Zobacz w portalu A&B!
Zostań użytkownikiem portalu A&B i odbierz prezenty!
Zarejestruj się w portalu A&B i odbierz prezenty
maximize

Aż gęsto od luksusu. Pierwsze poznańskie mieszkania od JEMS Architekci

28 listopada '23

Fantazyjna kompozycja loggii ze srebrzystymi zasłonami, oryginalny układ brył, unikalne miejsce przy historycznym parku, duże metraże i ogromne ceny. Tak w skrócie prezentuje się Perfumiarnia — luksusowa enklawa mieszkalna w Poznaniu autorstwa JEMS Architekci. Zamysł i jakość budzą respekt, ale są i powody do rozterek.

To pierwsza realizacja wielorodzinna w Poznaniu autorstwa JEMS Architekci. Znana i ceniona warszawska pracownia nie debiutuje tu jednak, bo ma na koncie inne znaczące realizacje. Są to: kompleks biurowy Pixel (od 2012 r.), współczesne skrzydło zabytkowej Biblioteki Raczyńskich (konkurs: 2003 r., realizacja: 2013 r.) oraz biurowiec (2023 r.) w kompleksie Nowy Rynek, którego koncepcja urbanistyczna to również dzieło JEMS-ów (konkurs inwestorski z 2016 r.).

same wyjątki

Do tego zestawu dołączyła późną wiosną tym roku wyjątkowa enklawa mieszkaniowa o nazwie Perfumiarnia (inwestor: Garvest). Na czym polega jej wyjątkowość? Po pierwsze, jedyna w swoim rodzaju jest lokalizacja: na granicy zabytkowego parku Wilsona w dzielnicy Łazarz, wśród starych kamienic przy ul. Śniadeckich. W dodatku w miejscu po dawnej wytwórni perfum (przed wojną — prywatnej, w czasach PRL — w strukturach Polleny Lechii), od której urobiono komercyjną nazwę inwestycji.

Perfumiarnia, Poznań, ul. Śniadeckich, proj.: JEMS Architekci — schematyczna wizualizacja inwestycji.
Budynki od A do F — zrealizowane. Obiekty oznaczone kropkami — w budowie lub przygotowaniu.
Po lewej — park Wilsona, w dolnym prawym narożniku — ul. Głogowska

źródło: perfumiarnia.wparkuwilsona.pl

Po drugie, wyjątkowa jest forma: kompleks tworzą budynki z „rozkołysanymi” wyciętymi po łuku wielkimi loggiami otwierającymi się na park. Wreszcie, po trzecie: unikalne w skali miasta są wysoki standard i odpowiadająca mu cena mieszkań. To zresztą kontynuacja charakteru miejsca. Po drugiej stronie parku, przy ulicy Matejki, stanęły ponad sto lat temu najbardziej luksusowe kamienice w mieście. Architekci tak tłumaczyli kilka lat temu ogólny zamysł całości:

Pionowa artykulacja fasad od strony istniejących budowli przechodzi w ekspresyjne w planie tarasy, przesłaniane zasłonami z metalowej siatki, stanowiące tło dla drzew Parku Wilsona

Perfumiarnia, Poznań, ul. Śniadeckich, proj. JEMS Architekci — widok segmentów E i F od północnego zachodu

fot.: Jakub Głaz

front rządzi

Czy te wyjątkowe cechy wystarczą, by określić Perfumiarnię, jako realizację jednoznacznie udaną? Nie do końca. To projekt ciekawy i oryginalny, starannie wykończony, ale dostarcza też paru rozterek. Pierwsza dotyczy nieco zbyt dużego zagęszczenia. Na stosunkowo niewielkiej działce architekci upakowali w nieregularny sposób sześć pięciopiętrowych segmentów zgrupowanych w trzy pary (na wspólnej hali garażowej). Każdy z nich zaprojektowano na odmiennym, „powycinanym” oryginalnie rzucie. To malownicza idea, ale atrakcyjna głównie od strony parku. Od strony ulicy Śniadeckich jest znacznie mniej ciekawie, co budzi skojarzenia z typowym dla dawnych kamienic okazałym frontem i skromniejszymi podwórzami.

elewacja segmentu B od strony ul. Śniadeckich, po prawej: fragment dawnego browaru Huggerów

fot.: Jakub Głaz

Za duży wydaje się kontrast bardzo oryginalnych parkowych elewacji i pozostałych ścian. Pierwsze, dzięki przemyślanej kompozycji loggii, tworzą rodzaj pofalowanej kotary. Same loggie zasobne są z kolei w przesuwne żaluzje czy też zasłony z bardzo drobnej, półprzeziernej stalowej siatki. Zmienne ułożenie tych osłon wprowadza bardzo pożądaną różnorodność i dobrze koresponduje ze swobodną kompozycją konarów parkowych drzew. Natomiast mniej eksponowane elewacje to po prostu zwykłe tynkowane ściany przeprute wysokimi portfenetrami.

widok bloku F z parku od strony ul. Głogowskiej

fot.: Jakub Głaz

więcej metrów!

Wreszcie, mieszkania. Z jednej strony docenić należy ich porządne metraże (od 47 do ok. 150 m kw.), wysokość (3 metry, 3,5 metra na ostatniej kondygnacji), okna od podłogi do samego sufitu i rzuty niemal niepodzielone ścianami nośnymi. Z drugiej, układ budynków sprawia, że nawet spore lokale nie mają okien na przestrzał (mniejsze mieszkania — tylko z jednej strony), a układ okien i nieregularny kształt mieszkań utrudniają elastyczniejszy podział powierzchni (rzuty przestudiować można na stronie inwestycji). Część lokali w Perfumiarni ma zatem szansę spełnić się głównie jako reprezentacyjne, wręcz pokazowe apartamenty. Odgrywanie roli wielopokojowych „normalnych” mieszkań przyjdzie niektórym lokalom z trudnością.

widok loggii w środkowej części kompleksu od strony parku Wilsona

fot.: Jakub Głaz

Wyliczone tu wątpliwości nie stanowią znaczących wad, ale kontrastują jednak z komunikowanym przez inwestora ekskluzywnym charakterem inwestycji. Cena za metr kwadratowy w Perfumiarni krążyła (i krąży) wokół 20 tysięcy złotych, zatem można by liczyć na nieco więcej oddechu i dopracowanie także mniej widocznych z zewnątrz partii budynków. Lekkie przegęszczenie jest zapewne wynikiem zmian zaordynowanych architektom przez inwestora. Wiosną podczas oprowadzania urządzanego przez poznański oddział SARP, autorzy projektu: Marcin Sadowski i Jan Damięcki mówili o postawionym przed nimi zadaniu zwiększeniu powierzchni w budynkach o 2,5 tys. m kw. Skutkiem było zgrupowanie sześciu wolno stojących segmentów w trzy pary (co zdaniem projektantów wyszło koncepcji na dobre).

Widok na elewacje od strony ul. Śniadeckich, prześwit między segmentami B i C z widokiem na segment A

fot.: Jakub Głaz

Zamysł zmieniał się zresztą częściej. Prace budowlane ruszyły zresztą dopiero ponad dwa lata temu, choć pierwsze zapowiedzi inwestora zawiadamiały o roku 2017. Sami architekci mówili o „najbardziej deficytowym projekcie” pracowni, co wskazuje, że tworzeniu Perfumiarni mogły towarzyszyć spore turbulencje.

dróżką donikąd

Być może rekompensatą za zbyt silne „monetyzowanie” przez inwestora bardzo atrakcyjnej lokalizacji uznać należy wyjątkowo staranny projekt i wykończenie części wspólnych: klatek schodowych, holi, miejsc integracji. Drewniane okładziny, lastriko, pieczołowicie opracowane poręcze schodów nadają wnętrzom ponadczasowy i solidny charakter.

zielony skwer przy bloku F na granicy z terenem starych kamienic

fot.: Jakub Głaz

Ciekawie prezentuje się też kompozycja ogólnodostępnego pasażu prowadzącego wzdłuż domów wśród zieleni od ulicy Śniadeckich aż pod park. Gorzej, że alejka ta kończy się na… pozbawionym bramy płocie, którym odgrodzono Perfumiarnię. Wydaje się ewidentne, że układ traktu jest echem pierwotnych zamiarów widocznych na wizualizacjach sprzed trzech lat. Płotu między nową zabudową a parkiem na nich nie było. Teraz do parku trzeba chodzić naokoło, co przy okazji stoi zaprzecza dość obcesowemu hasłu reklamującemu Perfumiarnię. Slogan mówi o „domach z dużym ogrodem”, gdzie słowo „ogród” oznacza po prostu publiczny park.

osiedlowa ścieżka prowadząca na ogrodzenie; za płotem: park Wilsona

fot.: Jakub Głaz

Na szczęście, o wiele lepiej od marketingowych wygibasów wyszła sama inwestycja, którą — mimo zastrzeżeń — należy uznać za udaną i podnoszącą średni poziom poznańskiej mieszkaniówki. Na plus należy także policzyć inwestorowi i architektom dyskrecję, z jaką kompleks wpisał się w parkowe otoczenie (któremu zresztą zawdzięcza swój unikalny charakter). Osłonięty przez liście dorodnych drzew jest w zasadzie niewidoczny, a zimą jasne elewacje z przesuwnymi zasłonami stanowią neutralne tło dla okazałych konarów.

Perfumiarnia, Poznań, ul. Śniadeckich, proj. JEMS Architekci — widok ogólny od zachodu

fot.: Jakub Głaz

to nie koniec

To zresztą nie koniec działań przy parku. Garvest remontuje i przebudowuje stojący obok Perfumiarni tzw. Betonhaus, czyli pawilon postawiony w 1911 roku na Wystawę Wschodnioniemiecką oraz znajdujący się za nim dawny browar Huggerów (oba budynki zostaną połączone). Prace prowadzone według projektu poznańskiej pracowni CDF Architekci trwają i mają zakończyć się w przyszłym roku.

Betonhaus obok

Betonhaus obok Perfumiarni, część południowa — trwają prace remontowe i adaptacyjne

fot.: Jakub Głaz

W kompleksie znajdzie się restauracja, biura, miejsce na konferencje i wystawy oraz SPA. O tym projekcie oraz rozpoczętej przez Garvest mieszkaniowej inwestycji między Perfumiarnią a ulicami Śniadeckich i Głogowską (drugi etap inwestycji, patrz wizualizacja na początku tekstu) napiszemy wkrótce. Czekamy też na zakończenie prac nad innym poznańskim projektem mieszkaniowym autorstwa JEMS Architekci. To także budynki z wyższej półki i także otoczone zielenią — budowane w samym centrum, na zboczu Wzgórza św. Wojciecha.

 

Jakub Głaz

Głos został już oddany

KOS Elektro System – jakość, funkcjonalność i styl
Prisma Collection – 50 kolorów farb proszkowych Super Durable
CAD projekt design – 3. edycja spotkań z projektantami wnętrz
INSPIRACJE