Zostań użytkownikiem portalu A&B i odbierz prezenty!
Zarejestruj się w portalu A&B i odbierz prezenty
Zobacz w portalu A&B!

Ciche upamiętnienie i polskie pompa funebris. Czy amerykańskie nagrobki się upowszechnią?

Wiktor Bochenek
21 listopada '22

Różnice między protestantami a katolikami nie odwołują się tylko do etyki pracy, którą Max Weber określił jako główny napęd sukcesu systemu kapitalistycznego w krajach zdominowanych przez pierwszą grupę. Te różnice odwołują się też do kultury grobowej, której „protestancki”, a raczej amerykański prześwit zobaczymy w Olsztynie.

Olsztyński Zarząd Cmentarzy Komunalnych ogłosił powstanie kwater stylizowanych na te, które można podziwiać w Stanach Zjednoczonych. Proste amerykańskie nagrobki zostaną zrealizowane na cmentarzy przy ulicy Dywitach w Olsztynie. Nowe minimalistyczne nagrobki mają mieć zunifikowany charakter, a poza personaliami i symbolami religijnymi nie będą się niczym wyróżniać.

Cel takiego pochówku? Uzyskanie maksymalnej prostoty i zaprzestanie wyścigu na miss najładniejszego nagrobka. Olsztyński cmentarz w stylu amerykańskim powstaje z myślą o pochówku urnowym. Pierwszy projekt powstał z myślą o 1700 takich nagrobkach. Pochyłe płyty mają mieć metr długości i sześćdziesiąt centymetrów szerokości. Kwatery będą różnić się też kolorystyką.

Nie ma sensu spekulować o powodzeniu takiej formy nagrobnej, przed jej realizacją. O tym, czy prosta forma w stylu amerykańskim spodoba się Olsztynianom dowiemy się najpewniej w ciągu najbliższych paru lat.

Tak ma wyglądać nowa kwatera na Olsztyńskim cmentarzu

Tak ma wyglądać nowa kwatera na Olsztyńskim cmentarzu

© Materiały prasowe Zakładu Cmentarzy Komunalnych w Olsztynie

polskie pompa funebris

Pojawienie się prostej, zunifikowanej formuły nagrobnej to nie lewacka moda z zachodu wypierająca tradycje niczym Halloween w wyobrażeniach dostojników kościelnych czy konserwatywnych obrońców moralności, lecz realna odpowiedź na to, co od kilku lat dzieje się w przestrzeni polskich cmentarzy.

Pstrokatość, niedbałość, betonozamerkantylizm to tylko kilka epitetów, które opisują rzeczywistość cmentarzy w Polsce. Coroczne spędzanie Dnia Wszystkich Świętych stało się w powszechnej świadomości wyścigiem o najładniejszy wystrój, konkursem w ilości zniczy na metr kwadratowy granitowej płyty czy problematyki od jakiej ceny za kwiaty rozpoczyna się upamiętnienie. O pomstę do nieba prosi się też totalny bezład w postaci chodników i najbliższego otoczenia cmentarnych pomników, zamiast spójnej, jednolitej formuły mamy patchwork, który ani nie jest ciekawy, ani estetyczny.

Przykład otoczenia polskiego cmentarza

Przykład otoczenia polskiego cmentarza

fot. Albert Górniak, © CC BY-SA 3.0.jpg

W tej generalizacji można popaść w pewne pułapki myślenia, ale powstanie amerykańskich kwater na olsztyńskim cmentarzu warto wziąć za dobrą monetę i dokładnie obserwować reakcję społeczną. Pozostaje też mieć nadzieje, że prostota zwycięży, w tym przypadku, jak w żadnym innym less is more.

holenderski grzyb i szwedzki las

W przypadku pochówku w stylu amerykańskim kontrowersji na razie nie ma (zapewne pojawią się większej popularyzacji tej formuły). Są jednak dziś nagrobki i cmentarze, które mogą wzbudzać prawdziwe kontrowersje.

Jednym z takich pomysłów jest wykonana z grzybni trumna, która docelowo ma przyśpieszyć rozkładanie ciała, jak i być mniej opresyjna dla środowiska. Autorem takiego pomysłu jest holenderski projektant Bob Hendrikx. Ideą tego projektu była potrzeba wchłonięcia przez naturę, a nie odseparowania od niej jak w nagrobkach konwencjonalnych. Pochówek w grzybni może brzmieć ekstrawagancko, ale kto wie, czy nie spotkamy się z nim w przyszłości także w Polsce.

Trumna z grzybów holenderskiego projektanta Boba Hendrixka

Trumna z grzybów holenderskiego projektanta Boba Hendrixka

© Bob Hendrixk

Trudno też nie przywołać Skogskyrkogården — cmentarza położonego w Sztokholmie. Wyróżnia się przede wszystkim jego „leśna część”, w której niewielkie nagrobki wyrastają trochę ponad ziemie, otoczone dosłownie lasem. Niewielkie ozdoby w formie lampek i krzewów, a przede wszystkim leśnego poszycia nadaje mistyczny charakter, którego próżno szukać pośród polskich płyt.

Skogskyrkogården

Skogskyrkogården

fot. Holger.Ellgaard, © CC BY-SA 3.0

Oba przykłady daleko dalej idące od amerykańskich prostych kwater mogą pomóc nam wyobrazić, jak bardzo zróżnicowane może być otoczenie upamiętnienia i jego architektura. Przykłady, także w Polsce, o tym, jak z godnością można żegnać zmarłych można mnożyć. Takim rozwiązaniem są również kolumbaria i pola urnowe. Pozostaje mieć cichą nadzieję na popularyzacje cichych upamiętnień.

Wiktor Bochenek

Głos został już oddany

Seria Austin – klamki do drzwi wewnątrzlokalowych
IC Project – narzędzie stworzone dla biura architektonicznego
Nowoczesne Biurowce – Trendy