Architektura to przekraczanie granic. Studio Organic w cyklu „10 pytań do…”

Ola Kloc
17 czerwca '21

„10 pytań do…” to cykl krótkich rozmów z architektami i architektkami, do których kierujemy tę samą pulę pytań. W dzisiejszej odsłonie miniwywiadu o najważniejszych budynkach, inspirujących miastach i ich doświadczaniu oraz różnicach między makietą a modelem 3D odpowiedzieli Aga KobusGrzegorz Goworek, projektanci tworzący Studio Organic.

Aga Kobus i Grzegorz Goworek — duet architektów tworzących od 2006 roku warszawskie Studio O. (Studio Organic). „Projektujemy budynki, wnętrza i krajobrazy, w których mieszka człowiek. Stworzone, by doświadczać przestrzeni w pełni, być w niezakłóconym kontakcie z naturą i samym sobą. Jesteśmy uważnymi słuchaczami, empatycznymi rozmówcami, czułymi obserwatorami. Interpretujemy cudze losy, pragnienia, marzenia, zwyczaje i style życia na język architektury. W bryle budynku, sposobach aranżacji przestrzeni, stylu wnętrz czule opisujemy historię czyjegoś życia” — piszą o sobie projektanci.

1. Architektura w trzech słowach…?

a. Przestrzeń do życia.
b. Przekraczanie granic.
c. Rozwój.

2. Trzy najważniejsze dla Was budynki…?

a. Stara cegielnia na przedmieściach Barcelony — La Fábrica Ricardo Bofilla.
b. Bosco Verticale.
c. High Line — architektura, lecz nie budynek.

Grzegorz Goworek: Dla nas architektura to nie budynek, to dialog między zewnętrzem — naturą a wnętrzem. Jeśli ten dialog jest otwarty, to zaprasza naturę do wnętrza i powstają takie obiekty, jak powyższe. Dodatkowo jest nam bliskie nawiązywanie do kontekstu miejsca i wykorzystywanie tkanki zastanej, nadanie jej nowego życia i wartości.

3. Najważniejsza książka o architekturze…?

Aga Kobus: O architekturze przeczytaliśmy wiele publikacji (parę razy wracałam do „Pełni architektury” Gropiusa), ale to człowiek tworzy architekturę dla innego człowieka i żeby ją tworzyć w sposób świadomy i dający coś odbiorcy, warto zgłębiać ludzką naturę, a nie tylko architekturę. Dla nas wartościowe książki o architekturze to książki o człowieku. Cenimy między innymi twórczość Alexandra Lowena. Od dłuższego czasu odczuwalny jest dla mnie luksus minimalizmu, w każdej sferze życia — także w architekturze i w tej tematyce ważną dla mnie pozycją jest książka Fumio Sasaki „Goodbye, Things: The New Japanese Minimalism”. Bo to do czego dążymy poprzez architekturę, to ujarzmienie siebie, podarowanie sobie przestrzeni, dzięki której będziemy się rozwijać.

4. Najbardziej inspirujące miasto i dlaczego…?

Grzegorz Goworek: Inspiruje i zachwyca nas wszystko, czego doświadczamy. Przychodzą nam więc na myśl wszystkie metropolie, które odwiedziliśmy. Najbardziej jednak jaskrawe są miejsca początkowo mało zrozumiałe, na przykład Marrakesz lub Kioto. Po jakimś czasie bujność roślinności, światła czy zapachów wzbudza w nas tęsknotę i potrzebę powrotu. Wszechobecne przejawy pierwotnej kultury na przykład berberskiej, ornamentyki, typografii, idealnie wpisujące się w nasze poczucie estetyki, ciągle nas zachwyca. Doświadczamy poprzez zmysły prawie jak osoby z synestezją, które łączą barwy ze smakami, zapachami, obrazami.

5. Architekt, z którym chcielibyście coś zaprojektować i dlaczego…?

Aga Kobus: Chciałabym doświadczyć procesu projektowego, któregoś z japońskich architektów. Nie zależy mi na wspólnym projekcie, ale na obserwacji jak pracują z przestrzenią na przykład Kengo Kuma (widziałam jego budynki w Tokio), Shigeru Ban czy Nobuo Araki.

6. Rysunek odręczny czy rysunek komputerowy?

Aga Kobus: Rysunek odręczny to notatka, notuję za pomocą obrazków, a nie słów. Rysunek komputerowy to zapis ustaleń pomiędzy mną a klientem według ustalonych zasad, tak aby inne branże wykonawcze mogły odwzorować projekt w przestrzeni. Nie wyobrażam sobie rysowania projektu ręcznie. Nie to tempo życia, pracy, żeby móc sobie na to pozwolić.

7. Makieta czy model 3D?

Aga Kobus: Nigdy nie lubiłam makiet makieta to obiekt sztuka dla sztuki. Nie potrzebuję makiety, mam wyobraźnię. Model 3D to u nas w pracowni podstawa do plastycznego, wielowymiarowego kształtowania przestrzeni, do nieskończonego eksperymentowania. Z modelu 3D generujemy wizualizacje, które są językiem komunikacji z klientem. Wykorzystując taką formę, mamy pewność, że nie będzie niedopowiedzeń i nieporozumień pomiędzy nami a odbiorcą projektu. Makieta jest dla finalnego odbiorcy nieczytelna.

8. Modernizm czy postmodernizm?

Grzegorz Goworek: W architekturze zdecydowanie modernizm, ale w filozofii postmodernizm (z rodzącym się feminizmem, psychoanalizą i postawieniem człowieka w centrum).

9. Praca po godzinach czy sport?

Grzegorz Goworek: Zdecydowanie aktywność fizyczna. Przeszliśmy już długi etap pracy po godzinach, która wprost prowadzi do wypalenia. Ciało człowieka jest najdoskonalszą formą „architektoniczną”. Inwestycja w dobrą kondycję ciała i psychiki jest bezcenna. Praca po godzinach to brak szacunku do samego siebie.

10. Architektura czy biznes?

Po prostu życie :)

Głos został już oddany

Velux ArchiTips