okno zamknie się za 5

Makieta to już prawie budynek. Model 3D to „czary”. Krzysztof Faber w cyklu „10 pytań do…”

computer zapisz w ulubionych

Makieta to już prawie budynek. Model 3D to „czary”. Krzysztof Faber w cyklu „10 pytań do…”

11 czerwca '20

„10 pytań do…” to cykl krótkich rozmów z architektami i architektkami, do których kierujemy tę samą pulę pytań. W dzisiejszej odsłonie miniwywiadu na nasze pytania odpowiada Krzysztof Faber, założyciel pracowni FAAR architekci.

Krzysztof Faber — założyciel i główny projektant pracowni FAAR architekci. Studiował na Wydziale Architektury Politechniki Krakowskiej oraz w Birmingham Institute of Art and Design BIAD na Brimingham City University BCU w Wielkiej Brytanii. Doświadczenie zawodowe zdobywał między innymi w biurach architektonicznych w Krakowie (MOFO architekci, KKM Kozień Architekci, B2 Studio) oraz w Wielkiej Brytanii (Associates Architects, Glenn Howells Architects). Prywatnie tata Karola, pasjonat kawy, muzyki jazzowej, Davida Bowie oraz sportu: biegania i koszykówki.

1. Architektura w trzech słowach…?

a. Człowiek.
b. Innowacyjność.
c. Kontekst.

2. Trzy najważniejsze dla Ciebie budynki…?

a. Marika – Alderton house, Yirrkala, Australia, proj.: Glenn Murcutt.
b. Rogers House, Londyn, Wielka Brytania, proj.: Richard Rogers + Su Rogers.
c. Lego House, Billund, Dania, proj.: Bjarke Ingels Group.

3. Najważniejsza książka o architekturze…?

Z książkami o architekturze oraz w ogóle z książkami jest tak jak u Woody'ego Allena „Całość jest wspanialsza niż suma części”, dlatego równie przewrotnie odpowiem tak:
a. „Atlas of Novel Tectonics”, Reiser+Umemoto.
b. „Obraz Miasta”, Kevin Lynch.
c. „Miasta dla ludzi”, Jan Gehl.

4. Najbardziej inspirujące miasto i dlaczego…?

Urodziłem i wychowałem się w Wadowicach. To małe miasto jest mi bardzo bliskie i ciągle tutaj jest dużo do zrobienia. Tutaj z mojej pracowni spoglądam na świat, działam i podróżuje…
Od dzieciństwa fascynowały mnie: Wielka Brytania i Stany Zjednoczone. Architektonicznie i kulturowo. Studiując w Wielkiej Brytanii, praktykując w tamtejszych pracowniach i żyjąc tam, „ugasiłem” w pewien sposób swój apetyt. Myślę jednak, że Londyn jest takim miastem, za którym będę tęsknił zawsze… Jest jeszcze Kraków, Berlin i czeska Praga i one w równym stopniu mnie ukształtowały, dlatego do nich często wracam. Lista jest oczywiście długa, bo każde nowe miasto posiada w sobie tajemnicę, którą odkrywa się na swój indywidualny sposób. Najlepiej wypoczywam właśnie tam, pomiędzy budynkami, „wdychając” miejskie historie każdej uliczki i obserwując ludzi i ich codzienne życie. Literacko i architektonicznie regularnie w mojej głowie „wybucha” Nowy Jork. Myślę, że to będzie kolejna podróż. To się chyba nigdy nie skończy…

5. Architekt, z którym chciałbyś coś zaprojektować i dlaczego…?

Glenn Murcutt. Jego budynki pięknie wrastają w australijski krajobraz, pomimo stali, szkła blachy i odrywają się od ziemi… Mistrz!

Richard Rogers. „Form follows profit is the aesthetic principle of our times”; „My passion and great enjoyment for architecture, and the reason the older I get the more I enjoy it, is because I believe we — architects — can effect the quality of life of the people”.
Mistrz!

6. Rysunek odręczny czy rysunek komputerowy?

Nigdy nie byłem wybitny w rysowaniu. Imponuje mi szkoła angielska rysunku, której cały czas się uczę. Uwielbiam szkicować i taki zapis jest mi najbliższy. Rysunek komputerowy weryfikuje ten wstępny zapis idei. Jako architekci mamy swoje małe zboczenia. Moim, jest czarny mały szkicownik, który jest ze mną wszędzie.

7. Makieta czy model 3D?

Makieta to już prawie budynek. Model 3D to „czary”. Oba narzędzia czemuś służą, są dobre.

8. Modernizm czy postmodernizm?

„W architekturze nie ma końca — jest tylko ciągła zmiana” Walter Gropius.

Staram się jednak o jednym i drugim regularnie zapominać. Tu i teraz z szacunkiem do otoczenia.

9. Praca po godzinach czy sport?

Sport i praca po godzinach. Koszykówka i bieganie.

10. Architektura czy biznes?

To wieczny eksperyment, łączenie tych dwóch dziedzin. Louis Kahn powiedział, że „nawet cegła ma aspiracje, by być czymś więcej”, a ja przerobiłem to sobie na „nawet pieniądz ma aspiracje, by być czymś więcej”. Dlatego każdego dnia walczę/my o coś więcej.

Spoglądając na ludzi, którzy mnie inspirują, warto chyba wierzyć, że połączenie tych dwóch światów może być zakończone sukcesem, lecz niestety potrzeba cierpliwości i wytrwałości, a może wręcz naiwności…


Jeśli macie propozycje pytań, jakie chcielibyście, abyśmy zadali lub osoby architektów, których odpowiedzi na te pytania chcecie poznać — dajcie znać w komentarzach.

Głos został już oddany