shopping-cart 0,00 zł

swobodnie na temat

Architektura i Biznes - 6/2009

06'09

Architektura i Biznes - 6/2009

06'09

rewitalizacja

Hotele, podobnie jak dworce, lotniska to niemiejsca, przestrzenie niczyje, bezimienne, charakteryzujące się chwilowością, powtarzalnością, przewidywalnością.
Istnieją dwie kategorie hoteli. Jedne to miejsca, w których z jakichś powodów musimy przebywać określoną, ale krótką ilość czasu, które mają ustandaryzowaną jakość usług, odpowiednią lokalizację. Bezimienne, podobne do siebie, puste uczuciowo… Przebywamy w nich będąc gdzieś w drodze, w konkretnym celu. To przestrzenie, w których jesteśmy tymczasowymi gośćmi, odarte z prywatności i intymności konkretnego człowieka. Tworzone po to, aby zaspokoić potrzeby przebywającego w nich gościa — Internet, budzenie, śniadanie, dla bardziej wymagających basen, czasem zdarzy się ładny widok z okna.
Są jednak i takie hotele, które wybieramy świadomie jako miejsca inspirujące, wyrywające nas z codzienności. To przestrzenie dla poszukującego nomada, wędrującego obserwatora, kolekcjonera doświadczeń, konstruktora sytuacji i zdarzeń, które nie są zrządzeniem losu, ale efektem jego kreacji i wyboru. To miejsca, dla których wybieramy powolność i które zapisujemy w pamięci, będąc anonimowym, ale indywidualnym odbiorcą mnogości wrażeń.
W czerwcowym wydaniu A&B zachęcamy do takiego czytania architektury hoteli i poszukiwania w niej tych znaczeń, których źródła nie tkwią tylko w funkcji i formie.

Małgorzata Tomczak

 


WYDARZENIA


TEMAT NUMERU: ARCHITEKTURA HOTELI