Filary etyki architekta

computer zapisz w ulubionych

Filary etyki architekta

27 listopada '19

Przestrzeń, jaką tworzymy na łamach miesięcznika i portalu Architektura i Biznes to miejsce otwarte na różne spojrzenia na świat, na dyskusję o zawodzie architekta, o estetyce i etyce. Dzisiaj oddajemy głos Pawłowi Wład. Kowalskiemu — czynnemu architektowi i prezesowi SARP „Wybrzeże”, który dzieli się swoimi spostrzeżeniami na temat architektury etycznej. Zachęcamy do dyskusji.

Słowo „etyka” [gr. ethos stałe miejsce zamieszkania i obyczaj rozumiane łącznie] jest nierozerwalnie związane z architekturą. Etyka z której wywodzą się reguły moralne to podstawa tworzenia środowiska życia człowieka, a zatem i jego architektury. Reguły moralne, wypływające z obyczaju związanego z miejscem życia ludzi, ustaliły prawo. Miejsce i obyczaj są w nierozerwalnym związku i wzajemnie się formują. Są uwarunkowane naturą usytuowania miejsca, warunkami geograficznymi, rodzajem dostępnego budulca. Z tego wypływa zróżnicowanie środowisk, w jakich żyją ludzie, różnorodność ich budowy, ustanowionego obyczaju i prawa.

architektura a modernizm

Architektura tworzy ład przestrzeni miejsca, w którym obyczaj ustala ład w relacjach między ludźmi. Relacje te wskazują, że podmiotem architektury — jej praprzyczyną i sensem — są ludzie.

Modernizm pojęcia miejsca i obyczaju zredukował do produktu i funkcji. Zapoczątkował proces globalnej redukcji i unifikacji tych pojęć do produktu wytwarzanego technologicznie. Redukcji do świata, w którym człowiek jest jednostką statystyczną, trybem w funkcjonalnej maszynie. Jej formę tworzą reguły kompozycji, a nie architektoniczne emocje odbiorcy, których fundamentem jest ethos.

Gdy powstają odpowiednie relacje, dzieło obejmuje nas w posiadanie. Architektura to relacje, to czysty wytwór umysłu. — stwierdził Le Corbusier.

Definicja trafna, jednak dla niego dźwiękami świata, którego prawa uznał i wszczepił pokoleniom architektów, był świat hałasu maszyn, świstu powietrza w czasie jazdy samochodem, warkotu silników samolotu, wolnego rynku sprzedaży produktu i konkurowania o zamówienie. Świat technologii i maszyn, a nie świat ludzkiego humanizmu.

Relacje, jakie swoimi realizacjami budował Le Corbusier, nie były i nie są relacjami etycznymi. Chciał wywoływać reakcje bardziej niż budować relacje. Zrobił modernistyczny gwałt na obyczaju, wprowadził w nim rewolucyjne zmiany uznając, że ich sens leży w odpowiedzi na rewolucję przemysłową i wdrożenie jej technologicznych wytworów. Rewolucja zmieniła reguły społeczne — redukując człowieka do pracownika, którego ujęto w nowe stosunki społeczne w ramach klasy robotniczej i potraktowano instrumentalnie jako narzędzie nowej technologii politycznej.

architektura a technologia

Technologia ciągle wypiera bezpośrednie relacje międzyludzkie oraz ich obyczaj współtworzący ład miejsca zamieszkania. Spotkania „twarzą w twarz” zastępują informacje na ekranach telefonów. Powstają miejsca jako produkty same dla siebie.

Projektowanie polega na oglądaniu i korygowaniu kompozycji obrazu — fotografii lub wizualizacji. Powoli wypiera się emocje i doświadczenie przeżywania architektury, jedynie ewokujące je podczas projektowania. Wielowymiarową percepcję zastąpiło oglądanie. Oglądanie projektów poprzez spreparowane wizualizacje, symulowane widoki z miejsc niemożliwych, nieistniejących, czy potem oglądanie obiektów poprzez ujęcia fotograficzne, na których unika się ujęć niekorzystnych, w których natura miejsca jest wręcz fałszowana. Takimi fotografiami wygrywa się konkursy architektoniczne na realizowane obiekty. Wyparta została rzeczywista, prawdziwa relacja, w której architektura powstaje jako „czysty wytwór umysłu” bezpośredniego, osobistego doświadczenia w przestrzeni miejsca.

architektura etyczna

Zasadą architektury etycznej jest jej tworzenie, projektowanie od strony odbiorcy, człowieka. Tworzenie miejsc, ich budowanie w regułach jego obyczaju, w relacjach jego percepcji, jego świata. Bez niej architektura nie zaistnieje. Modernista traktuje architekturę jako dzieło samo w sobie, samo w sobie skomponowane i zbudowane według reguł jego twórcy. W modernizmie etyki nie ma. Jest twórca, jego dzieło i rynek jego produktów. Powróćmy na tory projektowania, w którym podmiotem i jego celem jest człowiek, a przedmiotem jest miejsce — jego środowisko.
 

Paweł Wład. Kowalski — architekt, projektant, twórca Ministra Kultury i Sztuki, rzeczoznawca budowlany GINB w specjalności architektonicznej obejmującej projektowanie bez ograniczeń, biegły sądowy Sadu Okręgowego w Gdańsku, praktyk i publicysta, zajmuje się teorią architektury i sztuki. Twórca wielu projektów i realizacji architektonicznych na terenie kraju i za granicą. Jest laureatem wielu nagród i wyróżnień w konkursach architektonicznych za projekty i realizacje oraz za prowadzoną działalność. Członek Izby Architektów i Stowarzyszenia Architektów Polskich, od maja 2015 roku pełni funkcję Prezesa Zarządu Oddziału „Wybrzeże SARP i jest sędzią konkursowym SARP.

oprac. red.

na podstawie materiałów od Pawła Wład. Kowalskiego

Głos został już oddany