computer zapisz w ulubionych

Czym jest cluttercore? Nowy trend na artystyczny nieład

Katarzyna Oczkowska
19 lutego '21

Jeśli nie jesteście fanami i fankami minimalizmu, uwielbiacie otaczać się przedmiotami, eklektyzm wnętrz nie jest wam obcy, a w każdym zakamarku waszego domu lub mieszkania można odnaleźć niespodziewane skarby, to wpisujecie się w jeden z aktualnych trendów. Cluttercore, podbijający social media, jest słabością do gratów i szpargałów, które przecież równie dobrze można nazwać artystycznym nieładem.

Pomimo, że obecnie królującym trendem jest minimalizm oraz odchodzenie od konsumpcyjnego stylu życia, to na przeciwległym biegunie tej postawy znajduje się silny konkurent, czyli cluttercore. Nadmiarowa, eklektyczna estetyka, która na piedestał wynosi pozornie bezużyteczne i nieporządane elementy przestrzeni swoją nazwę wzięła od angielskiego „clutter”, czyli bałagan oraz „core”, oznaczajacego bazę, podstawę czy centrum. Zatem cluttercore w centrum stawia właśnie nieład, przesadę, które stają się czymś pożądanym i powodującym poczucie komfortu. Jednym z czynników, wpływajacym na rozprzestrzenienie się tej estetyki oraz zwracanie większej uwagi na otaczajace nas przedmioty okazała się być pandemia, związana po pierwsze z częstszym przebywaniem w domu, po drugie z przewartościowaniem naszego podejścia do przestrzeni.

chaos, ale tylko pozorny

Estetyka cluttercore przejawia się głównie w takich przestrzeniach jak sypialnia, salon czy kuchnia. Przebywanie wśród dużej ilości przedmiotów, które z jakiegoś powodu zostały wybrane przez ich posiadacza lub posiadaczkę, prowokuje do zastanowienia się nad potrzebami, które wiążemy z przestrzenią i poczuciem komfortu. Nie chodzi jednak o to, że nagle przedmiotów zaczęło przybywać, kupujemy je mniej lub bardziej racjonalnie, ale raczej o szukanie zastosowania dla tego, co już mamy. W końcu najbardziej ekologiczne jest wykorzystanie istniejacego potencjału właśnie dla pozornie niepotrzebnych szpargałów. Należy tu podkreslić, że cluttercore nie jest po prostu zwykłym bałaganem, ale właśnie artystycznym nieładem, który może być wbrew pozorom świetnie zorganizowany, gdzie każdy z przedmiotów ma swoje miejsce. Estetyka opiera się na pozornym chaosie, związanym z eksponowaniem licznych rzeczy, małych prywatnych kolekcji, intymnych archiwów, ale nie na rzeczywistym bałaganie.

Widok na przestrzeń w estetyce cluttercore

fot. Jonathan Borba © Unsplash

wyzwanie dla architektów

Na TikToku oraz Instagramie trend cluttercore zdobył miliony wyświetleń, bo stawia przede wszystkim na autentyczność, indywidualizm i inwecję. Stojąc w opozycji do idelanych, zaprojektowanych, minimalistycznych wnętrz, stanowi również niemałe wyzwanie dla architektów, którzy mają za zadanie sprostać potrzebom fanów estetyki cluttercore. A to ze względu, że takie wnętrza oraz ich charakter powstają przez lata i są efektem zestawiwenia ze sobą różnych przedmiotów, z różnych miejsc, o różnej historii. Często są to elementy absolutnie kiczowate, ale stanowią dla danej osoby wartość sentymentalną. 

archiwum pamięci

Cluttercore może być odbierany bardzo skrajnie. Dla jednych to powiew naturalności, którego brakuje perfekcyjnym, oszczędnym wnętrzom, dla innych to po prostu nieestetyczna graciarnia. Jednak jesli iść tropem psychologii i potraktować miejsce, w którym mieszkamy jako metaforę „sytuacji życiowej” i podstawę tożsamości, to dom staje się przedłużenie nas samych, rodzajem archiwum pamięci. Dlatego mając w sobie artystyczny nieład, w żadnym razie nie warto z niego rezygnować w przestrzeni, w której mieszkamy.

Katarzyna Oczkowska

Głos został już oddany

okno zamknie się za 5

Odkryj przyszłość już teraz: platforma cyfrowa GROHE X
Odkryj przyszłość już teraz: platforma cyfrowa GROHE X