Neuroarchitektura jako dziedzina nauki wykształciła się ponad dwadzieścia lat temu w odpowiedzi na zagadnienie wpływu otaczającego środowiska na mózg i ciało człowieka. Tematy, które nurtują naukowców, obecnie spędzają sen z powiek również architektom i projektantom wnętrz. Przykłady architektury poprawiającej jakość życia i zdrowia znajdujemy w pracowni MOKAA.
Neuroarchitektura MOKAA
Fot: Dominika Wilk/Materiały prasowe©
między nauką a projektowaniem
Neuroarchitektura jest połączeniem neurobiologii, psychologii środowiskowej i architektury. Efekty badań przekładają się realnie na decyzje projektowe, a aranżacje realizowane są z uwagą i szacunkiem dla odkryć naukowych i ich wpływu na funkcjonowanie człowieka w konkretnych wnętrzach.
Neuroarchitektura MOKAA
Fot: Mariusz Roguski/Materiały prasowe©
Badania pokazują, że pracując w miejscu z naturalnym światłem doznajemy mniej bólów głowy i zmęczenia wzroku, a przebywanie w naturze obniża poziom stresu i przyspiesza regenerację organizmu. W 2025 roku szwedzki instytut RISE opracował NeuroDesign & NeuroArchitecture Index (NDIX) – narzędzie oceniające przestrzeń między innymi pod kątem funkcji poznawczych, oddziaływania sensorycznego i kontaktu z naturą. Neurodesign staje się stopniowo standardem w projektowaniu, a samo tworzenie – świadomym i odpowiedzialnym procesem.
Neuroarchitektura MOKAA
Fot: Dominika Wilk/Materiały prasowe©
Jakie czynniki mają największy wpływ na dobre samopoczucie? Kontakt z przyrodą, naturalne światło i ziemista kolorystyka – to odpowiedź pracowni MOKAA, która stała się bazą każdej z ich aranżacji.
Neuroarchitektura MOKAA
Fot: Maja Bułkowska Fotografia/Materiały prasowe©
Atrium House
Aranżację wyróżnia atrium umieszczone w centralnej części domu. Dzięki dużej ilości naturalnego światła, jakie przepuszcza, nawet najbardziej schowane pomieszczenia pozostają jasne i żywe. Taras pełni rolę drugiego salonu, zacierając granicę między wnętrzem a otoczeniem.
Neuroarchitektura MOKAA
Fot: Pietruszka Fotografia/Materiały prasowe©
Inside Out Villa
W tym projekcie przyjęto prostą zasadę – zieleń ma być widoczna z każdego miejsca domu. Centralnym punktem aranżacji jest brzoza, dzięki której przyroda i zmiany zachodzące w niej o każdej porze roku są na wyciągnięcie ręki.
Neuroarchitektura MOKAA
Fot: Tom Kurek/Materiały prasowe©
Forest View House
Osią projektu stał się las widoczny za dużymi przeszkleniami. Widok ten tworzy wykadrowany obraz, wpuszczający niejako naturę do wnętrza domu. Południowo-wschodnia orientacja budynku sprawia, że rankiem dostajemy dawkę delikatnych promieni słonecznych, a popołudniami naturalne zacienienie, dzięki czemu zbędna jest klimatyzacja.
Neuroarchitektura MOKAA
Fot: Dominika Wilk/Materiały prasowe©
Vibe House
W tym projekcie rekreacja stała się nieodłączną częścią codzienności, dzięki strefie wellness z basenem sąsiadującej z salonem i kuchnią.
Neuroarchitektura MOKAA
Fot: Mariusz Roguski/Materiały prasowe©
City Break House
Jest to idealny przykład połączenia strefy dziennej z ogrodem, a co za tym idzie – ukazanie designu skoncentrowanego na naturze. Dzięki temu zabiegowi mamy wrażenie, że relaksując się na pufie odpoczywamy między drzewami w samym środku lasu.
Neuroarchitektura MOKAA
Fot: Maja Bułkowska Fotografia/Materiały prasowe©
światło - malarz nastroju
Każdy z tych projektów cechuje biofilia i naturalne oświetlenie.
Jak twierdzi Anna Lorenz, współwłaścicielka pracowni MOKAA "Niedoświetlone przestrzenie powodują większe zamknięcie i przygnębienie. Jeśli nie mamy dostępu do naturalnego światła, stosujemy rozwiązania, które je imitują. Ważne jest, aby człowiek odczuwał rytm dnia i nocy. Najbardziej lubię projekty kompleksowe, kiedy zostaje powierzony nam projekt domu, wnętrz i ogrodu. Wtedy możemy pracować bardziej holistycznie i uzyskać najlepsze efekty”.
Neuroarchitektura MOKAA
Fot: Maja Bułkowska Fotografia/Materiały prasowe©
kolory, które lubi układ nerwowy
Jeśli chodzi o kolorystykę, stawiamy na subtelne i delikatne barwy, aby pozwolić organizmowi się wyciszyć – otaczający świat dostarcza nam wystarczająco dużo bodźców – dom ma być oazą i schronieniem. Beże, ciepłe brązy, naturalne drewno i kamień to kolory i materiały które dominują w temacie neurodesignu.
Neuroarchitektura MOKAA
Fot: Maja Bułkowska Fotografia/Materiały prasowe©
Arch. Anna Lorenz wyjaśnia to w ten sposób - „W latach 60. i 70. wnętrza i meble były kolorowe. Ale na zewnątrz było szaro. Dziś świat zewnętrzny wypełniony jest mocnymi kolorami – reklamy, ekrany, oznakowania. Dlatego coraz częściej sięgamy we wnętrzach po barwy ziemi – nie dlatego, że to modna estetyka, ale dlatego, że układ nerwowy po prostu odpowiada na nie spokojem”
Neuroarchitektura MOKAA
Fot: Pietruszka Fotografia/Materiały prasowe©
luksus, który służy człowiekowi
Z upływem czasu wszystkie pomieszczenia zmieniają swoją funkcję. W salonie coraz częściej istotniejszy jest widok za oknem, niż ten płynący do nas z ekranu telewizora. Sypialnia jest miejscem, które ma umożliwiać nam regenerację, dlatego przywiązujemy wagę do temperatury, akustyki i odpowiedniego zaciemnienia oraz materiałów, na jakości których nie warto oszczędzać. Otwieramy domy na to, co na zewnątrz, aby móc poczuć łączność z naturą. Anna Lorenz mówi tu o ”human-oriented luxury” – luksusie, który ma podnosić jakość życia.
Neuroarchitektura MOKAA
Fot: Tom Kurek/Materiały prasowe©
Projektowanie przestrzeni jedynie dla walorów estetycznych nie spełnia już swojej funkcji. Neurodesign skupia się nie tylko na wyglądzie wnętrza, ale na tym, by służyło ono w pełni ciału i umysłowi.

























