Na warszawskim Nowym Mieście trzy siostry odziedziczyły po babci 113-metrowego mieszkanie. We współpracy z Joanną Lemką-Wójcik z pracowni jlw studio postanowiły nadać mu drugie życie. Powstała przestrzeń, w której wyraźnie pobrzmiewa duch kamienicznego detalu, ale nie brakuje też rozwiązań z katalogów współczesnych marek wnętrzarskich.
Odnowione mieszkanie 113 m² na warszawskim Nowym Mieście — remont mieszkania trwał zaledwie kilka miesięcy
fot. Ula Mróz
Przestrzeń z przeszłością
Każde mieszkanie ma swoją opowieść – czasem wyraźnie zapisaną w architekturze, czasem ukrytą w dokumentach. Podczas inwentaryzacji architektka odkryła brakujące pomieszczenie. Dawna służbówka, oddana przez babcię sąsiadowi w zamian za przysługę, zniknęła z planów, a jej ślad pozostał jedynie w postaci zamurowanej wnęki. Ten epizod z historii mieszkania uświadomił wszystkim, że przestrzeń, którą mają do dyspozycji, jest pełna warstw – rodzinnych, architektonicznych, miejskich. I że projektowanie nie jest tylko kwestią wyboru płytek czy koloru ścian, lecz także dialogiem z pamięcią miejsca.
Odnowione mieszkanie 113 m² na warszawskim Nowym Mieście — pro ciekawe, podczas inwentaryzacji architektka odkryła jedno brakujące pomieszczenie
fot. Ula Mróz
Funkcjonalność zamiast fajerwerków
Współpraca z inwestorkami – Elżbietą, Anną i Marią – wymagała nietypowej organizacji. Żadna z sióstr nie mieszka w Warszawie, dlatego zdecydowały się powierzyć architektce nie tylko projekt, ale i pełen nadzór nad realizacją. Zrezygnowano z fotorealistycznych wizualizacji, które mogłyby przedłużyć proces.
Odnowione mieszkanie 113 m² na warszawskim Nowym Mieście — zdjęcie kuchni przed remontem
fot. Ula Mróz
Priorytetem stała się sprawna organizacja i logiczny układ funkcjonalny. Ten wybór okazał się trafny – projekt nie tracił czasu na zbędne etapy, a energia została skupiona na samej realizacji.
Odnowione mieszkanie 113 m² na warszawskim Nowym Mieście — kuchnia i jadalnia po remoncie
fot. Ula Mróz
Trzy miesiące intensywnej pracy
Remont przebiegał w ekspresowym tempie. Najpierw wyburzenia i wymiana instalacji, potem układanie nowych posadzek i renowacja parkietu. Kolejne tygodnie to montaż kuchni z wyspą, szaf wnękowych, drzwi, a także szczegółowe prace wykończeniowe – od sztukaterii po montaż luster. Z końcem września mieszkanie było gotowe na sesję zdjęciową.
Odnowione mieszkanie 113 m² na warszawskim Nowym Mieście — szafa została ukryta w ścianie
fot. Ula Mróz
Zaledwie trzy miesiące wystarczyły, by przestrzeń, wymagająca gruntownego remontu, zmieniła się w pełnowartościowe mieszkanie gotowe na nowych użytkowników.
Odnowione mieszkanie 113 m² na warszawskim Nowym Mieście — salon z kredensem po babci
fot. Ula Mróz
Kolory, które porządkują przestrzeń
Neutralna paleta barw to sprawdzony sposób na wnętrze przeznaczone na wynajem. W tym projekcie zestawiono odcienie beżu, szałwii, zgaszonego różu i błękitu. Subtelne, pastelowe tonacje tworzą bazę, którą łatwo można zestawić z dowolnymi dodatkami. W kuchni, łazienkach i strefie wejściowej zastosowano płytki w stylu lastryko – ponadczasowe i odporne, a jednocześnie wnoszące rytm i fakturę. Resztę podłóg zajmuje parkiet – oryginalny, odnowiony, lśniący po cyklinowaniu. To on w największym stopniu zachowuje ciągłość między dawną a obecną wersją mieszkania.
Odnowione mieszkanie 113 m² na warszawskim Nowym Mieście
fot. Ula Mróz
Kamieniczny detal w bloku z lat 70.
Projektantka sięgnęła po elementy typowe dla warszawskich kamienic – rozeta sufitowa, sztukateria i dwuskrzydłowe drzwi, które łączą salon z gabinetem, nadają wnętrzu eleganckiej rytmiki. Te elementy, zestawione z prostymi meblami i współczesnymi rozwiązaniami technicznymi, tworzą ciekawą hybrydę – coś pomiędzy tradycją a praktycznością dnia codziennego. Wyjątkowym akcentem jest kredens-witryna, który pozostał po babci. Jego obecność przypomina, że mieszkanie nie jest wyłącznie inwestycją, ale też fragmentem rodzinnej historii.
Odnowione mieszkanie 113 m² na warszawskim Nowym Mieście — widok na sypialnię utrzymana w jasnych, pastelowych barwach
fot. Ula Mróz
Minimum mebli, maksimum elastyczności
Ograniczono też liczbę wolnostojących mebli. Znalazły się tu jedynie te podstawowe – sofa, stół, łóżko, biurko. Dzięki temu przyszli najemcy mają swobodę, by nadać przestrzeni własny charakter. Zabudowy stałe – kuchnia z wyspą, szafy w sypialni i korytarzu – odpowiadają na podstawowe potrzeby, reszta pozostaje otwarta na interpretację. To rozwiązanie praktyczne, ale i dalekowzroczne – mieszkanie może służyć zarówno rodzinie, jak i parze czy osobie pracującej zdalnie.
Odnowione mieszkanie 113 m² na warszawskim Nowym Mieście
fot. Ula Mróz
Inwestycja z potencjałem
Choć celem projektu było stworzenie wnętrza na wynajem, nie zredukowano go do schematycznych rozwiązań. Zastosowane materiały są trwałe, układ przestrzenny – funkcjonalny, a estetyka – ponadczasowa. Zamiast krótkotrwałych trendów postawiono na elementy, które dobrze znoszą upływ lat i wpisują się w różne style użytkowników. To mieszkanie może się zmieniać wraz z kolejnymi lokatorami, ale zawsze będzie zachowywać swój bazowy charakter – lekki, neutralny, otwarty.
Architektka wnętrz Joanna Lemka-Wójcik
fot. Ula Mróz
Nowe życie w starych murach
Metamorfoza 113 metrów kwadratowych na warszawskim Nowym Mieście pokazuje, że udany projekt wnętrza to coś więcej niż efektowne zdjęcia czy modne hasła. To suma dobrze zaplanowanych decyzji, szacunku do przeszłości i odwagi, by łączyć tradycję z nowoczesnością. Dzięki pracy Joanny Lemki-Wójcik przestrzeń, która jeszcze niedawno wymagała generalnego remontu, dziś stanowi gotowe, funkcjonalne i eleganckie mieszkanie, otwarte na kolejnych mieszkańców.










![Zobacz Standardowy moduł szklany VELUX do dachu płaskiego [click: artykuł w A&B] Standardowy moduł szklany Velux do dachu płaskiego - Nowoczesne przeszklenia dachów płaskich dostępne dla większej liczby projektów](https://cdn.architekturaibiznes.pl/upload/filemanager/AiB/BANERY/VELUX/METKA-09-2026/Velux-metka_1070x600_2.jpg?1788776738197)



