shopping-cart 0,00 zł

swobodnie na temat

Mosty

03'16
na okładce:

na okładce:

budowa nowojorskiego Brooklyn Bridge
[patrz s. 32]

© ilustracja z magazynu „Harper’s Weekly”, lata 70. XIX wieku, archiwum Krystyny Styrny‑Bartkowicz

Mosty

na okładce:
03'16

na okładce:

budowa nowojorskiego Brooklyn Bridge
[patrz s. 32]

© ilustracja z magazynu „Harper’s Weekly”, lata 70. XIX wieku, archiwum Krystyny Styrny‑Bartkowicz

Małgorzata TOMCZAK

mosty

Most jest niewątpliwie jednym z najtrudniejszych i najpiękniejszych wyzwań, jakie stoją przed projektantem. Jest nośnikiem ludzkich historii i zalążkiem tajemnicy. Łączy, na poziomie symbolicznym i materialnym, dwa brzegi. Jest też instrumentem polityki i dumą mieszkańców miast, w których powstaje. To też jedna z najpopularniejszych metafor: most między ludźmi, kulturami, religiami.

W marcowym numerze chcemy przyjrzeć się ostatnim spektakularnym realizacjom mostów. Stąd m.in. czerwona piramida w Rejkiawiku czy most Olafura Eliassona w Kopenhadze. Pokazują one, że lekkość, ale też odwaga przyczyniają się do powstania wyjątkowych dzieł. Przyglądamy się też polskim realizacjom, które dowodzą, że odpowiednio dobrane technologie, materiały wraz z przemyślanym projektem stają się katalizatorem rozwoju urbanistycznego.

Jednym z serialowych hitów ostatnich lat jest szwedzko-duńska produkcja pt. „Most nad Sundem”. Tytułowy most widzimy w serialu wielokrotnie — główni bohaterowie przemierzają go często, łączy bowiem Kopenhagę ze szwedzkim Malmö, na nim też rozegrała się pierwsza i najbardziej symboliczna scena serialu. Wspominam o tym głównie dlatego, żeby zobrazować tezę, że mosty, oprócz tego, że są inżynierskimi dziełami sztuki (ten nad Sundem ma prawie osiem kilometrów i jest najdłuższym mostem na świecie łączącym dwa kraje), są też inkubatorami ludzkich historii.

I to jest w nich chyba najpiękniejsze.