Kliknij i zobacz jak w prosty sposób opublikować swój projekt w A&B

Konkursy, demografia i kryzys klimatyczny - rozmowa z Markiem Materkiem, prezydentem Starachowic

Kacper Kępiński
10 lutego '22

Konkursy warto realizować, nawet za cenę opóźnień, rewitalizacja działa, a w kryzysie klimatycznym ważna jest samowystarczalność energetyczna. Na pytania o architekturę i rozwój średniej wielkości miast odpowiada Marek Materek, najmłodszy spośród prezydentów. Czego nauczyć możemy się od Starachowic?

konkursy architektoniczne

Kacper Kępiński: Zakończyła się przebudowa Parku Miejskiego, trwa modernizacja zalewu Lubianka. Oba projekty zostały wyłonione w konkursach architektonicznych. Jakie płyną wnioski z ich realizacji? Czy konkursy pozwoliły na wypracowanie lepszych efektów widocznych dla osób korzystających z tych miejsc?

Park Miejski Park Miejski

Park Miejski w Starachowicach projektu  eM4 . Pracowania Architektury .  Brataniec

fot. UM Starachowice

Marek Materek, prezydent Starachowic: Wniosek jest jeden zawsze warto organizować konkursy architektoniczne w przypadku kluczowych realizacji dziejących się w przestrzeni publicznej. Mimo że w ten sposób realizacja projektów znacząco się wydłuża, to efekt końcowy jest dla wszystkich zadowalający. Ważne jest też to, aby przed ogłoszeniem konkursu zorganizować bardzo szeroko zakrojone konsultacje społeczne, aby zebrać praktycznie wszystkie oczekiwania, które są zgłaszane przez mieszkańców. Tylko w ten sposób możemy pozyskać wiedzę o tym, jakie są oczekiwania mieszkańców. Postulaty, jakie zgłaszają później muszą zyskać odzwierciedlenie w regulaminie i wytycznych konkursu, a dopiero na samym końcu organizujemy procedurę, w której wybieramy nie najtańszego dostawcę projektu, a najlepszą koncepcję. W przypadku Parku Miejskiego cały proces trwał naprawdę długo. Najpierw zorganizowaliśmy konsultacje społeczne, później ogłosiliśmy konkurs, po którym trwało opracowanie dokumentacji i pozyskiwanie środków zewnętrznych. Na etapie budowy mierzyliśmy się z dużą krytyką, ponieważ mieszkańcy nie rozumieli, dlaczego budujemy w parku obiekt gastronomiczny, jakie są koszty tej inwestycji… Ostatecznie, dzięki temu, że wszystkie elementy projektu konkursowego zostały zachowane, Park zdobył pierwszą nagrodę w największym w kraju konkursie architektonicznym Polski Cement w Architekturze, co potwierdziło wysoką jakość projektu  eM4 . PracowniaArchitektury . Brataniec. Osiągnęliśmy sukces widoczny także dla mieszkańców. Po zakończeniu inwestycji spotykam się z bardzo przychylnymi ocenami z ich strony. Dzięki muszli koncertowej, która znalazła się w Parku Miejskim, mogę powiedzieć, że to był najlepszy sezon kulturalny w naszym mieście w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Udało się to dzięki infrastrukturze, która pozwoliła na organizację wydarzeń mimo pandemicznych obostrzeń. Muszla koncertowa i Park Miejski żyły praktycznie przez cały sezon letni, wiosenny i jeszcze część jesiennego. To także wielka zasługa ekipy Parku Kultury, która włożyła dużo energii w to, aby ta przestrzeń żyła. Zależało mi na tym, aby park był czymś więcej niż miejscem spacerów, ale też, aby dawał możliwość realizacji różnych przedsięwzięć kulturalnych, i aby pojawiły się w nim punkty gastronomiczne.

KK: Czyli wszystkie pomysły, które pojawiły się na etapie konkursu to znaczy modernizacja “chatki Baby Jagi” i pawilon gastronomiczny zadziałały?

MM: Tak, choć na początku nie obyło się bez krytyki. Zarzucano nam, że gmina nie jest od tego, żeby budować lokale gastronomiczne, czy wynajmować taką przestrzeń jak np. Chatka Baby Jagi. Natomiast ja uważałem odwrotnie, że jeśli chcemy mieć kontrolę nad tym, żeby te obiekty gastronomiczne komponowały się z całą resztą rewitalizowanych przestrzeni, to musimy podjąć się tego zadania sami. Wielu przedsiębiorców nie zaryzykowałoby wydania miliona złotych, by wybudować tego typu obiekt gastronomiczny.

KK: Dzięki temu miasto ma także kontrolę nad tym, co tam będzie w przyszłości…

MM: Tak, a zależało mi na tym, żeby to była właśnie gastronomia, bo ona jest zawsze istotnym generatorem ruchu.

KK: Czy wniosku z realizacji Parku Miejskiego wykorzystaliście w przygotowaniu modernizacji Lubianki?

MM: Nie, ponieważ konkursy przygotowywaliśmy równolegle. Ale już teraz widzę, że dzięki powierzeniu projektu architektowi, który wygrał konkurs, inwestycja zakończy się bardzo dużym sukcesem i to też będzie przestrzeń, która będzie cieszyła się zainteresowaniem, i z której mieszkańcy Starachowic będą zadowoleni.

Lubianka

Konkurs na zagospodarowanie terenu wokół zalewu Lubianka w Starachowicach wygrała Pracownia Architektoniczna Format z Kielc.

KK: Czy projekty modernizacji przestrzeni publicznych w mieście, które realizujecie, wpłynęły na spadek aktów wandalizmu, dbałość o przestrzeń miejską?

MM: Oczywiście akty wandalizmu się zdarzają, ale rzadziej niż miało to miejsce wcześniej. Czyli jeśli mamy przestrzeń, o którą samorząd dba, to jest mniejsze ryzyko jej zniszczenia. Należą się tu też ukłony dla starachowickiej policji dlatego, że po prośbie, którą skierowałem do Komendy Powiatowej, częściej zaczęły zaglądać tam patrole policji i myślę, że dzięki temu jest też mniej odważnych, aby wspólną przestrzeń dewastować.

KK: Czy mieszkańcy biorą udział w budowie programu kulturalnego? Czy kwestie społeczne są brane pod uwagę przy najmie lokali gastronomicznych?

MM: Kiedy zakończyliśmy rewitalizację Parku Miejskiego,zaprosiłem tam  między innymi członków komitetu rewitalizacji, w skład którego wchodzą przedstawiciele organizacji pozarządowych i młodzieżowej rady miasta, właśnie po to, żeby porozmawiać o tym, co jeszcze warto zmienić w tej przestrzeni, jak ją wypełnić treścią i jak ma ona funkcjonować w kolejnych latach.

KK: Czy uważasz, że takie konsultacje po realizacji także się przydają? Czy może na etapie samego konkursu możliwy byłby wzrost zaangażowania miasta czy mieszkańców w proces wyłaniania projektu? Możemy wyobrazić sobie system, w którym prace przechodzące do finału konkursu byłyby konsultowane publicznie i dopiero później jury podejmowałoby decyzję, biorąc pod uwagę także opinie mieszkańców.

MM: Kupuję ten pomysł. Weźmiemy go pod uwagę podczas organizacji kolejnych konkursów.

adaptacja modernistycznego szpitala

KK: Jakie następne konkursy zamierzacie zorganizować?

MM: Następny będzie konkurs dotyczący zagospodarowania nieruchomości obecnie zabudowanej budynkami starego szpitala. To będzie konkurs architektoniczny na utworzenie w tym miejscu nowoczesnego osiedla mieszkaniowego. Jego ogłoszenie planujemy w tym roku.

Szpital

fot. Kacper Kępiński

czytaj także: Modernistyczna perła Starachowic z perspektywą na nowe życie

KK: Jakie są jego założenia?

MM: Najprawdopodobniej będzie to oferta mieszkań komunalnych, na wynajem, ale także część zostanie przeznaczonych na sprzedaż.

modelowa rewitalizacja

KK: Starachowice są jednym z kilku miast, w których realizowane są projekty w ramach programu modelowej rewitalizacji. Jakie są Wasze dotychczasowe doświadczenia? Czy nauczyliśmy się rozmawiać na linii mieszkańcy - samorząd - przedsiębiorcy?

MM: Doświadczenia mamy jak najbardziej pozytywne. Od samego początku mieszkańcy chętnie angażowali się w działania organizowane przez miasto. Później przyszedł okres chwilowego zmęczenia materiału, zapewne wynikało to z tego, że nie widzieli jeszcze efektów wykonanej pracy. Na to trzeba było zaczekać, ponieważ od momentu konsultacji do realizacji upłynęło sporo czasu. Natomiast w tej chwili ponownie widzę coraz większe zainteresowanie i zaangażowanie tych osób, ponieważ widzą, że to o czym kilka lat temu mówili, dziś jest realizowane. To daje poczucie bezpośredniego udziału w decydowaniu o kształcie realizowanych projektów. Myślę, że to ważne zarówno dla mieszkańców, jak i dla nas.

Rewitalizacja

fot. UM Starachowice

czytaj także: Modelowa rewitalizacja starachowickiej kolonii robotniczej

problem kurczącego się miasta

KK: Jak w kontekście działań rewitalizacyjnych wygląda demografia Starachowic?

MM: Jesteśmy piątym miastem powiatowym w Polsce najszybciej tracącym liczbę mieszkańców. Dzieje się tak przez demografię i strukturę wiekową społeczności lokalnej, która jest mocno zaawansowana wiekowo. Mamy bardzo dużo mieszkań, które są puste dlatego, że właściciele od lat mieszkają na przykład za granicą, ale ich nie sprzedają, bo być może planują, że po przejściu na emeryturę, powrócą do Starachowic. Mamy natomiast bardzo ograniczone możliwości co do budowy budynków nowych dlatego, że nie ma praktycznie żadnych wolnych terenów inwestycyjnych pod budownictwo mieszkaniowe.

Rewitalizacja

fot. UM Starachowice

KK: Jakie widzisz wyzwania dla miast podobnej wielkości na najbliższe lata? Co będzie największym wyzwaniem i jak sobie z nim radzić?

MM: Największym wyzwaniem będą zmiany demograficzne, spadek liczby ludności oznaczać będzie spadek wpływów z tytułu podatków lokalnych uiszczanych do budżetu miasta. Miasto będzie musiało się dostosować do tego także finansowo, co już czynimy. Od kilku lat zmierzamy do ograniczenia wydatków bieżących, aby miasto przygotowało się na ten trudniejszy okres tak, żeby zapewnić ciągłość dostępu do usług publicznych —  szkół, przedszkoli, urzędów. Do tej pory nam się to udawało —  w 2021 roku wygenerowaliśmy 28 milionów zł nadwyżki operacyjnej. W najlepszych poprzednich latach ta nadwyżka operacyjna była na poziomie około 15 mln zł, a jak wiadomo nadwyżka operacyjna nie jest zależna od pozyskiwanych przez nas środków zewnętrznych, tylko jest to różnica między dochodami bieżącymi a wydatkami bieżącymi. I to jest tak naprawdę ogromny sukces, bo to z kolei pozwala tam na przyszły rok zaplanować o wiele większe środki na inwestycje. W 2022 roku połowa środków w budżecie to środki na inwestycje, z czego ogromna suma ponad 80 milionów to środki europejskie pozyskane przez miasto.

kryzys klimatyczny

KK: Poza demografią, największym wyzwaniem na najbliższe lata wydaje się być klimat. W jaki sposób Starachowice zamierzają się przygotować do zmian klimatu, coraz częstszych ekstremalnych zjawisk pogodowych?

Elektrociepłownia

Na terenie Zakładu Energetyki Cieplnej powstanie zakład termicznego przetwarzania odpadów

fot. UM Starachowice

MM: W przypadku przebudowy przestrzeni publicznych, które teraz realizujemy, staramy się wykorzystywać materiały przepuszczalne dla wody tak, żeby nie trzeba było jej odprowadzać do kanalizacji. Przygotowaliśmy teraz ogromny projekt związany z budową zbiorników retencyjnych po to, aby ochronić Osiedle Południe, które jest często zalewane podczas nawalnych deszczy. Podobny projekt zbiornika retencyjnego planujemy zrealizować w pobliżu wiaduktu w dolnych Starachowicach, który będzie budowany w najbliższych latach. Staramy się budować samowystarczalność energetyczną i dywersyfikować dostawy paliwa, które jest nam niezbędne do produkcji energii cieplnej i elektrycznej. Mamy dwie kotłownie węglowe, które zostały zmodernizowane w taki sposób, że w tym roku wyjdziemy z konieczności zakupu uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Pozwoli to na obniżkę cen ciepła dla mieszkańców. Niebawem ruszy budowa instalacji odzysku energii, która będzie produkowała ciepło i prąd z paliw alternatywnych. Pozwoli to na dalsze ograniczenie zużycia węgla. Zakładamy, że energia pochodząca ze spalania przetworzonych odpadów, pokryje około 45 procent naszego zapotrzebowania. Część paliwa będzie pochodzić od naszych spółek komunalnych.

KK: Czy poza dużymi projektami infrastrukturalnymi planujecie mniejsze programy wspierania małej retencji, fotowoltaiki?

MM: Zrealizowaliśmy już farmy fotowoltaiczne na budynkach szkół. W przypadku Szkoły Podstawowej nr 13 zaobserwowaliśmy, że jesteśmy w stanie praktycznie samodzielnie wyprodukować taką ilość energii, która nam wystarczy przez cały rok dla tej jednostki. Takie projekty będziemy realizować przede wszystkim w jednostkach należących do gminy tak, aby uzyskać samowystarczalność w zakresie energii elektrycznej. Wspólnie z władzami powiatu pracujemy nad tym, aby przygotować się do aplikowania o środki na budowę farmy fotowoltaicznej na budynkach należących do szpitala, aby i on stał się w tym zakresie samowystarczalny i odporny na zmienne ceny energii.

KK: Dziękuję za rozmowę.

Marek Materek

fot. facebook

Marek Materek (30.07.1989, Starachowice), skończył studia międzynarodowe w Collegium Civitas w Warszawie, zarządzanie nieruchomościami w Wyższej Szkole Handlowej im. Bolesława Markowskiego w Kielcach oraz politologię na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach. W latach 2009-2014 dyrektor biura posłanki do Parlamentu Europejskiego Róży Thun w regionie świętokrzyskim. W latach 2012-2014 wspólnik w firmie Domator Zarządzanie i obrót Nieruchomościami Sp z o.o. Od 2014 roku prezes zarządu Stowarzyszenia Projekt: Starachowice. W 2014 roku został wybrany na prezydenta miasta Starachowic uzyskując w drugiej turze 9583 głosów (58,54%). W 2018 roku uzyskał reelekcję, zdobywając w pierwszej turze 17777 (84,42 proc.) głosów.

Kacper Kępiński

Głos został już oddany

Klasyczny urok drewna – profile okienne VEKA SPECTRAL
Stal COR-TEN®. Naturalne piękno
Okna, drzwi – trendy 2022