computer zapisz w ulubionych

„Z architekturą jest chyba taka sprawa, że można ją gryźć z wielu stron”. 10 pytań do Pauliny Rogalskiej

Ola Kloc
11 lutego '21

„10 pytań do…” to cykl krótkich rozmów z architektami i architektkami, do których kierujemy tę samą pulę pytań. W dzisiejszej odsłonie miniwywiadu o inspirujących miejscach, książkach i metodach projektowych odpowiedziała Paulina Rogalska z gdańskiej pracowni FALA architektura.

Paulina Rogalska — człowiek, kobieta, architektka, mieszkanka Gdańska. W trakcie studiów na Politechnice Gdańskiej pracowała przy tworzeniu planów miejscowych w województwie pomorskim. Następnie zdobywała doświadczenie przy projektowaniu dużych obiektów użyteczności publicznej, aby z czasem skupić się na zagadnieniach związanych z projektowaniem multidyscyplinarnym, proekologicznym i badaniu relacji człowieknatura. Polem dla eksploatowania tych zagadnień jest założona w 2018 roku wspólnie z Kamilą Szatanowską pracownia: FALA architektura.

1. Architektura w trzech słowach…?

a. Nie
b. potrafię
c. odpowiedzieć.

2. Trzy najważniejsze dla Ciebie budynki…?

W zasadzie pierwsza odpowiedź, która mi przyszła na myśl to, że jeszcze takie nie powstały. Prawda jest jednak taka, że najważniejsze są dla mnie budynki, które definiują moją codzienność, czyli:

a. budynek, w którym mieszkam,
b. budynek, w którym pracuję,
c. budynki, które mijam codziennie w drodze do pracy.

Te budynki mam szansę obserwować o różnych porach dnia, roku, przy różnej pogodzie, znam ich mocne strony i słabości. Rezonuję z nimi.

3. Najważniejsza książka o architekturze…?

Trochę obawiam się określeń zaczynających się od „naj”. Jest dużo najważniejszych książek, które dopiero przeczytane łącznie dają pewien obraz rzeczywistości, jakąś wiedzę. Ciężko wybrać jedną. Tak samo ważne wydają mi się rozprawy teoretyczne Le Corbusiera, Denise Scott Brown i Roberta Venturiego, czy „Teoria widzenia” Strzemińskiego, jak i współczesne reportaże Filipa Springera. Książki podsumowujące dorobek jednego architekta (typu monografia Tadao Ando), jak i te, które zbierają wiedzę dotyczącą jednej technologii („Podręcznik budowania z gliny” wydany przez Cohabitat). Poza tym… w pewnym sensie każda książka, w której opisany jest świat przedstawiony, jest o architekturze, bo akcja rzadko kiedy toczy się w próżni. Każda jest też stworzona poprzez pryzmat indywidualnej percepcji autora, więc daje nam nowe spojrzenie… Z architekturą jest chyba taka sprawa, że można ją gryźć z wielu stron.

4. Najbardziej inspirujące miasto i dlaczego…?

Dla mnie osobiście najbardziej inspirującymi miastami są Włocławek i Gdańsk. W pierwszym spędziłam 19 lat życia, w drugim ostatnie... (nie mogę się przyznać, bo wyda się ile mam lat). Te miasta znam najlepiej, w nich żyłam lub żyję na co dzień. Ukształtowały mnie ich atmosfera, klimat, kształty, kolory, zapachy, przyroda, wydarzenia i ludzie. Są też inne miasta, do których podróżowałam i które zrobiły na mnie duże wrażenie. Jednak jeżeli miałabym jednoznacznie wybrać, to miastem, które mnie obecnie najsilniej inspiruje, jest Gdańsk.

5. Architekt, z którym chciałabyś coś zaprojektować i dlaczego…?

To jest bardzo podchwytliwe pytanie. Wydaje mi się, że projektowanie to praca zespołowa, a w takiej pracy bardzo ważne jest zgranie, otwartość, zaufanie i dobra atmosfera. To już mamy w swoim zespole z Kamilą Szatanowską. Jeżeli miałabym wskazać kogoś, z kim chciałabym coś zaprojektować, byłaby to raczej Neri Oxman, czyli nie stricte architekt. Neri jest kierowniczką grupy badawczej na MIT Media Lab w Cambridge i zajmuje się ekologią materiałową. Współpraca z nią = testowanie najbardziej niekonwencjonalnych budulców na świecie, przy jednoczesnym poszanowaniu i uczeniu się od natury. Na naszym rodzimym podwórku bardzo interesujące tematy podejmuje Centrala, czyli Małgorzata Kuciewicz i Simone De Iacobis. Działają oni na pograniczu architektury, nauki i natury, co i mnie pociąga.

6. Rysunek odręczny czy rysunek komputerowy?

Zależy. Obecnie uznałabym obydwa za równie ważne. Natomiast ciężko jest mi sobie wyobrazić jakikolwiek proces kreatywny bez rysunku odręcznego. Spod dłoni wychodzą bardziej naturalne i piękniejsze linie, kształty i proporcje. Tu się coś poprawi trzy razy, tam się coś lekko zaszrafuje i kompozycję można intuicyjnie i ludzko „osadzić”... a potem rysunek komputerowy obnaży bezczelnie niedociągnięcia i niedopowiedziane miejsca. Nie zmienia to faktu, że dla mnie droga wiedzie zarówno przez rysunek odręczny, jak i komputerowy. Jest jeszcze jedna niesamowicie istotna rola rysunku odręcznego — kto nie zamalowuje nerwowo kratek w zeszycie podczas rozmów telefonicznych, ręka w górę!

7. Makieta czy model 3D?

To dwa różne narzędzia pracy, dające zupełnie inne możliwości. Z obydwóch korzystamy w FALI. Makieta bardziej wyzwala kreatywność i pobudza abstrakcyjne myślenie. Więcej elementów przedstawionych jest metaforycznie, nie wprost. Niektóre rzeczy trzeba sobie dopowiedzieć, wyobrazić... Oczywiście makieta makiecie nie równa. Niektóre makiety służą jak najlepszemu odzwierciedleniu koncepcji konkursowej i tam pozostaje mniej dla wyobraźni. Inne robimy z klocków LEGO na użytek własnych, szybkich rozważań koncepcyjnych, a potem rozbieramy... i od nowa. Model 3D w zasadzie też różnie nam służy. Czasem chodzi tylko o to, żeby stworzyć kilka wariantów bryły, a czasem modelujemy połączenia konstrukcyjne i wszystkie warstwy budynku, żeby sprawdzić, czy coś „działa”. To naprawdę zależy od bieżącej potrzeby, którym narzędziem się posługujemy.

8. Modernizm czy postmodernizm?

Wiem, że będąc na studiach prawdopodobnie entuzjastycznie wykrzyknęłabym: modernizm! Obecnie myślę już inaczej. Patrzę na to, jak na nurty w architekturze, które dużo wniosły. Znamy budynki zrealizowane zgodnie z ich założeniami. Zostało nam zatem analizować, testować, sprawdzać, odczuwać, uczyć się i wyciągać wnioski.

9. Praca po godzinach czy sport?

Nie jestem w stanie jednoznacznie odpowiedzieć. Staram się być „w formie” i niespecjalnie czuję, kiedy to jest „po godzinach”. Mam ten komfort, że wszystkie elementy życia mogą się u mnie przeplatać w dowolnej konfiguracji, która jest dostosowana do osobistych potrzeb.

10. Architektura czy biznes?

Dobrze, gdy idą w parze. Jednak kiedy to niemożliwe: architektura.


Jeśli macie propozycje pytań, jakie chcielibyście, abyśmy zadali lub osoby architektów, których odpowiedzi na te pytania chcecie poznać — dajcie znać w komentarzach.

Głos został już oddany

okno zamknie się za 5

Velux ArchiTips
Velux ArchiTips
Rewolucyjne i rewelacyjne sufity HeartFelt® Origami od Hunter Douglas Architectural
Rewolucyjne i rewelacyjne sufity HeartFelt® Origami od Hunter Douglas Architectural