Zobacz w portalu A&B!
Zostań użytkownikiem portalu A&B i odbierz prezenty!
Zarejestruj się w portalu A&B i odbierz prezenty

Miasta ograniczają oświetlanie. Ten kryzys ma jasną stronę!

Kuba Głaz
15 września '22

Niemcy już systemowo ograniczają oświetlenie budynków i billboardów. W Polsce myślą o tym poważnie samorządy. Będzie zatem ciemniej, ale nie zawsze gorzej. Skorzysta przyroda i lepiej się wyśpimy. Przy okazji warto sprawdzić, czy każdy podświetlany dziś budynek na pewno na to zasługuje.

Narastający kryzys energetyczny wymusza oszczędności w całej Europie. Odgórnym rozporządzeniem z 1 września Niemcy wprowadzili ograniczenia w ogrzewaniu budynków (redukcja temperatury do 19 stopni w budynkach publicznych, nakaz zamykania drzwi w sklepach itp.) oraz oświetlaniu miast (wyłączanie neonów i oświetlania billboardów po godzinie 22, rezygnacja z iluminacji budynków – z wyjątkiem okresów świątecznych). Niemiecki rząd szacuje, że działania te przyniosą ok. 2,5-procentową redukcję zużycia gazu.

Do ograniczeń w oświetleniu przymierzają się też, na własną rękę, polskie samorządy. Olsztyn w zeszły piątek podjął już nawet taką decyzję i wyłączył oświetlenie zabytkowych budynków: od ratusza, przez kościoły po dawną wieżę ciśnień, a od 18 września wyłącza także fontanny. Portal olsztyn24.com cytuje Marcina Szwarca, dyrektora olsztyńskiego Zarządu Dróg, Zieleni i Transportu:

Oszacowaliśmy, że oszczędność na iluminacji w skali roku przy obecnych stawkach za energię elektryczną to nieco ponad 67 tys. złotych netto

W przyszłym roku, wobec spodziewanego skokowego wzrostu cen energii, oszczędność ta może wynieść już nawet 201 tys. złotych.

najciemniej pod latarnią

Podobne działania zamierzają podjąć miasta w całym kraju, które nie tylko wyłączą iluminację, ale ograniczą także oświetlenie ulic. Tak ma być m.in. w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie większość latarni może zgasnąć między północą a 5 rano (ten przykład i inne przypadki wylicza dziś Gazeta Wyborcza). Konkretnych kroków tego typu nie zamierza na razie podejmować jednak np. Poznań, w którym na oświetlenie budynków zapisano w budżecie nieco ponad 22,5 miliona złotych rocznie. Przy okazji media poinformowały o wątpliwościach związanych z oświetlaniem przez miasto ważnych, ale prywatnych budynków (zgłaszał je aktywny radny osiedla Stare Miasto, Tomasz Dworek).

iluminacja katedra poznań      iluminacja zamek poznań

iluminacja katedry na Ostrowie Tumskim oraz dawnego zamku cesarskiego w Poznaniu

fot.: Jakub Głaz

Z redukcji oświetlenia cieszą się natomiast przyrodnicy, którzy od kilku lat coraz silniej apelują o ograniczenie zanieczyszczenia miast światłem. Wskazują, że fatalnie wpływa ono na życie zwierząt, ze wskazaniem na owady, które masowo giną przez sztuczne oświetlenie. Oszczędności to okazja, by wyjść naprzeciw apelom o redukcję natężenia światła w parkach i zieleńcach, a nawet – wyłączanie latarń późnym wieczorem, tam gdzie w żaden sposób nie wpłynie to na poziom bezpieczeństwa mieszkańców. Umiarkowaną radość mogą wyrazić też aktywiści działający na rzecz ciemnego nocnego nieba. Zanieczyszczenie światłem osiągnęło bowiem w Polsce taką skalę, że punktowe i częściowe redukcje nie wpłyną raczej na poprawę sytuacji. W dużych miastach nie ma więc raczej co liczyć na widok silnie rozgwieżdżonego nieboskłonu.

nie zalewać!

Mniej uwagi zwraca się natomiast na potencjalnie korzystne skutki dla zabytków i ważnych budowli, których bryłę i architekturę podkreślają skomplikowane systemy oświetlenia. Wydaje się, że wprowadzenie oszczędności będzie dobrą okazją, by zastanowić się nad zasadnością i skalą tych rozwiązań. W ostatnich latach można odnieść wrażenie, że w wielu miastach nastąpił przesyt. Iluminacja powinna przecież przede wszystkim silnie akcentować najbardziej znaczące zabytki lub dominanty.

Tymczasem reflektory kierowane są na coraz większą liczbę budynków, często tylko po to by zaznaczyć, a nawet zareklamować siedzibę instytucji, hotel lub obiekt sportowy albo rozrywkowy – mimo braku walorów architektonicznych. Niektórych stadionów, aquaparków lub aspirujących do luksusu apartamentowców – o dużej skali i słabej jakości – eksponować wręcz nie należy. Podobnie jak billboardów, wielkich szyldów, przydrożnych zajazdów, myjni samochodowych itp. W przypadku urzędów wystarczy natomiast podkreślić jedynie wejście lub nazwę instytucji – bez zalewania światłem całych fasad.

obowiązkowy masterplan?

Wreszcie, architekturze należy się także nocne życie. Powoli odwykamy od ciemnych sylwet wież i dachów na tle nieba, które przez wieki były elementem miejskiego krajobrazu. Być może – wzorem oszczędnościowych rozwiązań z Niemiec – część zabytków powinna być iluminowana tylko okazjonalnie, w weekendy i okresach świątecznych – zwłaszcza zimą, gdy potrzebujemy znacznie więcej światła.

Częściowy blackout może być zatem okazją do bardziej racjonalnego gospodarowania światłem. Wszelkie wątpliwości powinny zostać rozstrzygnięte na poziomie szczegółowych masterplanów oświetleniowych, które w polskich miastach i gminach wciąż nie są powszechne – zależą od dobrej woli i rozsądku lokalnych władz. Być może obowiązek sporządzania takiego masterplanu – także ze względu na oszczędność energii i znaczenie dla przyrody – powinien zostać narzucony ustawą lub rozporządzeniem.

Jakub Głaz

Głos został już oddany

okno zamknie się za 5

Seria Austin – klamki do drzwi wewnątrzlokalowych
IC Project – narzędzie stworzone dla biura architektonicznego
TRENDY [2022] - Modna łazienka