Dom w otulinie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego

Dobrawa Bies
17 maja '21
Dane techniczne
Nazwa: Dom jednorodzinny w Gdańsku
Inwestor: prywatny
Lokalizacja: Polska, Gdańsk
Architekt główny: VAME architekci, Kamil Graczyk
Współpraca i wizualizacje: TRINN architekci, Michał Ostafijczuk
Powierzchnia: 350 m²
Kubatura: 2100 m³

Kalendarium:

  • projekt
  • realizacja

 

2021
-

Składający się z dwóch części połączonych szklanym łącznikiem dom jednorodzinny położony jest w malowniczej części Gdańska. Z jednej strony otacza go Trójmiejski Park Krajobrazowy, a z drugiej jezioro. Architektura obiektu nawiązująca do stylu skandynawskiego to zasługa Kamila Graczyka z VAME architekci i Michała Ostafijczuka z TRINN architekci.

Dom w Gdańsku,
widok od strony drogi

dom składa się z dwóch części połączonych szklanym łącznikiem

© VAME architekci, TRINN architekci

Budynek mieszkalny został podzielony na dwie części, które spaja przeszklony łącznik. W części zachodniej znajduje się strefa dzienna z salonem i kuchnią, a część wschodnia przeznaczona jest na strefę nocną z sypialniami. W łączniku, jako centralnej części budynku, architekci zaprojektowali jadalnię. Miejsce to nie tylko integruje obie bryły budynku, ale również sprzyja budowaniu relacji rodzinnych przy wspólnych posiłkach. Nad samym brzegiem jeziora autorzy umieścili, dodatkowy, mały budynek z sauną. Pełne ściany od strony sąsiedniego domu oraz przeszklenie od strony jeziora gwarantują komfort korzystania ze strefy relaksu.

W projekcie uwzględniono również ekologiczne rozwiązania. Architekci zaproponowali technologie solarne, pompy ciepła, jak również zagospodarowanie wód opadowych do późniejszego użycia. Dodatkowo wykorzystanie ekologicznych i naturalnych materiałów powoduje, że budynek wpisuje się w otaczający krajobraz oraz w trendy architektury zrównoważonej.

Dom w Gdańsku,
rzut parteru    Dom w Gdańsku, rzut
piętra

inwestor położył mocny nacisk na podział funkcjonalny

© VAME architekci, TRINN architekci

Dobrawa Bies: Jakie były założenia i inspiracje projektowe?

Kamil Graczyk: Projekt inspirowany był przede wszystkim architekturą skandynawską. Otaczający krajobraz oraz sąsiednia zabudowa sprawiły, że decyzja dotycząca wyboru stylistyki była bardzo łatwa, a wręcz można by powiedzieć — narzucająca się. Działka od południa otulona jest Trójmiejskim Parkiem Krajobrazowym, a od północy łączy się z jeziorem. Wykorzystanie takiego potencjału stało się główną wytyczną w kreowaniu architektury oraz wyznaczyło najważniejsze osie kompozycyjne. Budynek podzielono na dwie bryły, zawierające strefy dzienną i nocną, które połączono przeszklonym łącznikiem. Zabieg ten sprawia, że budynek nie przesłania nam w pełni jeziora, a znajdująca się w łączniku jadalnia scala nie tylko pozostałe części domu, ale również widoki na las i jezioro.

Widoki na las i jezioro

z jednej strony mieszkańcy mają widok na las, a z drugiej na jezioro

© VAME architekci, TRINN architekci

Dobrawa: Czego oczekiwali inwestorzy? Jak wyglądała praca projektowa?

Kamil Graczyk: Życzeniem klienta było wykorzystanie potencjału miejsca poprzez stworzenie architektury pozwalającej na kontakt z naturą (przy zastosowaniu dużych przeszkleń), a jednocześnie zapewniającej poczucie prywatności. Mocny nacisk położono na program funkcjonalny. W domu miały znaleźć się: duży salon, kuchnia z jadalnią i spiżarnią, gabinet, wbudowany garaż, pokoje dla dzieci i gości, sypialnia z garderobą oraz wydzieloną łazienką. Inwestor poza czystym podziałem budynku na część dzienną i nocną oczekiwał wygospodarowania strefy relaksu, dlatego też oprócz głównego budynku mieszkalnego zaprojektowano budynek z sauną zlokalizowany od strony jeziora. Świadomość inwestora w kwestiach rozwiązań proekologicznych oraz podobne spojrzenie na architekturę sprawiły, że współpraca przebiegała bardzo sprawnie i przyjemnie.

Dom w Gdańsku, bryły

zachodnia część to strefa dzienna a wschodnia to nocna

© VAME architekci, TRINN architekci

Dobrawa: Jakie zastosowano materiały i jak ich wybór wpłynął na formę budynku?

Kamil Graczyk: Tak jak wspomniano wcześniej, stworzenie prostej, minimalistycznej architektury było głównym założeniem projektu. Miało to zatem również wpływ na wybór materiałów zastosowanych na elewacjach. Projekt zakłada zastosowanie białego tynku, drewna naturalnego oraz blachy na rąbek stojący. Dach pozbawiony jest okien połaciowych, aby można było zamontować na nim instalacje fotowoltaiczne. Zastosowano również system bezokapowy, czyli ukrytych rynien oraz rur spustowych co dodatkowo pozwoliło na uzyskanie prostej i czystej bryły. Ponadto lokalizacja lasu i jeziora sprawiły, że na ścianach szczytowych budynku oraz w łączniku wprowadzono duże przeszklenia. Pozwala to na zacieranie się granic między wnętrzem a zewnętrzem, dzięki czemu budynek harmonijniej łączy się z otaczającym krajobrazem. Wykorzystanie ekologicznych i naturalnych materiałów powoduje, że obiekt celnie wpisuje się w trendy architektury zrównoważonej.

Dom jednorodzinny
w Gdańsku nad jeziorem

w osobnym budynku znajduje się sauna

© VAME architekci, TRINN architekci

Dobrawa: Na czym według Państwa polega fenomen domu-stodoły?

Kamil Graczyk: Panujący obecnie trend w architekturze na domy-stodoły spowodowany jest wieloma czynnikami. Coraz większej ilości osób bliski jest styl skandynawski, zarówno we wnętrzach, jak również w architekturze. Popularne stało się łączenie kamienia, betonu czy bieli przełamanej ciepłem naturalnego drewna. Tego typu proste i minimalistyczne kształty można odnaleźć właśnie w kształcie stodoły. Prostokątny rzut, dwuspadowe, symetryczne dachy, wykonane najczęściej w systemach bezokapowych, nadają budynkom purystycznej formy. Takie elewacje łatwiej jest również utrzymać w czystości. Zwarta bryła pozwala ponadto na niwelację utraty ciepła z budynku, a duże połacie dachu na montaż instalacji fotowoltaicznych. Ściany szczytowe idealnie nadają się na duże przeszklenia, a jak wiadomo, kontakt z naturą ma terapeutyczny wpływ na ludzki organizm. Redukuje stres, sprzyja odpoczynkowi i daje ukojenie, czyli są to czynniki, które dodatkowo podkreślają wartość domu będącego ostoją jego mieszkańców. Powrót do tradycyjnej formy stodoły z pewnością nadaje architekturze jej ponadczasowy charakter.

Dobrawa: Dziękuję za rozmowę.

 

rozmawiała : Dobrawa Bies

Głos został już oddany

Velux ArchiTips
ALUPROF