Aktor Mateusz Banasiuk szukał miejsca, do którego mógłby przyjechać z Warszawy bez długich przygotowań i na chwilę zwolnić. Jego 50-metrowy apartament w Serocku zaprojektowała siostra, architektka wnętrz Aldona Banasiuk-Suchorzewska. Powstało wyraziste, ale dalekie od pokazowej aranżacji wnętrze z antresolą, ręcznie malowanym sufitem i sztuką opowiadającą o życiu właściciela.
Jadalnię urządzono tuż przy dużych przeszkleniach z widokiem na sosnowy las. Charakter przestrzeni podkreślają kolorowe akcenty — © fot: Pietruszka Fotografia, stylizacja: Ewa Jezierska
powrót do miejsca z dzieciństwa
Serock nie był przypadkowym wyborem. Okolice Zalewu Zegrzyńskiego od lat zajmują ważne miejsce w rodzinnej historii Mateusza Banasiuka i Aldony Banasiuk-Suchorzewskiej. Jako dzieci przyjeżdżali tu na wakacje, spędzali czas nad wodą, a później uczestniczyli w warsztatach musicalowych i tanecznych. To właśnie z tym miejscem wiążą się ich pierwsze artystyczne doświadczenia, występy i przyjaźnie. Dziś położony niedaleko Warszawy apartament pozwala Mateuszowi Banasiukowi odpocząć od zawodowego tempa. Nie miał być jednak kolejnym mieszkaniem wakacyjnym urządzonym jak hotel. Architektce zależało, aby wnętrze mówiło coś o właścicielu: jego pracy, zainteresowaniach, rodzinnych wspomnieniach i potrzebie swobody.
W salonie ciemną ścianę zestawiono z jasną sofą, drewnianą zabudową i designerskimi dodatkami. Centralnym akcentem jest lustro Rondo projektu Oskara Zięty — © fot: Pietruszka Fotografia, stylizacja: Ewa Jezierska
50 metrów bez ciasnych podziałów
Choć apartament ma około 50 metrów kwadratowych, nie został podzielony na kilka niewielkich pokoi. Mateuszowi Banasiukowi zależało na otwartym układzie, dlatego większość funkcji połączono w jednej, wieloplanowej strefie. Jednym z najważniejszych rozwiązań okazała się zamknięta garderoba, nad którą powstała antresola. Pozwoliło to wykorzystać wysokość mieszkania i zyskać dodatkową przestrzeń bez odbierania wnętrzu lekkości. Antresola ma też osobisty wymiar. Przywołuje dziecięce podróże Mateusza i Aldony kamperem do Bułgarii, podczas których górną część samochodu traktowali jak własną kryjówkę. Zmiany objęły również łazienkę. Jej wejście ukryto za dużą lustrzaną taflą, która odbija zieleń za oknem i optycznie powiększa mieszkanie. Lustro powiela także graficzny wzór namalowany na suficie, przez co trudno od razu dostrzec, gdzie kończy się rzeczywista przestrzeń.
Duże przeszklenia otwierają strefę dzienną na otaczający apartament sosnowy las, który staje się naturalnym tłem dla wnętrza — © fot: Pietruszka Fotografia, stylizacja: Ewa Jezierska
surowa baza i sufit malowany wspólnie
Charakter mieszkania opiera się na kontrastach. Tynk strukturalny, stal, sklejka i ciemne płaszczyzny nadają mu zdecydowany, lekko industrialny ton. Ich surowość łagodzą drewno, miękkie tkaniny oraz widoczna za oknami zieleń i sosnowy las. Najmocniejszym akcentem jest autorski wzór pokrywający sufit. Aldona i Mateusz namalowali go wspólnie. Dzięki temu dekoracja nie przypomina gotowej tapety ani anonimowego motywu wybranego z katalogu. Zachowuje ślady ręcznej pracy i staje się kolejnym elementem rodzinnej historii. Graficzne linie obejmują dużą część mieszkania, a ich odbicia w lustrach sprawiają, że wzór zdaje się wychodzić poza granice sufitu. To odważny gest, który nadaje wnętrzu energię, ale nie dominuje nad codziennym wyposażeniem.
Salon łączy współczesne wyposażenie z polskim wzornictwem i meblami vintage — © fot: Pietruszka Fotografia, stylizacja: Ewa Jezierska
sztuka bez muzealnego dystansu
O właścicielu przypominają również plakaty teatralne związane z jego zawodową drogą. Nie są przypadkową dekoracją dobraną do kolorystyki ścian, lecz zapisem spektakli, spotkań i doświadczeń ważnych dla aktora. Obok nich pojawiają się przedmioty reprezentujące różne epoki i estetyki. Lustro Rondo projektu Oskara Zięty sąsiaduje z ceramicznymi totemami Malwiny Konopackiej, a współczesne dodatki zestawiono z meblami znalezionymi na rynku vintage. Szczególne miejsce zajmuje fotel GFM-142 Edmunda Homy. Architektka celowo nie trzymała się jednej półki cenowej ani konkretnego okresu w historii designu. Dzięki temu apartament nie przypomina katalogowej ekspozycji. Klasyki wzornictwa, przedmioty z drugiego obiegu i osobiste pamiątki tworzą swobodną całość, która może zmieniać się razem z mieszkańcami.
Na zdjęciu od lewej: stylistka Ewa Jezierska, aktor Mateusz Banasiuk i architektka wnętrz Aldona Banasiuk-Suchorzewska — © fot: Pietruszka Fotografia, stylizacja: Ewa Jezierska
rodzinny apartament zamiast wakacyjnej scenografii
Mimo mocnych akcentów mieszkanie nie zostało urządzone wyłącznie po to, by dobrze prezentowało się na zdjęciach. Najważniejsze pozostało jego codzienne przeznaczenie. To tutaj Mateusz Banasiuk odpoczywa z partnerką Magdaleną Boczarską i synem, spędza czas z dala od Warszawy i wraca do krajobrazu, który zna od dzieciństwa. Osobisty charakter projektu podkreśla także udział rodzeństwa w jego realizacji. Aldona odpowiadała za koncepcję wnętrza, wspólnie z Mateuszem wykonała wzór na suficie, a ich siostra Ewa Jezierska przygotowała stylizację sesji zdjęciowej. Apartament w Serocku łączy więc kilka rodzinnych historii: dawne wakacje, artystyczne początki, podróże i współczesną potrzebę odpoczynku. Jest nowoczesny, lecz nie odcina się od przeszłości. Zdecydowany, ale wygodny. Zamiast udawać luksusowy hotel, daje właścicielowi coś znacznie cenniejszego – możliwość szybkiego powrotu do miejsca, w którym naprawdę może zwolnić.






![Zobacz Standardowy moduł szklany VELUX do dachu płaskiego [click: artykuł w A&B] Standardowy moduł szklany Velux do dachu płaskiego - Nowoczesne przeszklenia dachów płaskich dostępne dla większej liczby projektów](https://cdn.architekturaibiznes.pl/upload/filemanager/AiB/BANERY/VELUX/METKA-09-2026/Velux-metka_1070x600_2.jpg?1788776738197)



