shopping-cart 0,00 zł

swobodnie na temat

Obiekty BIM według kategorii

BIM

Nazwa „BIM” jest w ostatnim czasie niezwykle popularną frazą. Wzbudza zainteresowanie architektów, konstruktorów i projektantów, ale jak każda technologiczna nowość — budzi pewien lęk i obawy. Najczęściej jest to spowodowane brakiem informacji, przejrzystej informacji — czym jest BIM i na czym polega ta technologia? Co oferuje, jak bardzo jest innowacyjna, co może nam zaoferować i czy to tylko chwilowy trend czy może obowiązkowa pieśń przyszłości?

Nazwa „BIM” to akronim anglojęzycznego określenia Building Information Modeling, czyli Modelowanie Informacji o Budynku. Wiele osób sądzi, że BIM jest rozwinięciem metod CAD, czyli Projektowania Wspomaganego Komputerowo (CAD — ang. Computer Aided Design, również Computer Aided Drafting). To nieporozumienie — znaczenie BIM wykracza daleko poza sam proces opracowania projektów. O ile celem CAD było usprawnienie przygotowania dokumentacji, celem BIM jest zautomatyzowanie procesu realizacji inwestycji. Można bronić tezy, że CAD jest pewnego rodzaju podzbiorem BIM — z pewnością jeszcze przez lata rysunki i „papierowa” dokumentacja będą istotnym produktem biur korzystających z oprogramowania BIM, jednak ich znaczenie będzie maleć. Najważniejszym składnikiem nazwy BIM jest słowo „Informacja”. Dzięki technologii BIM wielobranżowy projekt stanie się źródłem zorganizowanego i spójnego strumienia informacji płynącego nie tylko na budowę, ale też do podwykonawców, dostawców materiałów budowlanych i dostawców elementów wyposażenia. Projekt BIM będzie więc narzędziem bezpośredniego sterowania realizacją inwestycji jako całością i na tym polega rewolucja BIM, dotycząca nie tylko firm projektowych, ale też całego przemysłu budowlanego.

Idea BIM nie jest nowa. Podstawy technologii BIM opracowane zostały już ponad 25 lat temu w firmie Graphisoft, która w 1987 roku wprowadziła na rynek pierwszą wersję programu ArchiCAD. Projektowanie w ArchiCADzie od początku polegało na tworzeniu wirtualnej makiety przyszłej budowli, na podstawie której rysunki generowane były samoczynnie. Programiści Graphisoftu starali się opracować oprogramowanie podążające za procesem, który odbywa się w umyśle i wyobraźni projektanta, a nie za tym, co w konsekwencji powstaje na desce. Początkowo niewystarczająca wydajność komputerów i brak wspólnego formatu wymiany danych nie pozwalały na szersze zintegrowanie z projektem architektonicznym opracowań branżowych, jednak już na początku lat 90. Graphisoft zaproponował firmom tworzącym oprogramowanie dla budownictwa współpracę w urzeczywistnieniu idei Wirtualnego Budynku (ang. Virtual Building). Dzięki tej inicjatywie w połowie lat 90. szereg uczelni i firm informatycznych powołało stowarzyszenie International Alliance for Interoperability (IAI), które postawiło sobie za cel opracowanie wspólnego formatu wymiany danych, umożliwiającego współpracę międzybranżową w budownictwie niezależnie od stosowanego oprogramowania. Owocem wspólnych działań stał się standard IFC (Industry Foundation Classes), przyjęty obecnie przez ogromną większość wiodących światowych firm informatycznych tworzących oprogramowanie dla budownictwa. To właśnie opracowanie uniwersalnego systemu wymiany danych pomiędzy różnymi aplikacjami sprawiło, że idea BIM staje się rzeczywistością — technologia BIM polega przecież na integrowaniu danych przygotowywanych przez inżynierów różnych branż z wirtualnym modelem budowli opracowywanym przez architektów. To jednak zaledwie pierwszy etap rewolucji BIM. Kolejnym etapem będzie zdalne powiązanie tych danych z procesem realizacji inwestycji.

Technologia BIM jest swego rodzaju rewolucją, nic więc dziwnego, że wiąże się z nią wiele nieporozumień. Wiele osób myli projektowanie w wirtualnej przestrzeni 3D z projektowaniem w systemie BIM. Model obejmujący tylko tematykę konstrukcyjno-budowlaną ma się jednak tak do projektowania BIM, jak stan surowy budowli do jej stanu wykończeniowego. Oczywiście pierwszym krokiem w kierunku BIM musi być porzucenie tradycyjnego oprogramowania CAD usprawniającego jedynie wykonywanie rysunków na rzecz oprogramowania zorientowanego „obiektowo”, operującego w wirtualnej przestrzeni, jednak by powstający model stał się pełnym modelem BIM, musi on zawierać w sobie również dane branżowe. Kolejnym etapem będzie wprowadzenie parametrów dotyczących czasu i ceny, tak by model zawierał w sobie również harmonogram budowy i kosztorys. Potem „już tylko” należy połączyć model z danymi dotyczącymi dostawców materiałów i wyrobów budowlanych (a także z danymi dotyczącymi dostawców usług), by projekt BIM mógł stać się efektywnym narzędziem do bezpośredniego kierowania budową. Jest oczywiste, że model BIM może być też narzędziem ułatwiającym efektywną eksploatację budynku. Będziemy mieli wtedy do czynienia nie tylko z pełną implementacją idei BIM, ale też z prawdziwą rewolucją budownictwie!

Prekursorem nowych tendencji BIM jest np. program ArchiCAD, dzieło firmy GRAPHISOFT. Dzięki technologii BIM i idei Wirtualnego Budynku projektowanie za pomocą takiego programu to coś więcej niż projektowanie w przestrzeni 3D. Zintegrowane informacji o projektowanej budowli w zbiór danych stanowiących jej przestrzenny model pozwala skoordynować dokumentację i wychwycić kolizje. Generowane rysunki są wynikiem przetworzenia zasobów stanowiących model budowli. Dzięki wzajemnym powiązaniom zmiany przenoszone są samoczynnie na wszystkie elementy dokumentacji. Projektanci mogą skupić się na projektowaniu, a nie na technicznych aspektach pracy nad dokumentacją. Standard IFC sprawia, że projekty branżowe mogą być wykonywane przy pomocy oprogramowania różnych firm, a wirtualny model budowli może zawierać wszystkie elementy konstrukcji, wyposażenia i instalacji. Architekci mogą współpracować z firmami wykonującymi opracowania branżowe niezależnie od stosowanego przez nie oprogramowania. Proces projektowania może zostać zorganizowany w naturalny sposób nawiązujący do prowadzenia budowy. To ogromnie przyspiesza pracę, zmniejsza ryzyko popełnienia błędów, przynosi znaczne oszczędności nie tylko na etapie projektowania, ale też podczas realizacji inwestycji. Zaawansowane możliwości tworzenia zestawień materiałów i kosztów pozwalają zapanować nad finansową stroną zamierzenia. Narzędzia zarządzania projektowaniem pozwalają właściwie zaplanować prace. Wszystko to sprawia, że projektanci pracujący z programem ArchiCAD panować mogą nie tylko nad tradycyjnymi trzema wymiarami definiującymi przestrzeń, lecz także nad czasem i kosztami inwestycji. Tak jest już dziś, a co przyniesie jutro?

Przyszłościowym celem technologii BIM jest sterowanie realizacją inwestycji. Wszystkie elementy układanki już istnieją. Komputery dysponują wystarczającą mocą, internet jest potężnym narzędziem komunikacji. Istnieją skomputeryzowane giełdy materiałów budowlanych, a korzystanie z internetowych narzędzi umożliwiających wyszukiwanie najtańszych dostawców jest codziennością. Specjalistyczne oprogramowanie nie tylko umożliwia sprawne wykonanie każdego z elementów wielobranżowej dokumentacji, ale też wspomaga działania inwestora i wykonawców, ułatwia skoordynowanie dostaw, pozwala zarządzać przedsięwzięciem, pomaga podczas późniejszej eksploatacji budynków. Na razie większość trybów tego mechanizmu kręci się osobno, lecz to właśnie ArchiCAD, będąc otwartym oprogramowaniem działającym w zaawansowanym systemie BIM, może najlepiej połączyć je w jedną całość. Integralnym składnikiem środowiska projektowania w programie ArchiCAD jest też internetowy portal BIM Components, pozwalający integrować projekt z rzeczywistą ofertą dostawców wyrobów budowlanych. Użytkownicy ArchiCADa mają więc w swych rękach potężne narzędzie pozwalające im nie tylko łatwiej i szybciej wykonać pracę, ale też zwielokrotnić osiągane dochody.

Ale czy rzeczywiście technologia BIM jest aż tak nowatorska? Czy nie można znaleźć analogii w przeszłości? Można — nihil novi sub sole! W starożytności nie znano technik rysunkowych umożliwiających tworzenie materialnych projektów, nie istniały sposoby powielania dokumentacji. Imhotep, nadworny architekt faraona Dżesera, całość projektu piramidy w Sakkarze przechowywał jedynie we własnej głowie, a zarządzał nie tylko budową, ale też dostawami materiałów, pracą kamieniołomów, ruchem statków na Nilu. Można więc zaryzykować twierdzenie, że miał w głowie... kompletny projekt BIM! Był dzięki temu jedną z najważniejszych osób w państwie. Komputery zwielokrotniają możliwości ludzkiego umysłu. Zacytujmy słynną myśl Steve'a Jobsa, założyciela firmy Apple: „Komputer jest dla ludzkiego umysłu tym, czym rower dla ludzkiego ciała”. Dzięki komputerom i technologii BIM wracamy więc w pewnym sensie do źródeł — architekt może stać się nie tylko „dostawcą dokumentacji”, ale znów może zapanować nad całym procesem budowy. Ciekawe, czy współcześni architekci będą potrafili skorzystać z tej szansy.

Budownictwo jest jednym z podstawowych działów gospodarki w każdym nowoczesnym kraju. Technologia BIM może być źródłem ogromnych oszczędności podczas realizacji każdej inwestycji. ArchiCAD jest najbardziej zaawansowanym programem działającym w technologii BIM, będąc przy tym systemem otwartym, integrującym rozwiązania innych firm. Użytkownicy ArchiCADa są dobrze przygotowani na rewolucję, której nadejście jest tylko kwestią czasu.

Witold Szymanik
architekt