okno zamknie się za 5

computer zapisz w ulubionych

Gra z archetypem. Dom w Aleksandrowie projektu pracowni Archigrest

Ola Kloc
21 grudnia '20

W warszawskim Aleksandrowie, w otulinie Mazowieckiego Parku Krajobrazowego, architekci z pracowni Archigrest zaprojektowali dom jednorodzinny wykorzystując pięć różnych kątów nachylenia dachu. Jaki jest tego efekt? Zobaczcie sami!

Dom o powierzchni 130 metrów kwadratowych zlokalizowany zostanie na działce tuż przy lesie. Jego biała bryła, wykończona tynkiem z miką i białą dachówką cementową, kontrastować będzie z zielonym otoczeniem. Budynek podzielony został na cztery przesunięte względem siebie części — najniższą mieszczącą garaż, nieco większą, łączącą dwa moduły główną część z dużym salonem, kuchnią i jadalnią oraz najwyższą — część sypialną z użytkowym poddaszem.

bryła podzielona została na cztery przesunięte względem siebie częścibryła podzielona została na cztery przesunięte względem siebie częścibryła podzielona została na cztery przesunięte względem siebie części

bryła podzielona została na cztery przesunięte względem siebie części

© Archigrest

Ola Kloc: Co było priorytetem dla inwestorki?

Maciek Kaufman: Inwestorka przyszła z gotowym programem funkcjonalnym domu, który właściwie bez zmian zawarliśmy w projekcie, natomiast w kwestii formy budynku dała nam dużo swobody i okazała zaufanie. Chciała niedużego, ale wygodnego domu dla siebie, z wydzieloną częścią dla mamy. Priorytetem stało się zachowanie lasu i dębowej alei, zasadzonej jeszcze przez ojca Inwestorki, a dziś wchłoniętej przez ten las. Ograniczenie stanowiły dla nas wyłącznie nowe, restrykcyjne przepisy dotyczące odległości od lasu i dość zachowawcza decyzja o warunkach zabudowy. Musieliśmy uzyskać odstępstwo od warunków ochrony przeciwpożarowej.

rzut parterurzut parterurzut parteru

rzut parteru

© Archigrest

Ola: Dom składa się z czterech nieco przesuniętych względem siebie brył, stopniowo ułożonych od najniższej do najwyższej, co zdeterminowało taki kształt domu?

Maciek: Działka jest stosunkowo duża, ale terenu pod zabudowę ma niewiele jedynie wąski pas gruntu wzdłuż drogi. Pozostałą część działki zajmuje las, który pełni tu funkcję ogrodu. Decyzja o warunkach zabudowy narzucała kąt dachu w przedziale od 30 do 50 stopni. Bryłę obiektu skomponowaliśmy z czterech sekcji, z których każda ma określoną funkcję i wynikającą z niej wysokość. Tę wysokość osiągnęliśmy, wykorzystując różne kąty nachylenia połaci dachowych z dopuszczonego przedziału  na przykład niski garaż jest nakryty dachem o nachyleniu połaci 30 i 35 stopni, a część sypialna z wysokim poddaszem użytkowym o nachyleniu 45 i 50 stopni. Drzewa wprawdzie zacieniają dom, ale rekompensuje to jego płytki trakt. Główne pomieszczenia mają okna na dwie strony: południową (na drogę) i północną (na las). Tę grę z tradycją i archetypem podkreśla niemal całkowicie białe wykończenie budynku.

przekroje

przekroje

© Archigrest

Ola: Co było największym wyzwaniem w projekcie, a z czego jesteście najbardziej zadowoleni?

Maciek: Najbardziej jesteśmy zadowoleni z satysfakcji naszej klientki, dobrej współpracy i przyjaznych relacji. Największe wyzwanie jeszcze przed nami  musimy wesprzeć ją w procesie budowy. Jako osoba przez wiele lat mieszkająca poza Polską, jest obecnie mocno zniechęcona panującą w kraju biurokracją.

Wszystkie domy, nad którymi obecnie pracujemy, muszą mieć  mocą decyzji administracyjnych spadziste dachy. Dom w Aleksandrowie był pierwszym z tego typu zadań. Architektura tych budynków powstaje w napięciu pomiędzy antycypowanym przez planistów obrazem tradycyjnego „domu” a poszukiwaniem współczesnych form i środków wyrazu. Wydaje nam się, że w tym przypadku udało nam się stworzyć interesujący budynek o indywidualnym wyrazie. Jest to cenne doświadczenie na przyszłość: po czasach reinterpretacji „polskiej kostki” przyszedł już czas na reinterpretację „polskiego gargamela”.

 
Ola
: Dziękuję za rozmowę!

 
oprac.:
Ola Kloc

Głos został już oddany