reklama
Zostań użytkownikiem portalu A&B i odbierz prezenty!
Zarejestruj się w portalu A&B i odbierz prezenty
maximize

Zdrowe miasto to zielone miasto

30 grudnia '22

Artykuł z numeru A&B 10|2022


Zdrowie zależy od odporności organizmu i jego zdolności do regeneracji. Czym jest zatem „zdrowe miasto”? Miasto to organizm, w którym zachodzą procesy społeczno-gospodarcze umożliwiające rozwój zdolności inwestycyjnych, utrzymanie infrastruktury, podnoszenie jakości życia i zachowanie tożsamości kulturowej, a także sprawne zarządzanie kapitałem społecznym i naturalnym.

Zdrowe miasto to środowisko zdrowego i bezpiecznego życia mieszkańców. I mam tu na myśli nie tylko ludzi, lecz także wiele gatunków roślin i zwierząt, żyjących w glebie, wodzie i powietrzu, których obecność w mieście warunkuje podtrzymywalność procesów naturalnych — cykli ekologicznych i hydrologicznych oraz możliwości regeneracji nie tylko ludzi, ale również ekosystemów. O tym bardzo często zapominamy, koncentrując się na kształtowaniu budynków i przestrzeni, które są estetyczne i funkcjonalne, ale… martwe biologicznie.

Opad nawalny w Kołobrzegu w lipcu 2021

opad nawalny w Kołobrzegu w lipcu 2021

fot.: A. Januchta-Szostak

miasta wobec zmiany klimatu i degradacji środowiska

Współczesne miasta stoją przed poważnymi wyzwaniami demograficznymi i gospodarczymi, również klimatycznymi i środowiskowymi. Spośród 7,8 miliarda mieszkańców Ziemi 56 procent żyje w miastach (w Polsce ponad 60 procent), a w 2050 roku ten odsetek ma wzrosnąć do 75 procent. Oznacza to, że na stosunkowo małej powierzchni terenów zurbanizowanych (około 3 procent lądów) skoncentrowany jest ogromny kapitał ludzki i gospodarczy, korzystający z coraz szczuplejszych zasobów naturalnych i narażony na coraz intensywniejsze ekstrema pogodowe, będące efektem antropogenicznej zmiany klimatu (IPCC, 2021).

Większość polskich miast doświadcza powodzi błyskawicznych1, spowodowanych przez gwałtowne opady w warunkach silnego uszczelnienia powierzchni. Deszcze nawalne (powyżej 30 milimetrów na metr kwadratowy) powodują przeciążenia systemów odwodnieniowych, które nie były projektowane z uwzględnieniem tak dużej wielkości i intensywności opadów. A coraz częściej zdarzają się opady dobowe przekraczające średni opad miesięczny, czyli 50 milimetrów i więcej (na przykład opad w Gorzowie Wielkopolskim z 8 września 2022, gdzie dobowa suma opadów przekroczyła 131 milimetrów). Skutkiem są nie tylko zalane ulice, podtopione budynki i samochody, czyli znaczne straty materialne i utrudnienia komunikacyjne, lecz także wzrost zagrożenia powodziowego ze strony rzek i zanieczyszczenie wód powierzchniowych na skutek zrzutów burzowych z przeciążonych systemów kanalizacji ogólnospławnej. Pomiędzy epizodami opadowymi zdarzają się długotrwałe susze, które w wielu miastach powodują ograniczenia poboru wody oraz pogarszają i tak trudne warunki wegetacyjne. Brak możliwości retencji i infiltracji wody do gruntu sprawia, że nowe nasadzenia schną i obumierają.

Silnie odczuwalnym w miastach zjawiskiem jest wzrost temperatury i częstość występowania fal upałów, w czasie których temperatura przekracza 30 stopni Celsjusza przez trzy dni i więcej. Takie fale gorąca w 2003 roku w Europie i 2010 w Rosji spowodowały śmierć kilkudziesięciu tysięcy osób. W Polsce również miały miejsce w latach 1994, 2013, 2015, 2018, a ostatnie lata — od 2019 — biją kolejne rekordy ciepła w historii pomiarów. Dane z projektu Klimada 2.0 wskazują, że jeszcze w latach 80. ubiegłego wieku takie upalne dni były sporadyczne, a obecnie zdarza się ich kilka lub nawet kilkanaście w roku. W roku 2022 mieliśmy aż trzy fale upałów: w czerwcu, lipcu i sierpniu. Wzrasta też liczba nocy tropikalnych z temperaturą powyżej 20 stopni Celsjusza. Dodatkowo, fale upałów są wzmacniane przez miejską wyspę ciepła (MWC), czyli zjawisko podwyższonej od kilku do kilkunastu (!) stopni temperatury w miastach w stosunku do otwartego otoczenia. Na intensywność MWC wpływa geometria miasta, pokrycie zabudową i jej gęstość oraz materiały, z których jest zbudowane (beton, asfalt), o wysokiej pojemności cieplnej i niskim albedo. Również niedobór zieleni, zwłaszcza wysokiej, oraz zbiorników wodnych powodują zaburzenia cyrkulacji powietrza, utrudniają przewietrzanie i chłodzenie. W miastach mamy również wysokie emisje ciepła antropogenicznego — sami podgrzewamy otoczenie, nie tylko zimą przez nieszczelne budynki, ale również latem, na przykład za pośrednictwem klimatyzatorów.

Jakość powietrza ma duży wpływ na zdrowie mieszkańców i lokalny klimat. Zapylenie powoduje bowiem nie tylko wzrost zachorowań i umieralności ludzi, lecz także, między innymi, wzrost intensywności opadów z powodu większej liczby jąder kondensacji w miastach. Polska należy do niechlubnej czołówki krajów Unii Europejskiej w zakresie zanieczyszczenia powietrza, zwłaszcza wielokrotnego przekraczania norm stężeń benzo[a]pirenu oraz pyłów zawieszonych PM10 oraz PM2,5. Sprzyja temu liczba i emisyjność samochodów, ale przede wszystkim duży udział lokalnych systemów grzewczych (indywidualnych, osiedlowych, miejskich) bazujących na spalaniu węgla, zwłaszcza w małych i średnich miastach. Głównymi źródłami emisji pyłów PM10 i PM2,5 są domowe instalacje grzewcze na paliwa stałe (węgiel oraz drewno). Obecny kryzys na rynku paliw kopalnych mógłby być szansą na zwiększenie wykorzystania źródeł czystej energii. Niestety działania rządu wspomagają raczej powrót do tradycyjnych pieców i kominków (w tym zagrożenie spalaniem toksycznych odpadów) niż szybką transformację energetyczną nakierowaną na wykorzystanie OZE.

W komunikacie 04/2021 Interdyscyplinarnego Zespołu Doradczego do spraw Kryzysu Klimatycznego przy Prezesie PAN na temat zagrożeń miast wobec kryzysu klimatycznego2, podkreślamy konieczność podjęcia dwukierunkowych działań: z jednej strony mitygacyjnych, czyli powstrzymujących zmianę klimatu poprzez radykalne ograniczenie emisji CO2 i innych gazów cieplarnianych, z drugiej natomiast szybkich i wielokierunkowych działań adaptacyjnych, pozwalających zwiększać odporność miast na ekstrema klimatyczne (rezyliencję). Konieczne jest systemowe i łączne podejście do gospodarowania wodami opadowymi i powierzchniowymi w zlewniach miejskich oraz powiązanie kształtowania zabudowy z ochroną zieleni w miastach w celu ograniczania powodzi miejskich, suszy i zanieczyszczenia wód oraz zjawiska miejskiej wyspy ciepła. Kapitał naturalny, w tym błękitno-zielona infrastruktura, ma kluczowe znaczenie w zakresie działań zarówno mitygacyjnych, jak i adaptacyjnych.

Deklaracje na temat zrównoważonego miasta gąbki znikają pod presją zabudowy, tak jak ostatnie mokradła w dolinie Bogdanki w Poznaniu

deklaracje na temat zrównoważonego miasta gąbki znikają pod presją zabudowy,
tak jak ostatnie mokradła w dolinie Bogdanki w Poznaniu

fot.: A. Januchta-Szostak

stan kapitału naturalnego

Polskie miasta mają w dalszym ciągu duży potencjał obszarów zieleni3, jednak ich udział w stosunku do powierzchni miast spada, szczególnie w rejonach śródmiejskich. Ponadto tereny zieleni z reguły nie są wykorzystywane dla wzmacniania ekosystemów (brak łączności) i retencji wód opadowych. Wśród głównych przyczyn wymienianych w komunikacie Zespołu PAN4 podkreślane są mankamenty planowania i zarządzania zielenią, między innymi nieskuteczna ochrona terenów o dużym potencjale przyrodniczym i retencyjnym oraz istniejących drzew i powierzchni biologicznie czynnych na gruntach miejskich i prywatnych. Sytuacji tej sprzyjają braki w pokryciu tych terenów planami miejscowymi lub ich mało precyzyjne zapisy, podejście sektorowe w zarządzaniu zielenią, braki w inwentaryzacji i niespójne bazy danych oraz brak standardów ochrony zieleni w działaniach inwestycyjnych, szczególnie w mniejszych miastach.

W obszarach śródmiejskich obowiązują ścisłe i nieadekwatne do współczesnych zagrożeń klimatycznych wytyczne konserwatorskie, których skutkiem jest usuwanie drzew. Również projekty modernizacji infrastruktury drogowej, wodno-kanalizacyjnej i elektro-energetycznej powodują utratę drzew przyulicznych i ich usług ekosystemowych, których nie są w stanie zrekompensować nowe nasadzenia. Co więcej, wymóg kompensacji w postaci 1 sadzonki za 1 wycięte dorosłe drzewo jest niezgodny z rachunkiem ekonomicznym5, a kary za wycinkę są zbyt niskie i łatwo umarzane. Nie jest też wymagane wariantowanie projektów zabudowy pod kątem ochrony istniejących drzew. Nic dziwnego, że w okresach fal upałów wycinka zdrowych, dorodnych drzew budzi zrozumiałe protesty społeczne — nasadzenia kompensacyjne usychają i mają niewielkie szanse dożycia wieku wycinanych drzew. Ich utrata powoduje pogarszanie się warunków życia w centrach miast i prowadzi do depopulacji śródmieść. Tym samym zwiększa presję urbanizacyjną na tereny podmiejskie i przyspiesza procesy rozlewania się miast (suburbanizacji i eksurbanizacji). Procesy te, oprócz negatywnych konsekwencji funkcjonalno-przestrzennych i gospodarczych, przyczyniają się do osłabienia systemu przyrodniczego wokół miast i zmian warunków odpływu w zlewniach (nasilanie ryzyka powodzi i suszy). Powodują też wzrost emisji gazów cieplarnianych (na skutek wydłużenia sieci komunikacyjnych i przesyłowych), zanieczyszczenie środowiska, utratę siedlisk fauny i flory oraz łączności ekosystemów.

nieskuteczność obowiązujących narzędzi planistyczno-projektowych

Uchwalona w czerwcu br. Krajowa Polityka Miejska 20306 odpowiada na nowe wyzwania, sformułowane w Pakcie Amsterdamskim (2016), Agendzie Terytorialnej UE 2030 (2020) oraz Nowej Karcie Lipskiej (2020). Kładzie nacisk na adaptację miast do zmian klimatu („miasto odporne”) oraz wprowadzenie standardów ochrony i kształtowania zieleni w procesach inwestycyjnych („miasto zielone”), a także podkreśla konieczność integracji działań podejmowanych w ramach różnych polityk sektorowych (podejście zintegrowane) i znaczenie edukacji ekologiczno-klimatycznej. Również opracowane w 2019 roku Miejskie Plany Adaptacji (MPA) do zmiany klimatu, choć przygotowane tylko dla czterdziestu czterech dużych miast7, stanowią podstawę do kształtowania polityk wodno-środowiskowych. Brakuje jednak istotnych zmian w przepisach urbanistyczno-budowlanych, mechanizmów finansowych oraz systemu instytucjonalnego, wspierającego integrację gospodarki wodnej z zarządzaniem przestrzenią i środowiskiem na obszarach zurbanizowanych8.
Z raportu NIK z 20 kwietnia 2022 roku9 wynika, że tereny zieleni w miastach nie są skutecznie chronione przed zabudową. Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy (SUiKZPG) nie jest wiążącym aktem prawnym, a ponadto dokumenty te wymagają aktualizacji wobec nowych wyzwań klimatyczno-środowiskowych. Analizy zapisów studium zagospodarowania przestrzennego gmin w Poznańskim Obszarze Metropolitalnym wykazały planowany wzrost powierzchni obszarów zurbanizowanych o 154 procent, co wynika z presji na przekształcanie obszarów rolnych w grunty budowlane, a nie z realnych potrzeb demograficznych. Takie studia umożliwiają rozwój „urbanistyki łanowej”, czyli tworzenie osiedli w szczerym polu. Natomiast miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego (MPZP) są fragmentaryczne (wskaźnik pokrycia planami w kraju to zaledwie 31 procent) i często nie obejmują terenów otwartych. Nawet na obszarach objętych planami miejscowymi ich zapisy mają niską skuteczność w zakresie ochrony zieleni i retencji wód opadowych w zabudowie miejskiej, ponieważ wskaźnik powierzchni biologicznie czynnej (PBC) jest anachronicznym narzędziem, które nie uwzględnia biomasy istniejących drzew, wymaganej efektywności ekohydrologicznej i bioróżnorodności. Nie ma też możliwości nakazu zagospodarowania wód opadowych na terenie inwestycji10. Jedyne skuteczne narzędzia miejscowej retencji stanowią obecnie ograniczenia możliwości przyłączania inwestycji do sieci kanalizacyjnych.

Wielofunkcyjne wykorzystanie błękitno-zielonej infrastruktury

wielofunkcyjne wykorzystanie błękitno-zielonej infrastruktury

fot.: A. Januchta-Szostak

Z kolei brak planów pozbawia miasto kontroli nad zagospodarowaniem obszarów cennych przyrodniczo i zmusza do wydawania decyzji o warunkach zabudowy (WZ), w których nie ma wiążących zapisów w zakresie kształtowania zieleni, a nawet nie muszą one zawierać wskaźnika powierzchni biologicznie czynnej (PBC). Ponad 53 procent ze 180 skontrolowanych przez NIK11 decyzji WZ umożliwiało zabudowę terenów o funkcjach przyrodniczych, mimo że według studium były one wyłączone z zabudowy właśnie ze względu na te funkcje. Większość decyzji dotyczyła budowy jednorodzinnych i wielorodzinnych budynków mieszkalnych. Co więcej, na terenach zielonych, na podstawie decyzji WZ można było budować osiedla z pominięciem oceny oddziaływania takich przedsięwzięć na środowisko. O skali problemu świadczy fakt, że w Polsce ponad połowa inwestycji mieszkaniowych powstaje na podstawie decyzji WZ, a wiele z nich przyczynia się do degradacji krajobrazu i zasobów naturalnych na terenach podmiejskich. Sytuację pogarszają specustawy, na przykład ustawa o zapobieganiu, przeciwdziałaniu i zwalczaniu COVID-19 z 2020 roku, która dopuszczała zabudowę (także obszarów przyrodniczych) z pominięciem przepisów regulujących planowanie i zagospodarowanie przestrzenne, a nawet przepisów budowlanych. W skali kraju zrealizowano co najmniej 585 takich inwestycji (niepełne dane), a niemal połowa z nich była niezgodna z celami ustawy COVID-19. Zdaniem NIK w przypadku terenów pełniących funkcje przyrodnicze, wydawanie decyzji WZ powinno być zawieszane do czasu objęcia ich planem miejscowym (obecnie możliwe jest jedynie ich odroczenie na dziewięć miesięcy).

Wobec braku stosownych zapisów w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz ogólnopolskich standardów ochrony struktur zieleni i gospodarowania wodami opadowymi w miastach, postulaty zrównoważonego rozwoju i kształtowania zdrowych miast w Polsce pozostają w sferze deklaratywnej.

Niekiedy inicjatywę przejmują samorządy terytorialne, choć przepisy nadrzędne nie sprzyjają lokalnym modyfikacjom zasad zabudowy i zagospodarowania terenu. Wiele miast opracowało już katalogi niebiesko-zielonej infrastruktury i standardy zagospodarowania wód opadowych (Bydgoszcz, Gdańsk, Wrocław, Łódź, Kraków, Warszawa, Poznań i inne) oraz pracuje nad stworzeniem zintegrowanych strategii gospodarowania wodami opadowymi i adaptacji do zmiany klimatu (jak Poznań). Miejska Pracownia Urbanistyczna w Łodzi przygotowała i próbuje wdrażać „wskaźnik zieleni, czyli PBC w 3D”12 na podstawie analiz wskaźników ekologiczno-przestrzennych obowiązujących w innych miastach na świecie, na przykład Biotope Area Factor (BAF), obowiązujący od 1994 roku w Berlinie, Green Space Factor (GSF — 2001) w Malmö, Green Provision (GnP), wprowadzony w 2005 w Singapurze, czy Seattle Green Factor (SGF — 2007). Wprowadzenie rozszerzonego wskaźnika, wzorowanego na powyższych przykładach, może wpłynąć na poprawę stanu zieleni i mikroklimatu w mieście, a tym samym na warunki życia mieszkańców i bioróżnorodność miasta.

Konieczne jest wprowadzenie narzędzi planistycznych i ekonomicznych, wspierających wdrażanie błękitno-zielonej infrastruktury i motywujących do ochrony zieleni oraz rozszczelniania nawierzchni i retencji wód na miejscu opadu (zwłaszcza zielonej retencji powierzchniowej, jak zielone dachy, ogrody deszczowe). Wprawdzie liczba zielonych dachów w Polsce rośnie, ale w żadnym polskim mieście nie ma obowiązku ich stosowania na wszystkich nowo budowanych dachach płaskich, jak ma to miejsce choćby w Szwajcarii. We Wrocławiu stosowane są natomiast zachęty w postaci zwolnienia z części podatku od nieruchomości. W Gdańsku, dzięki współpracy instytucjonalnej między Gdańskimi Wodami i miastem, upowszechniane są ogrody deszczowe w zabudowie mieszkaniowej i przestrzeniach publicznych.

Tworzenie siedlisk i odnowa ekosystemów w Parku Królowej Elżbiety w Londynie

tworzenie siedlisk i odnowa ekosystemów w Parku Królowej Elżbiety w Londynie

fot.: A. Januchta-Szostak

Inwestycje publiczne powinny pełnić funkcje demonstracyjną i edukacyjną13, spełniając wysokie standardy ekologiczne. Kształtując obiekty użyteczności publicznej i przestrzenie miejskie, samorządy dają świadectwo swoich priorytetów. Powszechna krytyka „polskiej betonozy”14 w postaci licznych przykładów „rewitalizacji” rynków i placów miejskich, świadczy o tym, że inwestycje miejskie na nadążają za wzrostem świadomości ekologiczno-klimatycznej społeczeństwa. Realizacja programu „POZNAŃ-CENTRUM OD NOWA” jest dobrym przykładem inercji procesów inwestycyjnych. Program został zapoczątkowany w 2014 roku konsultacjami społecznymi. W 2015 ogłoszono konkurs urbanistyczno-architektoniczny, ale już po oddaniu do użytku 1. etapu, czyli ulicy Św. Marcin w 2019 roku, inwestycja była krytykowana za nadmiar betonu i niedobór zieleni. Był to wyraźny sygnał, że zmieniają się społeczne priorytety i waga problemów klimatycznych, a zatem należało zweryfikować plany kolejnych etapów przebudowy centrum. Dziś niewiele można zmienić bez ponoszenia wysokich kosztów zmiany projektów i ryzyka utraty środków unijnych, ale należy wziąć też pod uwagę koszty zaniechania i ryzyko kontynuacji inwestycji, które nie odpowiadają w pełni na współczesne wyzwania. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że warunki konkursu formułowano siedem lat temu i nie przewidziano w nich skutecznej ochrony istniejących drzew oraz retencji i infiltracji wód opadowych. Aspekty klimatyczno-środowiskowe należy zatem uwzględniać już na etapie przygotowania warunków konkursu lub opisu przedmiotu zamówień publicznych (OPZ). Wszystkie inwestycje miejskie powinny być weryfikowane pod kątem ich wpływu na środowisko i zgodności z planem adaptacji do zmian klimatu. Konieczne jest też wariantowanie i ocena koncepcji zabudowy i zagospodarowania przestrzennego, uwzględniająca zachowanie lub utratę wartości świadczeń ekosystemowych zieleni miejskiej.

Spontaniczna, rodzima roślinność jako tworzywo krajobrazu - Park Królowej Elżbiety w Londynie

spontaniczna, rodzima roślinność jako tworzywo krajobrazu — Park Królowej Elżbiety w Londynie

fot.: A. Januchta-Szostak

standardy i certyfikaty

Ambitne standardy i certyfikaty europejskie związane z inicjatywą „Nowy Europejski Bauhaus” mogą pomóc w realizacji zobowiązań Europejskiego Zielonego Ładu i skierować współczesną architekturę na realizację trzech nierozłącznych wartości, którymi są:

  • zrównoważony rozwój, nastawiony na realizację celów klimatycznych, gospodarkę cyrkularną, redukcję zanieczyszczeń i podnoszenie bioróżnorodności,
  • estetyka zabudowy i jakość przestrzeni wykraczająca poza funkcjonalność, oraz
  • integracja (inkluzywność) zachęcająca do doceniania różnorodności, ale też zapewniająca dostępność przestrzeni i jej przystępność cenową.

Kierunek działań proekologicznych wyznaczają standardy certyfikatów ekologicznych, takich jak BREEAM, DGNB, HQE, LEED czy WELL (w Polsce również certyfikat Zielony Dom). Z danych Polskiego Stowarzyszenia Budownictwa Ekologicznego (PLGBC)15 wynika, że Polska jest liderem w Europie Środkowo-Wschodniej w zakresie certyfikacji ekologicznych. W 2022 roku liczba certyfikowanych ekologicznych budynków wzrosła do 1359, ale nadal stanowi kroplę w morzu potrzeb. Wśród budynków mieszkalnych certyfikat ma zaledwie 118, a do użytku oddano w 2021 roku 234,7 tysiąca mieszkań (GUS 2021). Niestety większość stosowanych w Polsce certyfikacji przywiązuje niewielką wagę do gospodarowania wodą (od 2 procent punktacji w HQE do 10 w LEED) i ochrony istniejącej zieleni. Najwięcej, bo ponad 80 procent budynków zdobyło certyfikację BREEAM, w której za kategorię „woda” można uzyskać maksymalnie 6 procent punktów i to bez konieczności stosowania naturalnej retencji powierzchniowej. Najbardziej wymagającym certyfikatem, niestety nie stosowanym w Polsce, jest międzynarodowy program certyfikacji ekologicznej budynków The Living Building Challenge (LBC), który promuje tworzenie obiektów: samowystarczalnych i cyrkularnych, plusenergetycznych, zbierających i oczyszczających wodę, przyjaznych użytkownikom, zdrowych i pięknych.

Kanał rzeki Lea w Londynie - postindustrialna tożsamość i renaturyzacja

kanał rzeki Lea w Londynie — postindustrialna tożsamość i renaturyzacja

fot.: A. Januchta-Szostak

rekomendacje — błękitno-zielona infrastruktura krytyczna

Miasta są środowiskiem bardzo silnej presji antropogenicznej, ale nie możemy zapominać, że witalność i produktywność ekosystemów determinuje bezpieczeństwo i jakość życia w obszarach zurbanizowanych i poza nimi. Katastrofa ekologiczna na Odrze obnażyła mankamenty monitoringu środowiska i zarządzania kryzysowego. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa uwzględnia szereg systemów infrastruktury krytycznej16 (między innymi zaopatrzenia w energię, surowce, wodę, żywność, łączność, transport, ochronę zdrowia), których zniszczenie lub uszkodzenie może spowodować zagrożenia dla życia i mienia obywateli. Ale nie ma wśród nich błękitno-zielonej infrastruktury. A jednak bezrefleksyjne niszczenie przyrody w mieście naraża nas na utratę dostępu do czystej wody i powietrza, możliwości regeneracji sił oraz na zagrożenia związane z ekstremami pogodowymi. Warto zatem wziąć pod uwagę, że kapitał naturalny miasta stanowi jego infrastrukturę krytyczną! Bez zieleni i wody przetrwanie miast nie jest możliwe. Wdrażanie rozwiązań bliskich naturze (NbS — Nature-based Solutions) jest kluczowe dla regeneracji i poprawy dobrostanu na obszarach miejskich (EC, 2015). Pozwala chronić i odnawiać zasoby naturalne, poprawiać odporność miast i żywotność ekosystemów, łagodzić ekstrema hydro-meteorologiczne i lepiej zarządzać zlewniami miejskimi, a także redukować emisje i zwiększać sekwestrację dwutlenku węgla CO2, czyli zmniejszać nasz wkład w przyczyny globalnego ocieplenia17.

Architektura i infrastruktura to podstawowe tworzywa przestrzeni miejskiej. Dla kształtowania zdrowych miast konieczne są zielona architektura i błękitno-zielona infrastruktura, które umożliwią wdrażanie rozwiązań energooszczędnych, bezemisyjnych i cyrkularnych, rozwiązań bliskich przyrodzie, a zarazem kształtowanie przestrzeni pięknych, wielofunkcyjnych, inkluzywnych i budujących lokalną tożsamość.

Presja inwestycyjna na terenach miejskich jest nieunikniona wobec konieczności realizacji koncepcji miast zwartych. Musi jednak być odpowiednio ukierunkowana i kompensowana, aby zapewnić priorytet dobra wspólnego nad interesem prywatnym. Z punktu widzenia ochrony środowiska i klimatu istotne jest, aby18:

  • chronić przed zabudową obszary o największym potencjale przyrodniczo-retencyjnym (lasy, doliny rzek, mokradła, torfowiska), które powinny być traktowane jako kapitał naturalny miast, ich „płuca”, „gąbka” i „klimatyzator”;
  • tereny zieleni miejskiej oraz „nieużytki” powinny tworzyć wieloskalowy, bioróżnorodny i ciągły system, atrakcyjny krajobrazowo i dostępny dla mieszkańców, a ponadto wykorzystywany dla retencji, infiltracji i podczyszczania wód opadowych;
    zapewnić skuteczniejszą ochronę istniejącej zieleni (zwłaszcza drzew) w procesie planowania, projektowania, budowy i eksploatacji oraz zwiększanie powierzchni biologicznie czynnej i jej efektywności ekologicznej w obrębie budynków i ich otoczenia (wskaźniki ekologiczno-przestrzenne zamiast PBC);
  • ograniczać uszczelnienie powierzchni i egzekwować kompensację utraty naturalnej retencji przez wszystkie podmioty, które się do niej przyczyniają, zarówno po stronie publicznej, jak i prywatnej, oraz wdrażać standardy zabudowy i zagospodarowania terenu z uwzględnieniem konieczności zagospodarowywania wód opadowych i roztopowych na terenie inwestycji (na przykład wymogi odpowiedniej pojemności retencyjnej dla opadów o wysokości 30–60 milimetrów, zapewnienie możliwości infiltracji wód opadowych i zasilania wód gruntowych). Konieczne są zmiany legislacyjne na poziomie krajowym, które umożliwią skuteczne zapisy w lokalnych aktach planowania przestrzennego;
  • promować certyfikację ekologiczną budynków oraz materiały i technologie budowlane o niskim śladzie węglowym i wodnym oraz uwzględniać koszty i korzyści w całym cyklu życia budynków, w tym upowszechniać rozwiązania technologiczne i ekonomiczne, motywujące do oszczędzania wody pitnej i stosowania systemów retencji, podczyszczania i powtórnego wykorzystywania wody opadowej i szarej w budynkach;
  • zwiększać udział rozwiązań bliskich przyrodzie (NbS — Nature-based Solutions) oraz uwzględniać wycenę usług ekosystemowych19 w kalkulacjach ekonomicznych. Wdrażać rozwiązania retencyjne i ekologiczne we wszystkich obiektach użyteczności publicznej (zwłaszcza szkołach i przedszkolach), uwzględniając odpowiednie zapisy już na etapie OPZ (opisu przedmiotu zamówienia);
  • intensyfikować edukację klimatyczno-środowiskową wśród planistów, projektantów, decydentów i użytkowników oraz upowszechniać zasady odpowiedzialnej produkcji i konsumpcji (nie tylko w zakresie odpowiedzialnego korzystania z zasobów środowiska, ale też z sieci wodno-kanalizacyjnych).

Zdrowie polskich miast i skuteczność ich adaptacji do zmiany klimatu zależy od systemowego wprowadzenia rozwiązań bliskich naturze, zintegrowanej gospodarki przestrzenno-wodnej i skutecznej ochrony przyrody w miastach20. Warunkiem sukcesu jest powszechna edukacja klimatyczno-środowiskowa, świadomość wartości usług ekosystemów oraz odpowiedzialność architektów i urbanistów za podejmowane decyzje przestrzenne.

Anna Januchta-Szostak

Ilustracje dzięki uprzejmości Autorki

prof. Anna Januchta-Szostak — naukowczyni i nauczycielka akademicka na Wydziale Architektury Politechniki Poznańskiej, członkini Rady Uczelni. Ekspertka w zakresie adaptacji miast do zmiany klimatu, planowania i projektowania miast odpornych i zielonych oraz zintegrowanej gospodarki wodnej. Jest członkinią m.in. Interdyscyplinarnego Zespołu Doradczego ds. Kryzysu Klimatycznego przy Prezesie PAN, Rady Klimatycznej UN Global Compact Network Poland, zespołu ekspertów wodnych Open Eyes Economy (OEE) i WaterLab oraz Retencja.pl. W Poznaniu działa w ramach Komitetu Klimatologii, Zasobów Wodnych i Ochrony Powietrza PAN, Rady Konsultacyjnej ds. Ochrony Środowiska i Klimatu przy Prezydencie Miasta Poznania oraz zespołu ds. zagospodarowania rzeki Warty.


1. Występujące od stycznia do sierpnia 2021 roku burze, gradobicia, wichury, podtopienia i ulewy spowodowały, że liczba szkód katastroficznych w Polsce wzrosła o 41 procent w porównaniu do analogicznego okresu w roku 2020 (analizy towarzystwa ubezpieczeniowego Compensa https://www.compensa.pl/potezny-wzrost-liczby-szkod-katastroficznych-w-2021-roku/).
2. Komunikat PAN 04/2021 na temat zagrożeń miast wobec kryzysu klimatycznego, https://klimat.pan.pl/komunikaty/.
3. Na przykład Poznań ma klinowo-pierścieniową strukturę zieleni, co bardzo korzystnie wpływa na możliwości przewietrzania i chłodzenia miasta. Kliny, stworzone na bazie dolin rzecznych, zapewniają także retencję wody, stanowią korytarze ekologiczne oraz kręgosłup struktur rekreacyjnych.
4. Komunikat PAN 04/2021, dz. cyt.
5. Usługi ekosystemowe jednego dorosłego drzewa stanowią równowartość usług świadczonych przez około 1 700 dziesięcioletnich sadzonek! Szerzej na temat wartości usług ekosystemowych drzew: H.B. Szczepanowska, Drzewa w mieście — zielony kapitał wartości i usług ekosystemowych, „Człowiek i Środowisko” 2015, 39 (2), s. 5–28; Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Poznaniu, https://www.poznan.lasy.gov.pl/swieto-drzewa.
6. Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej, https://www.gov.pl/web/fundusze-regiony/polityka-miejska.
7. Ministerstwo Klimatu i Środowiska, MPA 44, https://www.gov.pl/web/klimat/mpa-44. A. Rzeńca, A. Sobol, P. Ogórek, Raport o stanie polskich miast. Środowisko i adaptacja do zmian klimatu, Warszawa–Kraków 2021.
9. NIK, Tereny zielone w miastach bez ochrony przed zabudową, 20.04.2022, https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/tereny-zielone-w-miastach.html.
10. § 28 Rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie nadal zawiera nakaz odprowadzania wód opadowych do zbiorczych systemów kanalizacji.
11. NIK, Tereny zielone w miastach bez ochrony przed zabudową, 20.04.2022, https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/tereny-zielone-w-miastach.html.
12. MPU Łódź — Wskaźnik Zieleni, https://mpu.lodz.pl/opracowania/wskaznik-zieleni/.
13. Na przykład w Poznaniu w ramach międzynarodowego projektu „Connecting Nature” (2018–2022) zainstalowano 193 ekologiczne demonstratory w 46 placówkach przedszkolnych na terenie miasta.
14. Szerzej: J. Mencwel, Betonoza. Jak się niszczy polskie miasta, Warszawa 2020.
15. PLGBC: https://plgbc.org.pl/zrownowazone-budownictwo/publikacje/.
16. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Systemy infrastruktury krytycznej, https://www.gov.pl/web/rcb/infrastruktura-krytyczna.
17. Słowo wstępne do przewodnika: Rozwiązania wspierające przyrodę w mieście. Przewodnik i inspiracje. Zespół projektu Connecting Nature, Poznań 2022, https://www.poznan.pl/mim/public/wos/attachments.att?co=show&instance=1017&parent=114096&lang=pl&id=379218.
18. A. Januchta-Szostak, Gospodarowanie wodą w miastach i budynkach wobec zmiany klimatu (w:) Raport Global Compact Network Poland, Konieczność transformacji obecnych modeli urbanistycznych miast — w kierunku odporności na zmianę klimatu, 2022, s. 46–50, https://ungc.org.pl/raport-un-gcnp-koniecznosc-transformacji-obecnych-modeli-urbanistycznych-miast/.
19. Usługi ekosystemowe powinny być wyceniane nie tylko w zakresie surowcowym (na przykład pobór wody), ale przede wszystkim regulacyjnym (regulacja cykli hydrologicznych, oczyszczanie wody i powietrza, retencja wody i łagodzenie ekstremalnych zjawisk pogodowych), siedliskowym (bioróżnorodność, żywotność ekosystemów) i kulturowym (w tym walory estetyczne, rekreacyjne i edukacyjne ekosystemów).
20. A. Januchta-Szostak, Miasta przyjazne rzekom, Poznań 2019.

Głos został już oddany

KOS Elektro System – jakość, funkcjonalność i styl
Prisma Collection – 50 kolorów farb proszkowych Super Durable
CAD projekt design – 3. edycja spotkań z projektantami wnętrz
INSPIRACJE