Konkurs „Najlepszy Dyplom ARCHITEKTURA”
Zostań użytkownikiem portalu A&B i odbierz prezenty!
Zarejestruj się w portalu A&B i odbierz prezenty
maximize

Postmodernizm ma się dobrze. Nowa staromiejska plomba nawiązuje do późnych lat 90.?

31 stycznia '23

Coś na osłodę dla fanów wyburzanych okazów polskiego postmodernizmu: w Poznaniu ma powstać budynek, który zdaje się nawiązywać do tego barwnego nurtu. Postpostmodernizm? Wiele na to wskazuje. Powstaje jednak pytanie, czy to aby dobry kierunek.

Projektowanie wśród zabytków lub na obszarach staromiejskich zawsze jest trudne. Skomplikowany kontekst, obostrzenia konserwatorskie, przyzwyczajenia mieszkańców oraz oczekiwania inwestora – mieszanka tych uwarunkowań nierzadko prowadzi do realizacji, których styl trudno zdefiniować, choć zazwyczaj najbliżej im do postmodernizmu. Ostatnio dość głośno było o postmodernistycznych z ducha i z ciała rewaloryzacjach dawnej zabudowy przy ulicy Włókienniczej w Łodzi. Teraz czas na prezentację projektu z Poznania.

widok z trzech stron

Chodzi o deweloperską inwestycję mieszkaniową na samym skraju ścisłego Starego Miasta, przy ulicy Garbary 68 autorstwa poznańskiej pracowni Wojtyś Wójtowicz Architekci. Budynek ma powstać w kluczowym miejscu: przy skrzyżowaniu Garbar z ulicą Wielką. Ta ostatnia prowadzi do Starego Rynku, oferując w perspektywie widok na wieże Ratusza i wybudowanego przed dekadą tzw. zamku królewskiego (proj. Witold Milewski). Do czasów okupacji na tej narożnej parceli stała okazała kamienica, eksponowana z trzech stron: od ulic Garbary i Wielkiej oraz – w najbardziej widowiskowy sposób — od strony Warty, która płynęła wtedy starym korytem zasypanym w latach 60. XX wieku.

Przedwojenna kamienica nad Wartą na rogu ulic Garbar i Wielkiej - widok z mostu Chwaliszewskiego

Przedwojenna kamienica nad Wartą na rogu ulic Garbar i Wielkiej — widok z mostu Chwaliszewskiego

niemiecka pocztówka sprzed 1918 r.

Kamienica (rozebrana częściowo przez Niemców podczas okupacji, a potem — całkowicie po zniszczeniach z roku 1945) stała na murze oporowym brzegu rzeki. Flankowała wjazd na Stare Miasto z – również dziś nieistniejącego — mostu Chwaliszewskiego.

Od wojny aż do dziś na narożniku nie powstała trwała zabudowa (jedynie parterowy pawilon handlowy i parking). Do początków tego wieku podobnie było po przeciwnej stronie Garbar, ale wyrwa w zachodniej pierzei tej ulicy została „załatana” obszerną plombą autorstwa pracowni Klimaszewska & Biedak. Ten postmodernistyczny budynek to tylko jedna z wielu poznańskich realizacji tego typu autorstwa tego biura.

Parking w miejscu przyszłej zabudowy

Parking w miejscu przyszłej zabudowy — po lewej ulica Wielka, w perspektywie ratusz i tzw. zamek królewski, na wprost postmodernistyczna plomba z pracowni Klimaszewska & Biedak

fot.: Jakub Głaz

powtórka z podziałów

Teraz, po ponad dwóch dekadach, dołącza do niego projekt dewelopera Vinci Immobilier. Narożną działkę wypełni siedmiokondygnacyjny budynek z podziemnym garażem i z 95 mieszkaniami o powierzchni od 28 do 116 m kw. (przeważają mniejsze lokale). I, choć bryła jest jedna, to elewacje podzielono na fragmenty o zróżnicowanym rysunku, barwie i tektonice. Architekt Marcin Wojtyś tłumaczy:

Zaproponowana kreacja architektoniczna ma na celu wprowadzenie swego rodzaju dyskursu z charakterem otoczenia. Z jednej strony nawiązujemy do historycznych podziałów działek, z drugiej proponujemy zupełnie współczesną architekturę. (…)Liczne podziały i zmiany na elewacji mają sugerować budowę kolejnych kamieniczek wypełniających pierzeję, sugerując postępujący proces zabudowy miasta.

Budynek mieszkalny przy ul. Garbary 68 w Poznaniu, wizualizacja

Budynek mieszkalny przy ul. Garbary 68 w Poznaniu, wizualizacja — widok od strony parkingu w starym korycie Warty

proj. Wojtyś Wójtowicz Architekci

Takie podejście silnie zgrywa się z metodą przyjętą przez architektów z pracowni Izabelli Klimaszewskiej i Tadeusza Biedaka. Rozrzeźbienie fragmentów elewacji za pomocą rytmów półkoliście zakończonych płytkich nisz, „harmonijkowa” formy fasady od strony starego koryta Warty, czy narożne wcięcie bryły przywodzą na myśl repertuar środków wyrazu zastosowanych w postmodernistycznej plombie po drugiej stronie ulicy. W każdym razie nowemu projektowi bliżej do tego młodego jeszcze budynku, niż do charakteru okolicznej architektury z XIX i XX wieku. Wojtyś tak tłumaczy ten zabieg:

W skali makro, celem nadrzędny okazało się wklejenie bryły — gabarytem, w otaczającą zabudowę, jednocześnie próbując rozbić ją w celu uniknięcia wrażenia dominującej monostruktury.

krok w średniowiecze?

Przyjęta metoda wydaje się jednak dość kontrowersyjna, jeśli porównamy współczesny projekt z kamienicą, która stała w tym samym miejscu do czasów okupacji. Była to jednolita historyzująca bryła zróżnicowana za pomocą ryzalitów, ozdobnych szczytów czy narożnych wieżyczek. W tym typowym dla wielkomiejskiej architektury początków XX wieku budynku nie widać było sztucznych podziałów sugerujących rozdrobnienie własności.

Byłoby zatem znacznie korzystniej, gdyby nowy projekt nawiązywał we współczesny sposób do ducha tej właśnie architektury, a nie do gęstych podziałów średniowiecznego Starego Miasta. Rozdrobnienie tego typu nie występowało przy ulicy Garbary w jej obecnym przebiegu wytyczonym po rozbiórce średniowiecznych murów na początku XIX wieku. Tymczasem na odniesienia do zabudowy Starego Rynku wskazuje kolejny odautorski komentarz:

Wolna interpretacja i nawiązanie do Domków Budniczych [stojących obok Ratusza na Starym Rynku – przyp. red.] nie są przypadkowe.

szkoda, że nie konkurs

Postmodernistyczny z ducha budynek stoi w kontrze także do innych uzupełnień zabudowy, które pojawiły się w okolicy w ostatnich 15 latach. Mowa przede wszystkim o innej plombie na rogu ulic Garbary i Wodnej autorstwa pracowni Easst Architects (Marcin Sucharski, Łukasz Sterzyński, 2014). Jej współczesny, ale osadzony w skali i charakterze dwudziestowiecznych kamienic projekt został wyłoniony w inwestorskim konkursie. Taki sposób wyboru wydaje się w trudnej staromiejskiej przestrzeni najwłaściwszy i szkoda, że Vinci Immobilier nie sięgnął po tę metodę w tak eksponowanym miejscu. Takie rozwiązanie powinny było również wymusić miejskie służby architektoniczne. Budynek powstaje bowiem częściowo na działce, którą inwestor – w drodze zamiany na inny grunt – pozyskał od Miasta.

kamienica garbary 68 działka poznań      garbary wielka kamienica vinci poznań

Narożna działka pod nową plombę, ze zdekapitalizowanym pawilonem i parkingiem; 1. widok ze skrzyżowania ul. Garbary i Wielkiej, 2. widok od strony Chwaliszewa (z miejsca po dawnym moście Chwaliszewskim)

fot.:Jakub Głaz

Pozostaje zatem liczyć jedynie na wysoką jakość wykonania i użytych materiałów, zgodnie z deklaracją projektanta, który pisze, że

we współpracy z Miejskim Konserwatorem Zabytków oraz dzięki otwartości oraz woli Inwestora dobraliśmy wyjątkowe materiały elewacyjne, które w naszym odczuciu pozwolą temu budynkowi przetrwać próbę czasu.

Cieszyć należy się także z faktu, że ze staromiejskiego pejzażu zniknie wreszcie wyjątkowo zaniedbana przestrzeń ze zdekapitalizowanym pawilonem i parkingiem. Teraz czas na kolejny ruch, tym, razem ze strony magistratu: zagospodarowanie zasypanego (w połowie lat 60!) północnego odcinka koryta Warty przekształconego w obszerne parkingi. Miejski park utworzony przed siedmioma laty we wschodnim odcinku starego koryta pokazuje, w którą stronę powinny iść działania władz miasta.


Jakub Głaz

Głos został już oddany

Materiał w architekturze — trendy 2024
Kompleksowe kosztorysy inwestorskie

TECTUS®
całkowicie ukryty system zawiasów

www.simonswerk.com
INSPIRACJE