computer zapisz w ulubionych

Architektura jest sztuką miejsca. 10 pytań do Borysa Wrzeszcza

Ola Kloc
03 grudnia '20

„10 pytań do…” to cykl krótkich rozmów z architektami i architektkami, do których kierujemy tę samą pulę pytań. W dzisiejszej odsłonie miniwywiadu na naszych dziesięć pytań odpowiedział Borys Wrzeszcz z poznańskiej pracowni Wrzeszcz Architekci.

Borys Wrzeszcz — studia pierwszego stopnia ukończył na Politechnice Poznańskiej, podczas których w ramach wymiany studenckiej uczył się pod okiem Vasy Perovića w Lublanie na Słowenii. Studia magisterskie z kolei podjął na Królewskiej Duńskiej Akademii Sztuk Pięknych w Kopenhadze. W ramach uczelnianej wymiany spędził pół roku w stolicy Chile. Czas spędzony w Santiago zainspirował go do stworzenia w ramach pracy magisterskiej projektu zapobiegającego polaryzacji społeczeństwa Chilijskiego. Projekt ten otrzymał nagrodę za jeden z najlepszych dyplomów obronionych na kopenhaskiej uczelni w 2015 roku. Po ukończeniu studiów architekt wrócił do Poznania, w którym razem z tatą, Mariuszem Wrzeszczem, tworzy pracownię Wrzeszcz Architekci.

1. Architektura w trzech słowach…?

Jest sztuką miejsca.

2. Trzy najważniejsze dla Ciebie budynki…?

a. Szkoła Podstawowa o profilu teatralnym „Łejery”. Modułowy budynek został przywieziony w częściach z Holandii do Poznania. Cechuje się otwartym charakterem, dużymi przestrzeniami wspólnymi, klasy mają olbrzymie przeszklenia, a szkoła połączona jest z profesjonalnym teatrem. Na co dzień korzystają z niego aktorzy i uczniowie. Siedziałem w ławce z Frankiem Sterczewskim, nie byliśmy wtedy zbyt grzeczni, ale to mnie kiedyś wybrano na Marszałka Republiki Łejerskiej, a jego niedawno na posła na sejm RP.
b. Mój rodzinny dom, czyli bliźniak, gdzie w jednej połówce mieszkała nasza czteroosobowa rodzina, a w drugiej czteroosobowa rodzina siostry mojej mamy. Dwóch architektów, dwie niezależne, silne kobiety, dwie dziewczyny, dwóch chłopaków i dwa koty. Obie połówki bliźniaka są z sobą połączone przejściem i wspólnym ogrodem. Dzięki temu można powiedzieć, że wychowałem się w ośmioosobowej rodzinie.
c. Królewska Duńska Akademia Sztuk Pięknych w Kopenhadze, która mieści się w dawnym centrum miasta, w dawnym porcie wojskowym, zaraz obok dzielnicy hipisów Christiani. Do dziś tęsknię za moim biurkiem i kantyną, w której było świetne jedzenie. Mała ilość uczniów sprawia, że wszyscy się tam znają, a co piątek studenci organizują „Friday bar”, czyli imprezę w szkole, na której czasem pojawiają się też nauczyciele. To pokazuje zasadniczą różnicę w relacji szkołauczeń. Tam szkoła jest dla studentów, u nas prowadzący przypominają, by nie pomijać ich tytułu naukowego. Byłem kiedyś w urzędzie do spraw imigrantów, zapomniałem się podpisać i odjechałem na rowerze. Na następnych światłach dogoniła mnie zasapana urzędniczka i poprosiła o podpis. Do dziś w to nie wierzę.

3. Najważniejsza książka o architekturze…?

Miałem kilka podejść do poważniejszych książek o architekturze, ale poległem. Za to gorąco polecam włoski magazyn Abitare, a w nim dział S.O.S. (dziś już chyba nieistniejący niestety). Młodzi architekci wysyłali swoje projekty do redakcji i przedstawiali wątpliwości, a redakcja prosiła wybitnych architektów o analizę problemu. Zawsze dwóch różnych architektów recenzowało na ten sam projekt. Pozytywnie zaskoczył mnie Aravena (wtedy jeszcze nie tak znany, jak dziś), który w skrócie odpisał, że nadesłany projekt jest dobry i nie zmieniłby w nim nic. Polecił mi to kiedyś mój najlepszy nauczyciel Vasa Perović i ja też polecam każdemu — sekcja S.O.S. jest po włosku i angielsku. Może pora na Polską wersję tego działu?

4. Najbardziej inspirujące miasto i dlaczego…?

Trudne pytanie. Największy wpływ na mój styl życia miała pewnie Kopenhaga, najwięcej nowych bodźców dało mi pół roku w Santiago w Chile, a największe jednorazowe wrażenie zrobiło na mnie Tokio.

5. Architekt, z którym chciałbyś coś zaprojektować i dlaczego…?

Tu postawię na jednego z trzech wybitnych architektów młodego pokolenia Iwa Borkowicza, Hugona Kowalskiego lub Adama Wiercińskiego. Chłopaki robią same dobre rzeczy.

6. Rysunek odręczny czy rysunek komputerowy?

Rysunek odręczny mówi więcej o osobie, która go stworzyła.

7. Makieta czy model 3D?

Makieta. Jako dziecko podziwiałem ściany pełne makiet w biurze taty.

8. Modernizm czy postmodernizm?

Ze względu na romantyczny charakter wybieram postmodernizm. Myślę, że Sztuczna Inteligencja niedługo zacznie projektować poprawne budynki modernistyczne.

9. Praca po godzinach czy sport?

Sport. Praca po godzinach jest nieefektywna.

10. Architektura czy biznes?

Architektura & Biznes.


Jeśli macie propozycje pytań, jakie chcielibyście, abyśmy zadali lub osoby architektów, których odpowiedzi na te pytania chcecie poznać — dajcie znać w komentarzach.

Głos został już oddany

okno zamknie się za 5

Odkryj przyszłość już teraz: platforma cyfrowa GROHE X
Odkryj przyszłość już teraz: platforma cyfrowa GROHE X