shopping-cart 0,00 zł

swobodnie na temat

Architektura i Biznes - 3/2013

03'13

Architektura i Biznes - 3/2013

03'13

temat numeru
elewacje

 

Rzadko zdarza się wydanie A&B, w którym nie byłaby prezentowana jakaś hiszpańska realizacja. Także w tym numerze naszego miesięcznika — którego tematem wiodącym są elewacje — wśród najciekawszych, naszym zdaniem, przykładów tego typu rozwiązań znalazły się dwa hiszpańskie obiekty. Architektura tworzona we współczesnej Hiszpanii — ze swoim formalnym wyrafinowaniem i fotogeniczną barwnością — od lat z powodzeniem kolonizuje rozkładówki branżowych magazynów i odświeżane co parę godzin strony niezliczonych blogów architektonicznych. Nie chodzi tu tylko o największe nazwiska i wysokobudżetowe inwestycje. Hiszpański pejzaż architektoniczny współtworzą także komisariaty wyglądające jak biurowce klasy A, małomiasteczkowe urzędy przypominające szkatułki na klejnoty, mieniące się bogatą paletą barw i materiałów szkoły, żłobki, przedszkola. Doprawdy, trudno się oprzeć ich architektonicznemu urokowi. Ale ten estetyczny nadmiar ma swoją cenę i tak zwaną drugą stronę medalu.


Nasi hiszpańscy korespondenci, Agnieszka Stępień i Lorenzo Barnó, przedstawili w swoim poruszającym eseju, do którego lektury zachęcamy Państwa w tym wydaniu A&B, przygnębiający obraz architektury i budownictwa Hiszpanii wyłaniający się po pęknięciu nieruchomościowej bańki. Ten materiał otwiera symboliczne zdjęcie prezentujące na pierwszym planie ruiny niedokończonej inwestycji — potencjalnej ikony autorstwa Toyo Ito, której tłem jest ciągnąca się po horyzont widmowa mieszkaniówka. Zapoznanie się z tym mniej folderowym obliczem Hiszpanii szczególnie przydałoby się niestrudzonym wyznawcom wiary w „efekt Bilbao” i tym podobne mity. Takich, niestety, wciąż nie brakuje.


Marta Karpińska

 

 

p o d g l ą d    n u m e r u :