„Projekty wnętrz nie są sztuką dla sztuki.” Agnieszka Balicka w cyklu „10 pytań do architekta wnętrz”

12 lipca '23

„10 pytań do architekta wnętrz” to cykl krótkich rozmów inspirowany serią „10 pytań do…”. Tym razem nasza uwaga zwrócona jest na architektów wnętrz. W dzisiejszym odcinku o swoim podejściu do projektowania opowiada Agnieszka Balicka.

Agnieszka Balicka — główna architektka studia Balicka Design. Najbardziej w swoim życiu ceni jakość, styl i personalizację. Tworzy niepowtarzalne wnętrza z charakterem, które kryją w sobie mieszankę stylu klasycznego, loftowego, boho, hamptons, czy skandynawskiego. Dla tych najbardziej artystycznych dusz potrafi w projektowaniu odkryć swoją drugą, zaskakującą stronę. Współtwórczyni projektu Życiowe Metamorfozy

1. Dom to dla mnie…

Jedno z najważniejszych miejsc. Tutaj trochę Was zaskoczę, ponieważ dla mnie dom nie wiąże się z konkretnym miejscem, tylko z moją rodziną i ludźmi, którymi się otaczam. Przez wiele lat, razem z mężem wynajmowaliśmy mieszkania i zmieniliśmy je jak rękawiczki, w zależności od tego, jakie mieliśmy wówczas potrzeby. Każde z tych miejsce nazywałam domem. Oczywiście warto podkreślić, że jako architekt nie zadowalałam się pierwszym lepszym lokalem do wynajęcia. Musiał on spełnić listę moich wymagań estetycznych oraz funkcjonalnych, co nie było takie proste. Gdy znajdowałam przestrzeń, w której mogłam zbudować atmosferę sprzyjającą naszemu trybowi życia, tworzył się nasz dom.

Często słyszę pytanie, jak wyobrażam sobie swój przyszły dom? Jaki on mam być? Będzie to nowoczesny budynek czy apartament w środku miasta? Zawsze odpowiadam, że zależy, w której części świata będzie zlokalizowany. Dla mnie nieruchomość, zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz musi być połączona z otaczająca ją przestrzenią, aby tworzyć wspólną, spójną całość. Jestem zatem otwarta na to, co przyniesie mi przyszłość…Wiem za to na pewno, że wnętrze będzie miało mój unikalny charakter niezależnie, od tego, gdzie się znajdzie.

2. Kluczem do udanego projektu wnętrza jest…

Zrozumienie, zaufanie i słuchanie. Przy tworzeniu projektu wnętrz konieczne jest porozumienie stylistyczne między klientem i architektem. Aby zrozumienie estetki i proponowanych rozwiązań było czymś naturalnym, niewymuszonym i nie wymagało większych wyjaśnień, ani zapewnień, że dana propozycja będzie odpowiadała oczekiwaniom klienta. Robiąc sobie tatuaż, wybieramy studio, które oferuje stylistykę prac, która nam odpowiada i nie martwimy się wtedy o rezultat, bo od samego początku wiemy, że jesteśmy pod opieką artysty, który ma taką samą estetykę jak my. Identycznie jest z architektem wnętrz.

W każdym zawodzie obustronne zaufanie jest kluczem do sukcesu. Natomiast słuchanie potrzeb naszych klientów, zarówno funkcjonalnych, jak i estetycznych, jest dla mnie niezbędnym elementem. Pozwala mi to, dokładnie dopasować się do ich oczekiwań, równocześnie zachowując moją „balickową” stylistykę.

3. Inspiracji szukam…

Wszędzie. Czasami zobaczę jakieś cudowne zdjęcie i coś mnie na nim zainspiruje. Czasem odwiedzę butik i zwrócę uwagę na fajnie zaprojektowany mebel. A czasami spotykam się pierwszy raz z klientem, słucham o jego potrzebach i widzę iskierkę w oku, gdy mówi o swoich marzeniach wnętrzarski i to napędza mnie do działania, oraz budowania całej koncepcji wnętrza.

4. We współpracy z inwestorem najważniejsze jest…

Dokładnie to samo co przy tworzeniu udanego projektu: zrozumienie, zaufanie i słuchanie. Projekty wnętrz nie są sztuką dla sztuki, tylko służą konkretnym osobom, dlatego zrozumienie ich potrzeb jest tu kluczowe.

5. Mój ulubiony styl aranżacyjny to…

Mój własny. Bardzo nie lubię się szufladkować. Moje projekty są bardzo eklektyczne i dopasowane do przestrzeni, w której projektuje oraz wymagań klienta. W mojej stylistyce znajdują się zarówno elementy klasyczne, jak i minimalistyczne. Rustykalne, wabi sabi, skandynawskie i w stylu angielskim. Wszystko zamknięte w ciepłej i zgaszonej kolorystyce.

6. Najcenniejszy przedmiot w moim domu to…

Nie mam takiego.

7. Najczęściej popełnianym błędem przy samodzielnym wystroju wnętrz jest…

Nieproszenie o pomoc architekta. Nie każdy musi i ma potrzebę wykonywać projekt wnętrz, ale przy tak dużej inwestycji czasowej i finansowej, jaką jest samodzielny wystrój wnętrza, warto poszerzyć swoją wiedze na ten temat. Można umówić się z architektem na konsultację i przedyskutować te elementy, które budzą najwięcej wątpliwości. W sieci jest wiele blogów, które opisują poszczególne etapy prac remontowych i „niespodzianki”, które mogą się na danych etapach pojawiać. Warto do nich zajrzeć. Są również narzędzia, które umożliwiają np. stworzenie poglądowej wizualizacji projektowanej przestrzeni, stworzenie listy zakupowej czy harmonogramu prac remontowych. O tym też warto pomyśleć.

8. Nasz ulubiony materiał to…

Mam kilka: drewno, kamień, tapety ścienne i sztukateria. Jeśli jako materiał możemy potraktować również oświetlenie, to jest to dla mnie bardzo ważny element, ponieważ tworząc kompozycję, traktuje je jako biżuterię całej stylizacji.

9. Trend, który chciałabym, aby już przeminął to…

Nie ma takiego. Trendami należy się bawić i dostosowywać je do tego, co mamy zamiar osiągnąć, więc nie ma co się ograniczać i zamykać drogi na różne możliwości.

10. Chciałabym, kiedyś zamieszkać w…

Na razie na mojej liście jest: Paryż, Londyn, Hiszpania – tu nie zamykam się na żaden region, Wenecja. Dom w Wenecji jest moim marzeniem sprzed wielu lat. Włochy – okolice jeziora Como, Nowy Jork, Los Angeles. Marzy mi się również dom w górach w stylu zakopiańskim, nowoczesny dom nad jeziorem na Mazurach oraz niewielki dom w lesie. Lista nadal zostaje otwarta i za każdym moim nowym doświadczaniem będzie się rozrastała o nowe lokalizacje.

Obejrzy więcej projektów autorstwa Agnieszki Balickiej

Rozmawiała: KATARZYNA SZOSTAK

Głos został już oddany

DACHRYNNA: zintegrowany system dachowy 2w1 (Dach + Rynna)
DACHRYNNA: zintegrowany system dachowy 2w1 (Dach + Rynna)
Bestsellery
KLUDI – nowy wymiar luksusu
OKEDA – długie kobiece włosy nie są straszne naszym prysznicowym odpływom liniowym
FABROL - najlepszy adres dla twoich rolet