowojorskie wieżowce i dostępem do światła dziennego. Sekretarka witająca gości siedzi za solidnym, drewnianym, ale pięknym w formie biurkiem — na skórzanym fotelu biurowym zaprojektowanym przez Charlesa i Ray Eamesów. W tle można zauważyć wyrośnięty filodendron. W jednym z sezonów w przestrzeni wspólnej pojawia się stół konferencyjny o owalnym blacie na stalowej nodze projektu Florence Knoll otoczony tapicerowanymi niebieskimi krzesłami Eero Saarinena o płynnej linii oparcia i otworem nad siedziskiem.

Bardziej znamienite osobistości agencji pracują we własnych, przestronnych biurach z widokiem na miasto oraz pięknym wyposażeniem. Każdy gabinet został urządzony w innym stylu, ale w żadnym z nich nie brakuje drewnianych biurek, skórzanych foteli o gładkich liniach, komód na zgrabnych nóżkach, tapicerowanych nowoczesnych sof i dopasowanych barków na alkohol. Tu nawet szklanki do whisky są kultowe — model Roly Poly ze srebrną obwódką, w kulistym kształcie zaprojektowała w latach 60. Dorothy Thorpe.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez Filmandfurniture (@filmandfurniture)

szklanki Roly Poly, proj.: Dorothy Thorpe

© Filmandfurniture

Gabinet jednego z założycieli firmy — Bertrama Coopera rządzi się swoimi prawami i został urządzony w stylu japońskim. W biurze dyrektora kreatywnego Dona Drapera przy drewnianym biurku stoją plecione fotele z drewna tekowego, model FD-146 duńskich projektantów (Hvidt i Mølgaard-Nielsen). Naprzeciwko miejsce spotkań i pracy zespołowej — kanciasta beżowa sofa wykończona drewnianymi bokami, fotele w tym samym stylu oraz dorodna monstera.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez MidcenturyrestorationUK (@midcenturyrestorationuk)


fotel FD-146, proj.: Peter Hvidt i Orla Mølgaard-Nielsen

© MidcenturyrestorationUK

We wnętrzach nie brakuje sztuki, ciekawych wzorów oraz zieleni. Przestrzeń open space uporządkowana jest za pomocą półprzeźroczystych ścianek działowych, a drewniane elementy uzupełniane są akcentami w delikatnych odcieniach: różu i błękitu. Biuro jest nowoczesne, choć w utrzymane w tradycyjnym tonie.

 

Głos został już oddany