„Nie uznaję żadnych trendów w projektowaniu architektury”. Katarzyna Buczkowska-Grobecka w cyklu „10 pytań do architekta wnętrz”

Katarzyna Szostak
09 listopada '22

„10 pytań do architekta wnętrz” to nowy cykl krótkich rozmów inspirowany serią „10 pytań do…”. Tym razem nasza uwaga zwrócona jest na architektów wnętrz. W dzisiejszym odcinku o swoim podejściu do projektowania opowiada Katarzyna Buczkowska-Grobecka. 

Katarzyna Buczkowska-Grobecka — architektka IARP, absolwentka Wydziału Architektury i Urbanistyki Politechniki Poznańskiej. Studiowała na Via University College w Danii. W 2016 roku założyła w Poznaniu pracownię Ktura Architekci. Zajmuje się projektowaniem architektury mieszkaniowej i jednorodzinnej. Domy to jej największa pasja.

1. Dom to dla mnie…

Spokojna i osobista przestrzeń. To schronienie, do którego każdego dnia chcemy wracać, znajdując ukojenie.

2. Kluczem do udanego projektu wnętrza jest…

Ciągła rozmowa i szczery kontakt z Klientem oraz tworzenie wnętrza wspólnie z nim. Szczegółowy wywiad, ale też obserwacja jego zachowań, domu, w którym żyje, poznanie go. Udany projekt to nie problem. Udana realizacja to sukces. Na to czeka Klient i do tego dąży architekt. Jest to możliwe tylko wtedy, gdy architekt będzie obecny do końca.

3. Inspiracji szukam…

Nigdy ich nie szukam. Non stop patrzę i widzę. Otoczenie i ludzie dają mi codziennie, nieskończoną ilość inspiracji. Gdy wchodzę do nowej przestrzeni, którą mam zaprojektować lub gdy dokonuję wizji lokalnej działki, na której mam postawić dom albo gdy spojrzę na rzut budynku, który mam przebudować, bardzo szybko widzę rozwiązania. Czasem potrzebuję krótkiej rozmowy z Klientem, chwili, aby tam pobyć i się poszwendać. Gdy mam już projekt w głowie, nie ma takiej siły, która go zmieni. To bardzo ułatwia mi dalszą pracę.

Raz miałam ciekawą sytuację z Klientem. Nie spodobała mu się moja propozycja przebudowy domu. Oczywiście, zupełnie nie spodziewał się, że będzie tak wyglądać. Jak to zwykle bywa, miał swój pomysł. Byłam bardzo pewna tego projektu i wiedziałam, że to zdecydowanie najlepsze rozwiązanie. Funkcjonalne, architektoniczne, kosztowe, ale przede wszystkim odpowiadało w pełni na wytyczne i program funkcjonalny. Klient był nieugięty. Tak więc wróciliśmy do punktu wyjścia i przeszłam z nim wspólnie raz jeszcze całą drogę projektową od początku. Nieco wolniej i spokojniej, analizując każdy krok. Tygodnie mijały, spotkania się odbywały, aż doszliśmy już prawie do końca projektu koncepcyjnego z poczuciem zadowolenia u Klienta. Na ostatnim spotkaniu wyciągnęłam z szuflady mój pierwszy projekt. To właśnie on stał się tym finalnym. I tak dalszy etap pracy przy tym projekcie przebiegał bez zarzutów. Mogę przyznać, że ten projekt miał duży wpływ na moją dalszą pracę zawodową.

4. We współpracy z inwestorem najważniejsze jest…

Bezwzględne zaufanie do architekta podczas całego procesu projektowo-wykonawczego, od pierwszej kreski aż do końca realizacji. Bez tego to strata czasu i walka z wiatrakami.

5. Mój ulubiony styl aranżacyjny to…

To pytanie zatrzymało mnie na dłużej. Nie wiem. Inni by powiedzieli, że po prostu mój. Jakiś on zapewne jest. Nie zastanawiam się nad tym i chyba nie chce go ani określać, ani nazywać. Lubię przebywać we wnętrzach mocno minimalistycznych i industrialnych, ale także eklektycznych i art deco. Tam zawsze się odnajdę, choć w moich projektach tego nie znajdziecie. Zupełnie nie po drodze mi za to z klimatami vintage i boho.

6. Najcenniejszy przedmiot w moim domu to…

Lampy i makiety moich projektów.

7. Najczęściej popełnianym błędem przy samodzielnym wystroju wnętrz jest…

Samodzielny wystrój wnętrz. A tak na poważnie. Patrzenie na pomieszczenia jako oddzielne przestrzenie. Brak konsekwentnych decyzji projektowych i wyborów. Wnikliwa obserwacja wnętrz innych. Niestety, częstym błędem jest konsultacja projektu z osobami trzecimi jeszcze w trakcie prac, nawet jeśli korzysta się z usług architekta. To największa krzywda, jaką można zrobić swojej przestrzeni i samemu sobie w całym procesie projektowo-wykonawczym.

8. Mój ulubiony materiał to…

Każdy, który jest biały. Nie posiadam jednego ulubionego materiału. Za to bardzo lubię je zestawiać i różnicować. Lubię materiały, które są sensoryczne. Takie, które mogę dotykać. Znajdujące się w takich miejscach, że ten kontakt jest nieunikniony. Materiały, które pobudzają zmysły. Lubię tekstury i struktury. Lubię wysoki połysk i głęboki mat, drewno i chrom, ciepło i zimno. Chyba właśnie materiał jest dla mnie najciekawszym detalem architektury wnętrz.

9. Trend, który chciałabym, aby już przeminął to…

Zdecydowanie nie uznaje żadnych trendów w projektowaniu architektury. To zło, które kaleczy postrzeganie architektury i przestrzeni. Największą wartością architektury jest dla mnie to, jak ona się starzeje. Jakiekolwiek trendy i moda temu przeszkadzają. Gdy Klient pyta mnie, co teraz jest modne albo odpowiadam: „Nie wiem” albo uciekam. 

10. Chciałabym kiedyś zamieszkać w…

Rok w Katowicach i rok w Nowym Jorku.

Chcesz zobaczyć projekty autorstwa Katarzyny Buczkowskiej-Grobeckiej? Kliknij TUTAJ

Rozmawiała: KATARZYNA SZOSTAK

Głos został już oddany

Seria Austin – klamki do drzwi wewnątrzlokalowych
Seria Austin – klamki do drzwi wewnątrzlokalowych
TRENDY [2022] - Modna łazienka
TRENDY [2022] - Modna łazienka