ZDROWY DOM – wybierz Nagrodę Publiczności w konkursie na najlepszy projekt w kategorii dom jednorodzinny i dom wielorodzinny

NIEWESOŁO NA WESOŁEJ, czyli jak Kraków (nie)radzi sobie z planowaniem przestrzennym

Wiktor Bochenek
21 grudnia '21

Na początku grudnia Rada Miasta Krakowa uchwaliła Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego dla dzielnicy Wesoła. Plan daleki jest od ideału, mało kto jest z niego zadowolony. Warsztaty urbanistyczne dotyczące Wesołej na Międzynarodowym Biennale Architektury Kraków 2021 jednoznacznie udowodniły, że MPZP w tym kształcie więcej zrobi szkody niż pożytku, że nie należy się z jego uchwalaniem spieszyć, ale głosy te zostały zignorowane.  Po zakończeniu procesu planistycznego zapowiedziano konkurs. Problem w tym, że nie wiadomo, czego ma dotyczyć — urzędnicy formułują rozbieżne wizje.

plan miejscowy dla Wesołej

Przyszłość dzielnicy Wesoła, jak wspominamy wyżej, była tematem warsztatów podczas tegorocznego Międzynarodowego Biennale Architektonicznego w Krakowie. Przez dwa i pół dnia trzy grupy złożone z architektów, urbanistów, samorządowców, socjologów, studentów i nauczycieli akademickich tworzyły własne koncepcje wizji i organizacji dzielnicy Wesoła. Współorganizatorem MBA była Architektura & Biznes. O efektach prac i dyskusji można przeczytać w najnowszym numerze A&B (e-wydanie dostępne za darmo).

1 grudnia br. na sesji Rady Miasta Krakowa uchwalono ostateczny kształt MPZP dla dzielnicy Wesoła. A więc przeszło miesiąc od warsztatów na Biennale. Proces planistyczny trwał od 2017 roku. Trzy hektary z dziewięciu kupionych za ok. 290 milionów przez UMK mają być, w założeniu, przeznaczone na zieleń publiczną. Według planu wynosi to ok. 50 procent całości terenu, Ale to tylko teoria — narysowana na MPZP zielona plama — ZP (zieleń publiczna) wchodzi po stronie wschodniej na istniejące i używane budynki m.in. Poradni Chorób Zakaźnych.

Uczestnicy wszystkich grup
warsztatowych podczas Międzynarodowego Biennale Architektury w Krakowie.

Międzynardowoe Biennale Architektury w Krakowie podczas którego szeroko dyskutowano nad dzielnicą Wesoła

fot. Lubomir Nikolov

Pewnie elementy wydają się niezrozumiałe. Na przykład planowanie na MPZP terenów zielonych w miejscu, w którym stoi obecnie Poradnia Chorób Zakaźnych. Nie wiadomo, kto miałby tam wprowadzić teren zielony, w szczególności, że pozostaje on własnością Szpitala Uniwersyteckiego — twierdzi Paweł Hałat, aktywista miejski, prezes zarządu Stowarzyszenia Przestrzeń-Ludzie-Miasto, uczestnik warsztatów na krakowskim Biennale.

Plan budzi także inne zastrzeżenie, które formułowano wyraźnie podczas warsztatów. Dotyczyły między innymi skomunikowania Wesołej z Alejami Powstania Warszawskiego oraz reorganizacji dzielnicy. Zamiast jednego placu z tzw. rynkiem Galicyjskim proponowano system rozproszonych przestrzeni publicznych i wnętrz urbanistycznych.

W ramach warsztatów zorganizowanych na Biennale pojawił się postulat wstrzymania prac nad MPZP, skoro miasto jest większościowym udziałowcem tych terenów. W planie brakuje przede wszystkim pełnego uwzględnienia tego, co pojawiało się na konsultacjach społecznych m.in.: – na nowo przemyślenia kwestii zieleni oraz rynku Galicyjskiego, czyli betonowego placu w sercu Wesołej — uważa radny Miasta Krakowa, Łukasz Maślona, uczestnik warsztatów na krakowskim Biennale.

 

Paweł Hałat dodaje:

Największą zaletą przyjętego planu jest to, że obejmuje tereny, które do miasta nie należą. Pozwala to na szersze spojrzenie. Plan niestety ma wady, wynikające być może z chęci pogodzenia różnych interesów. Podczas Biennale w naszej grupie warsztatowej [grupa I – Uzdrowisko Wesoła — przyp. red.] wskazywaliśmy zbyt duże skupienie na placu, zamiast na całości dzielnicy. Tym bardziej jest zastanawiające czy ten plan jest w ogóle potrzebny?

Wątpliwości zgłosiło również Krakowskie Pogotowie Ratunkowe. Według MPZP w miejscu, gdzie Pogotowie serwisuje i dezynfekuje karetki ma przebiegać droga łącząca ulicę św. Łazarza z placem miejskim, tzw. rynkiem Galicyjskim, który ma tam powstać. Jeżeli zapisy panu zostaną wyegzekwowane i droga powstanie, Pogotowie będzie miało kłopot.

co na Wesołej?

Krytykowany Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego będzie stanowił podstawę do przyszłego zagospodarowywania Wesołej. Miasto rozpoczęło pierwsze prace adaptacyjne. Na chwilę obecną wiadomo, że na Wesołej znajdzie się siedziba Biblioteki Kraków. Projekt adaptacji budynków przy ul. Kopernika, 15, 15a i 15b został wyłoniony w przetargu, który wygrała pracownia Kontrapunkt. Pojawia się pytanie, czemu na tak ważny obiekt miejskiej instytucji publicznej nie został ogłoszony konkurs architektoniczny?  To zupełnie niezrozumiałe, biorąc pod uwagę skalę, rangę i prestiż Biblioteki. Czy potrafimy sobie wyobrazić Katowice bez Biblioteki Uniwersytetu Śląskiego, proj. HS99, Poznań bez Biblioteki Raczyńskich, proj. JEMS Architekci czy choćby Warszawę bez BUW, proj. Marek Budzyński (architektura) i Irena Bojarska (zieleń)? A to tylko pierwsze z brzegu przykłady miast, które dzięki konkursom architektonicznym otrzymały wysokiej jakości przestrzeń biblioteczną. Instytucje kultury wymagają konkursów architektonicznych. Rozumieją to już inne polskie miasta, nie rozumie wciąż Kraków.

Obecnie w tzw. małej bibliotece przy ulicy Kopernika 15A ma miejsce tymczasowa wystawa „Klinika zabawek” zorganizowana przez Muzeum Zabawek. Obok Biblioteki Kraków ma też pojawić się Krakowskie Biuro Festiwalowe, które organizowało latem na Wesołej trzydniowy festiwal. KBF miałby znaleźć się w budynku przy ulicy Kopernika 21, w tzw. Czerwonej Chirurgii. W przetargu na działalność medyczną w tym budynku wzięła udział tylko jedna firma, która wycofała się z podpisania umowy. Rozmowy na temat wejścia KBF-u na Wesołą wciąż są prowadzone.

tzw. Czerwona Chirurgia

budynek przy ulicy Kopernika 21, tzw. Czerwona Chirurgia

fot. Tomasz Kiełkowski ©Archifoto

W części budynków wciąż działa Szpital Uniwersytecki. Proces wyprowadzki Szpitala z nieopuszczonych jeszcze obiektów, według Jana Pamuły, prezesa Agencji Rozwoju Miasta Krakowa, może trwać nawet do 2030 roku. Przyczyniły się do tego przede wszystkim względy pandemiczne.

W 2021 roku ARMK ogłosiła przetargi  na działalność medyczną również w budynku po Klinice Urologii przy ulicy Grzegórzeckiej 18 — na dwa przetargi nie wpłynęła żadna oferta. Udało się jednak znaleźć najemcę na usługi gastronomiczne. Rozmowy na temat zagospodarowania budynku po Klinice Urologii wciąż są prowadzone.

ogłoszenie konkursów

Kolejnym krokiem władz miejskich po uchwaleniu miejscowego planu ma być, zapowiedziane na konferencji prasowej z dnia 8 grudnia br., rozpisanie konkursu. Największym problemem z tym konkursem jest to, że wciąż nie wiadomo, czego ma dotyczyć: masterplanu czy rynku Galicyjskiego.

Miasto skłania się do decyzji o ogłoszeniu międzynarodowego konkursu architektoniczno-urbanistycznego na zagospodarowanie całego terenu zakupionego od Szpitala Uniwersyteckiego, a nie tylko rynku Galicyjskiego, który ma powstać na Wesołej — twierdzi wiceprezydent Krakowa ds zrównoważonego rozwoju Jerzy Muzyk. 

Inaczej do tematu konkursu odniósł się Jan Pamuła, prezes Agencji Rozwoju Miasta Krakowa, spółki zarządzającej terenami zakupionymi przez UMK.

Temat konkursu jest dyskutowany, ponieważ pojawiły się dwie propozycje. Uważam, że jeśli został uchwalony plan zagospodarowania, to konkurs powinien dotyczyć rynku Galicyjskiego wraz z zabudową wokół. To zostanie rozstrzygnięte w ciągu najbliższych dni, ponieważ chcielibyśmy ogłosić konkurs w pierwszej połowie stycznia następnego roku — odpowiada Jan Pamuła.

Wciąż więc nie wiadomo, czego ma dotyczyć konkurs, który zostanie ogłoszony w styczniu następnego roku. Jeśli będzie dotyczył masterplanu, pozostaje zadać pytanie, czy nie należało w takim wypadku poczekać z uchwalaniem MPZP? Konkurs na masterplan po uchwaleniu MPZP nie ma sensu, gdyż dokument MPZP jest przecież swego rodzaju masterplanem. Kością niezgody pozostaje również kwestia rynku Galicyjskiego. Czy w obrębie dzielnicy Wesoła powinien powstać jeden plac skupiający najważniejsze funkcje?

Widok na ul. Kopernika

widok na ul. Kopernika

©fot. Zygmunt Put, CC BY-SA 4.0

Jeśli chodzi o plac, obecnie nie mamy funkcji ani dla przestrzeni, ani dla budynku. Nie wiemy, co tam mogłoby być. Najpierw należy znaleźć sposób wykorzystania dla tego placu i funkcję dla budynku — a potem dopiero przystąpić do działań konkursowych. Upatruję w tym działania odgórne, albowiem już w trakcie Biennale miasto naciskało na stworzenie konkursu na plac. Przypomnijmy też, że w 2010 roku miał już miejsce jeden konkurs na masterplan. — dodaje Paweł Hałat.

Negatywnie nie tylko o konkursie, ale o samym pomyśle stworzenia rynku Galicyjskiego wypowiada się również radny Łukasz Maślona.

Przeciwny jestem konkursowi na rynek Galicyjski. Na Biennale wszystkie grupy warsztatowe podkreślały, że betonowy plac na środku Wesołej to archaiczny pomysł, który powinien być szybko odłożony do lamusa.

Rynek Galicyjski to jeden z kilku koncepcji pojawiających się przy dyskusjach na temat zagospodarowania Wesołej. Do tematu odniósł się Jan Pamuła:

Rozważamy różne scenariusze dla terenów zakupionych przez miasto. Nie upieramy się przy jakiejś konkretnej koncepcji rynku Galicyjskiego. Czasem jeden architekt z pomysłem potrafi zmienić całą dzielnicę. Wesoła to wyjątkowe miejsce, ponieważ daje szanse na zagospodarowanie całego kwartału miasta.

Dodaje również, że w konkurs będzie organizowany we współpracy z SARP-em:

Cały czas współpracujemy z SARP-em — co widać na przykładzie Centrum Muzyki. Potrzebujemy wsparcia specjalistów — pluralizmu w dyskusji prezentującego różne propozycje.

Udział SARP-u w organizacji konkursu należy uznać za kluczowy. Współpraca ze stowarzyszeniem daje gwarancje stworzenia akceptowalnych zapisów w regulaminie i wpływ na skład sądu konkursowego.

Konkurs na „masterplan” jest idealnym rozwiązaniem na początku rozpoczęcia procedury planistycznej — uważa Marek Kaszyński, prezes krakowskiego oddziału SARP — Będąc realistą nie widzę natomiast możliwości całkowitego wyrzucenia dotychczasowych efektów procedury planistycznej i zaczynania rozmowy o Wesołej od nowa. Tym bardziej, że konkurs na plan w mojej ocenie nie rozwiąże wielu problemów. Cały czas jednak apelujemy o to, aby nowe elementy w obrębie Wesołej projektować na podstawie konkursu. Proponowaliśmy to od momentu zakupu terenu przez miasto i cały czas jesteśmy w kontakcie z władzami, choć ostatecznej decyzji o zakresie i formie konkursu bądź konkursów na ten moment nie ma. Istotne wydaje się też wzmocnienie funkcji kuratorskich i wypracowanie wizji rozwoju Wesołej — ten wątek pojawił się w trakcie ostatniego Biennale. W ramach ARMK działa program „Kreatywna Wesoła”, pomagający stworzyć na Wesołej miejsce przyjazne artystom, społeczności oraz biznesowi i takie działania należy wspierać — dodaje.

Temat i przedmiot konkursu, jak widać, pozostaje niewiadomą. Jaki konkurs miasto będzie chciało ogłosić? Czego miałby dotyczyć ewentualny konkurs na masterplan? Czy wygrany projekt przyczyniłby się do zmiany MPZP? Jeżeli tak, to po co było spieszyć się z jego uchwaleniem? Być może wszystko okaże się w styczniu. Jak widać, tworzenie kreatywnych rozwiązań w obrębie Wesołej przysparza urzędnikom wielu problemów, brak jest jasno sprecyzowanej wizji rozwoju, a ta wyjątkowa i ważna przestrzeń w samym centrum miasta, wymaga spójnych i czytelnie prowadzonych działań. Być może właśnie wprowadzenie funkcji kuratora przestrzeni miejskiej pomogłaby w pisaniu odpowiednich scenariuszy dla Wesołej? Przypomnijmy, że tego rodzaju sposób kuratorowania przestrzeni sprawdził się w Berlinie po upadku muru. Różne podmioty: biznesowe, społeczne, artystyczne, naukowe działały razem łącząc swoje szeroko rozumiane zasoby.

wokół Wesołej

Sprawa zagospodarowania terenów na dzielnicy Wesoła nie ogranicza się tylko do terenów zakupionych przez miasto lub objętych MPZP. Obok kompleksu powstanie nowy węzeł przesiadkowy na granicy Grzegórzek i Kazimierza. Odpowiednia organizacja Wesołej to również kwestia stworzenia dużej, zielonej przestrzeni na Grzegórzkach, której obecnie brakuje.

Odpowiednie zmiany muszą zaistnieć również wokół Wesołej. Należy zastanowić się, jak będzie wyglądała przyszłość ulicy i placu Grzegórzeckiego, jak będzie rozwiązana komunikacja przystanku kolejowego na Grzegórzkach oraz przestrzeń pod Estakadami wzdłuż ul. Blich. Bezpośrednie sąsiedztwo będzie przecież wpływać na kształt Wesołej — zwraca uwagę Marek Kaszyński.

Czy zarządzanie Wesołą mogłoby przebiegać w inny sposób? Uczestnicy warsztatów proponowali wprowadzenie tam najmu krótkoterminowego — udostępnianie przestrzeni w budynkach, których stan techniczny na to pozwala. Dzięki takiemu rozwiązaniu na Wesołej znalazłoby się miejsce dla różnorodnych instytucji i inicjatyw społecznych. Pojawiłoby się życie, którego w tej chwili brakuje.

Należy wykorzystać fakt, że Szpital opuszcza to miejsce etapami i wprowadzić funkcje tymczasowe współgrające z otoczeniem. Tymczasowy najem dla różnych instytucji i inicjatyw społecznych pozwoliłby na wykorzystanie potencjału tego miejsca. Trzeba jednak notorycznie sprawdzać, jaki jest odbiór społeczny wprowadzanych rozwiązań — mówi Łukasz Maślona.

Zaadaptowanie dzielnicy do nowego charakteru będzie wymagało zatem przemyślanego procesu, którego kształt jeszcze nie został nawet zarysowany. Są za to chaotyczne działania w postaci uchwalenia wadliwego MPZP wbrew zastrzeżeniom wielu i zapowiedź konkursu NIE-WIADOMO-NA-CO. Organizacja konkursu architektonicznego to z pewnością jedno z najlepszych narzędzi pozwalających na zmianę jakościową, pod warunkiem, że wiemy, czego ma dotyczyć i jak ją profesjonalnie przeprowadzić. Wyniki konsultacji społecznych, efekty biennalowskich warsztatów powinny stanowić dla decydentów punkt odniesienia. Leżą na stole, ale brak jest chętnych, żeby z nich skorzystać. W wypadku warsztatów ponad 30 ekspertów z całej Polski zastanawiało się, jaki kształt nadać Wesołej, jakimi narzędziami prawno-urbanistycznymi się posłużyć, żeby stworzyć żywą, fajną dzielnicę Krakowa. Głosy te nie zostały usłyszane. Wesoło więc nie jest.

oprac. Wiktor Bochenek

Głos został już oddany

Druga edycja konkursu „Wnętrze Roku Pfleiderer” - www.wnetrzeroku.pl
Trendy wnętrzarskie 2022