okno zamknie się za 5

computer zapisz w ulubionych

W zaciszu mazurskiej wsi. Dom stodoła projektu Jagny Bielowickiej

Dobrawa Bies
24 listopada '20

W zaciszu mazurskiej wsi z widokiem na pobliskie jezioro stanął dom jednorodzinny autorstwa architektki Jagny Bielowickiej. Obiekt składający się z dwóch osobnych budynków mieszkalnych nawiązuje do starych, poniemieckich gospodarstw mazurskich i charakterystycznej stodoły.

Kompleks architektoniczny znajdujący się we wsi Jeziorowskie ma powierzchnię 1150 metrów kwadratowych i składa się z dwóch domów połączonych ze sobą przeszklonym łącznikiem z basenem. Na terenie posesji architektka zaprojektowała również budynek gospodarczy, pawilon nad stawem oraz kort tenisowy wraz z budynkiem technicznym. Wszystkie obiekty nawiązują do dorobku architektonicznego Mazur, jednocześnie zachowując nowoczesny charakter.

Dom i pawilon
w pobliżu jeziora

nad stawem znajuduje się pawilon

fot.: Ignacy Matuszewski © Jagna Bielowicka

Dobrawa Bies: Z czego wynika kształt budynków, jakie były inspiracje i założenia projektowe?

Jagna Bielowicka: Projektując siedlisko, wzorowałam się na starych, poniemieckich gospodarstwach mazurskich. Z lokalnej tradycji zaczerpnęłam układ budynków tworzący wewnętrzny dziedziniec, kształt obiektów nawiązujący do stodoły — najbardziej dla mnie charakterystycznego budynku przedwojennej, mazurskiej wsi oraz wybór materiałów wykończeniowych takich jak cegła, drewnodachówka ceramiczna. Moim celem było stworzenie miejsca wpisującego się w otaczający krajobraz, nawiązującego do dorobku architektonicznego Mazur. Jednocześnie zależało mi, aby nadać obiektom nowoczesny charakter i przede wszystkim, aby nowe założenie mogło jak najlepiej spełniać funkcjonalne wymagania inwestora.

Widok na dom od strony
ogrodu

ważnym założeniem było otwarcie domu na otaczający krajobraz

fot.: Ignacy Matuszewski © Jagna Bielowicka

Dobrawa Bies: Jakie były wymagania właścicieli?

Jagna Bielowicka: Inwestor pozostawił mi znaczną dowolność w zakresie kształtowania architektury. Podstawowym założeniem było otwarcie domu na otaczający krajobraz — szczególnie na pobliskie jezioro. Z tego powodu zaproponowałam przeszklenie na przestrzał domu, dzięki któremu już przy wejściu do budynku otwiera się przed nami piękny widok. Układ funkcjonalny zakładał stworzenie przestrzeni jak najbardziej otwartych przy jednoczesnym utrzymaniu kameralności i przytulności wnętrz.

Dobrawa Bies: Jakie materiały konstrukcyjne zastosowano i jak ich wybór wpłynął na projekt?

Jagna Bielowicka: Konstrukcja budynków oparta jest na betonie. Lokalne materiały, czyli drewno i cegła są jedynie zewnętrznym wykończeniem. Konstrukcja łącznika, w którym znajduje się basen, zaprojektowana została ze stali a uzupełniona wielkogabarytowym szkłem.

Układ budynków
tworzy wewnętrzy dziedziniec

układ bydynków tworzy wewnętrzny dziedziniec

fot.: Ignacy Matuszewski © Jagna Bielowicka

Dobrawa Bies: Z czego jest Pani najbardziej zadowolona, a co stanowiło trudność projektową?

Jagna Bielowicka: Najbardziej zadowolona jestem z dwóch aspektów projektu — z neutralności budynków, które współgrają z otoczeniem, zwracają uwagę, ale jednocześnie nie krzyczą. Drugim aspektem, jest układ funkcjonalny domu. Udało się stworzyć wnętrze zarówno reprezentacyjne, jak i funkcjonalne. Dom doskonale się sprawdza zarówno dla czteroosobowej rodziny, jak i dla kilkunastu gości. Cały dom żyje, nie ma poczucia niewykorzystanej przestrzeni. Trudnością było niewątpliwie wpisanie się w istniejące warunki zabudowy określające wielkość i kształt budynków oraz jednocześnie spełnienie wszystkich funkcjonalnych wymagań inwestora. Układ funkcjonalny jest dla mnie zawsze najważniejszy, od niego zaczynam prace. To od tego etapu procesu projektowego zależy, jak klient odnajdzie się w nowym domu.

Dom w formie
stodoły

obiekty nawiązują do charakteru mazurskiej wsi

fot.: Ignacy Matuszewski © Jagna Bielowicka

Dobrawa Bies: Na czym według Pani polega fenomen domu-stodoły?

Jagna Bielowicka: Projektując architekturę, zawsze biorę pod uwagę kontekst. Myślę, że poszanowanie dla otoczenia jest drogą do sukcesu. Każdy rejon ma swój kontekst. Tak jak dom-stodoła doskonale spisuje się np. na Mazurach, nie byłabym jego zwolennikiem projektując dom na Podhalu czy na Pomorzu. Na pewno fenomen tego typu budynków bierze się z jego prostoty — proste formy się nie dezaktualizują i dodatkowo są niesamowicie funkcjonalne, możliwe do adaptacji pod każde przeznaczenie. Tej formie łatwo można również nadać charakter współczesnych czasów przez materiały wykończeniowe czy otwarcia w ścianach. W zależności od wykończenia ta sama forma budynku może mieć skrajnie różny charakter.

Duże przeszklenia
domu

materiały wykończeniowe to cegła, drewno i dachówka ceramiczna

fot.: Ignacy Matuszewski © Jagna Bielowicka

Dobrawa Bies: Jak przebiegała współpraca z architektem zieleni?

Jagna Bielowicka: Nie próbuję nigdy zbyt mocno ingerować w projekt ogrodu, wiem jednak czego oczekiwać od zieleni otaczającej budynki. Na początku, razem z architektem krajobrazu, wyznaczamy osie widokowe, które nie mogą zostać niczym zasłonięte. Zaznaczam, jaki charakter widoku chciałabym, aby roztaczał się z konkretnego okna. W tym projekcie bardzo zależało mi na roślinności przy łączniku z basenem — architektonicznie łącznik jest bardzo prosty i minimalistyczny, krajobraz widziany przez przeszklenia z założenia miał być całą dekoracją tego wnętrza, dlatego pilnowałam, aby wzdłuż ścian pojawiły się bogate, kwieciste rabaty. Architektura budynków jest dość minimalistyczna i surowa, roślinność wokół domu miała kontrastować z tą ascetycznością i zmiękczyć ją.

 

Dobrawa Bies

Głos został już oddany