reklama
Zostań użytkownikiem portalu A&B i odbierz prezenty!
Zarejestruj się w portalu A&B i odbierz prezenty
maximize

Modernistyczny akademik Jowita ocaleje – dzięki studentom i nowemu ministerstwu

22 grudnia '23

Rosnące ceny mieszkań i ich wynajmu powodują mobilizację wśród studentek i studentów. Po dziesięciu dniach okupacji udało im się obronić przeznaczony do likwidacji modernistyczny dom akademicki Jowita w centrum Poznania. Finanse na utrzymanie funkcji akademika zapewnił nowy minister nauki i szkolnictwa wyższego.

O sprawie modernistycznego akademika Jowita pisaliśmy w kwietniu tego roku. Studenci walczyli wtedy o zachowanie niemal sześćdziesięcioletniego domu studenckiego, który był planowany do sprzedaży przez Uniwersytet im. Adama Mickiewicza (UAM). Nieoficjalnie mówiono też o rozbiórce obiektu, który na trwałe wrósł w przestrzeń miasta przy rondzie Kaponiera. Studentom nie chodziło jednak w pierwszej kolejności o architekturę, a o sam dom studencki. Podkreślali, że likwidacja Jowity w śródmieściu to, po pierwsze, kolejny krok na drodze do osłabienia życia akademickiego w śródmieściu (UAM przeniósł sporą część wydziałów do peryferyjnego kampusu na Morasku), a po drugie likwidacja dostępnych cenowo pokojów.

mgliście i burzliwie

Przedstawiciele uczelni informowali z kolei, że wysłużonemu budynkowi potrzebny jest generalny remont i dostosowanie do obowiązujących dziś przepisów oraz że nie ma pieniędzy na taką operację. Wskazywali też enigmatycznie na problemy z prawem własności gruntów przy akademiku, choć nie byli w stanie wytłumaczyć klarownie, na czym te problemy polegają i jakie są ich konsekwencje. Profesora Bogumiła Kaniewska, rektorka UAM, podkreślała przy tym, że zastępstwem za Jowitę są akademiki wybudowane w tym roku w uniwersyteckim kampusie na Morasku (pokazywaliśmy je we wrześniu). Informowano, że za pieniądze ze sprzedaży Jowity UAM wybuduje kolejne domy studenckie.

Tytuł zdjęcia: Dom Studencki Jowita, Poznań (proj. Witold Milewski, Zygmunt Skupniewicz, realizacja: 1965)

Dom Studencki Jowita, Poznań (proj. Witold Milewski, Zygmunt Skupniewicz, realizacja: 1965) — wejście do pawilonu stołówki od ul. Zwierzynieckiej

fot.: Jakub Głaz

Wiosenny protest i dyskusja studentów z władzami uczelni były burzliwe, bo uczelnia nie umiała w przejrzysty i partnerski sposób zakomunikować swoich zamiarów, a członkowie Studenckiej Inicjatywy Mieszkaniowej oraz wspierających ją organizacji zbyt agresywnie punktowali działania UAM. O całej sytuacji pisaliśmy również szczegółowo w kwietniowym tekście, wskazując, że to jednak uczelnia zasobna w socjologów, specjalistów od planowania przestrzennego i prawników, powinna była przygotować odpowiednio grunt pod rzeczową dyskusję.

Czarnek odmawia dwa razy

Jesienią, zgodnie z zapowiedziami akademik zaczął być „wygaszany”, a pełne „wyłączenie zużytkowania” uczelnia zaplanowała na 1 stycznia 2024 roku. Otwarto też wspomniany DS Meteor na Morasku (pokazywaliśmy go w październiku). Studenci jednak nie złożyli broni. Po półrocznym oczekiwaniu na odpowiedź władz uczelni i dalsze rozmowy postanowili okupować budynek. Od 8 grudnia studiujący z Poznania i kilku innych miast Polski zajęli pomieszczenia dolnych pięter, w tym sale konferencyjne, uczyli się tam, brali udział w spotkaniach i dyskusjach oraz spędzali noce. Domagali się utrzymania funkcji akademika w starym miejscu, a także między innymi studenckich stołówek i urządzenia na poszczególnych wydziałach pomieszczeń socjalnych służących na przykład przygotowaniu i podgrzaniu posiłków. Wskazywali na coraz gorszą sytuację materialną studiujących związaną między innymi z gwałtownie rosnącymi cenami najmu mieszkań na wolnym rynku.

Tytuł zdjęcia: Dom Studencki Jowita, Poznań (proj. Witold Milewski, Zygmunt Skupniewicz, realizacja: 1965)

Dom Studencki Jowita, Poznań (proj. Witold Milewski, Zygmunt Skupniewicz, realizacja: 1965) — główne wejście od strony ronda Kaponiera

fot.: Jakub Głaz

Poznańska akcja odbiła się echem w kraju, do Jowity przyjeżdżali na wykłady i debaty cenieni publicyści jak na przykład Adam Leszczyński, swoje wsparcie wyraził również ceniony poznański polonista i literaturoznawca, prof. Przemysław Czapliński. Po dwóch dniach okupacji rektorka, wróciwszy z wyjazdu, zaprosiła studentów do rektoratu i zadeklarowała, że do końca jej kadencji sprzedaż akademika jest wstrzymana. Poinformowała także, że UAM dwukrotnie prosił Ministerstwo Edukacji i Nauki kierowane przez Przemysława Czarnka o finanse na gruntowny remont akademika. Bezskutecznie.

Wieczorek ratuje sytuację

Protestujący domagali się jednak wizyty władz uczelni w Jowicie i nie opuścili akademika. Wymiana informacji toczyła się zatem korespondencyjnie. Ostatecznie, w czwartek 14 grudnia odwiedził Jowitę Dariusz Wieczorek, świeżo powołany szef nowego ministerstwa nauki i szkolnictwa wyższego. Zapowiedział, że jego resort sfinansuje remont, którego koszty szacowane są na 100 mln złotych. Po tej deklaracji studenci zdecydowali o zakończeniu okupacji i — po wysprzątaniu zajmowanych pomieszczeń — opuścili Jowitę w niedzielę, 17 grudnia.

Urządzili przy tym przed akademikiem demonstrację. Zaapelowali, by sale konferencyjne akademika służyły odtąd stale jako centrum studenckich inicjatyw, miejsce na debaty, spotkania i warsztaty, które koordynować miałaby Studencka Inicjatywa Mieszkaniowa. Wybrzmiewały też współgrające z sytuacją hasła o tym, że „uniwersytet to nie korporacja”. Protestujący zachęcali również studentów w innych miastach do podobnie radykalnych działań, bo — czego dowiodła sprawa Jowity — tylko wtedy uczelnia i polityczni decydenci zaczynają poważnie traktować postulaty studentów. Przypominali też, że — choć władze UAM nie wyrzuciły ich siłą z akademika, to starały się utrudniać okupację (na przykład zamykając łazienki).

Rektorka Kaniewska odparła w liście, że w tej chwili, „ze względów bezpieczeństwa”, niemożliwe jest użytkowanie nawet sal konferencyjnych. Zapowiedziała jednak, że po remoncie

w budynku zostanie stworzone miejsce służące aktywizacji społeczności studenckiej — również zrzeszonej w związkach zawodowych działających na terenie UAM — po stworzeniu stosownych ram prawnych.

pomyśleć przed remontem

Na razie sytuacja wydaje się zatem opanowana, choć w sprawie Jowity powinny odbyć się przed remontem solidnie przygotowana merytoryczna debata i warsztaty. Po to, by określić przyszłe ramy funkcjonowania domu studenckiego, wysokość opłat za pokoje, a także rozważyć sposób zagospodarowania przestrzeni wokół akademika.

Tytuł zdjęcia: Dom Studencki Jowita, Poznań (proj. Witold Milewski, Zygmunt Skupniewicz, realizacja: 1965)

Dom Studencki Jowita, Poznań (proj. Witold Milewski, Zygmunt Skupniewicz, realizacja: 1965) — widok z ronda Kaponiera, po lewej: biurowiec Bałtyk

fot.: Jakub Głaz

W ostatniej dekadzie mocno zmieniło się bowiem jego otoczenie. Obok, tuż przy rondzie Kaponiera, wyrósł w 2017 roku charakterystyczny biurowiec Bałtyk (proj. MVRDV), a między nim i odrestaurowaną drukarnią Concordia (dziś centrum biurowo-konferencyjne) powstał atrakcyjny dziedziniec w formie pieszego pasażu. Byłoby dobrze, gdyby przestrzeń między Jowitą a Concordią miała w przyszłości podobną jakość.

DS

DS Jowita przy ul. Zwierzynieckiej w Poznaniu — widok na Jowitę i ul. Zwierzyniecką z pasażu między dawną drukarnią (na zdjęciu) a biurowcem Bałtyk

fot.: Jakub Głaz

Wreszcie, na marginesie poznańskich wydarzeń, minister Wieczorek poinformował, że jego resort zamierza pracować nad zmianą ustawy o dofinansowaniu budynków komunalnych i budownictwa społecznego, tak by rządowe subwencje objęły także tworzenie nowych akademików. Przyspieszył poinformowanie o tych zamiarach w obliczu apelu okupujących Jowitę, którzy postulowali również zapewnienie miejsc w akademikach co najmniej dziesięciu procentom studiujących na każdej państwowej uczelni.

 
Jakub Głaz

Głos został już oddany

KOS Elektro System – jakość, funkcjonalność i styl
Prisma Collection – 50 kolorów farb proszkowych Super Durable
CAD projekt design – 3. edycja spotkań z projektantami wnętrz
INSPIRACJE