okno zamknie się za 5

computer zapisz w ulubionych

Zamieszkaj na odludziu! Projekt w duchu slow life od YONO architecture

Ola Kloc
07 października '20
Dane techniczne
Nazwa: Projekt domku letniskowego na Kaszubach
Lokalizacja: Polska, Kaszuby
Pracownia: YONO architecture

Kalendarium:

  • projekt
  • realizacja


 
2020
2021

Powierzchnia:

46,9

Proste, drewniane bryły domku letniskowego i sąsiadującego z nim budynku gospodarczego projektu architektów z pracowni YONO architecture zdają się kwintesencją życia w duchu slow life. Na ich kształt, jak podkreślają autorzy projektu, największy wpływ miały natura i kontekst — niewielkie, drewniane obiekty zlokalizowane będą na Kaszubach, wśród dzikich łąk, w pobliżu lasu, na łagodnie rozrzeźbionym terenie z naturalnym spadkiem w kierunku jeziora.

tradycja i nowoczesność

Inwestorom zależało na zagospodarowaniu działki tak, aby nie ingerować zbytnio w malowniczy krajobraz. Chcąc spełnić oczekiwania klientów, projektanci zdecydowali się na posadowienie domku letniskowego na słupach oraz usytuowanie budynku gospodarczego z sauną w głębi działki tak, aby ukryć go nieco wśród pagórkowatego ukształtowania terenu i wysokich traw. Całość została zaprojektowana w technologii szkieletowej. Nawiązując do tradycyjnej architektury Kaszub, architekci z pracowni YONO architecture wprowadzili dwuspadowy dach o symetrycznym kącie nachylenia oraz spójną kolorystykę elewacji i pokrycia dachowego. Ciemne deski elewacyjne uzyskane dzięki japońskiej metodzie wypalania drewna (Shou Sugi Ban) kontrastują z jasnym wykończeniem wnęk okiennych, drzwiowych i tarasu.

drewniany domek letniskowy zostanie posadowiony na słupach   ciemne deski elewacyjne uzyskane zostaną dzięki japońskiej metodzie wypalania drewna

wiz.: GID Studio © YONO architecture

natura i kontekst

Ola Kloc: Co było priorytetem dla inwestorów?

Sebastian Marach: Inwestorzy, na podstawie wcześniejszych projektów biura, nie ingerowali w estetykę samego budynku, obdarzając nas wielkim zaufaniem. Ich życzeniem było wpisanie budynku w istniejący krajobraz oraz lokalną architekturę, oczywiście z elementami nowoczesności. Zagospodarowanie działki miało zostać tak zaprojektowane, by zachować porastające łąki, czy naturalne pagórki. Inwestorzy w ten sposób chcieli odetchnąć od codziennego życia w mieście.

Ola: Co było największym wyzwaniem, a z czego jest Pan najbardziej zadowolony?

Sebastian: Największym wyzwaniem okazało się pogodzenie lokalizacji budynku, naturalnie występujących na działce spadków oraz odległości wyznaczonych miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Wymienione elementy projektu oraz czysta, prosta, funkcjonalna bryła sprawiają, że zaczynamy myśleć o naszych potrzebach w sposób racjonalny. Zbliżenie do natury, dzięki przeszkleniem skierowanym w stronę lasu oraz jeziora stały się ekranami wypełnionymi przyrodą. Pojawiło się również miejsce na spędzanie czasu z rodziną czy znajomymi, niemalże przy krawędzi lasu.

Ola: Co było główną inspiracją dla projektu?

Sebastian: Inspiracją dla projektu były przede wszystkim przyroda oraz kontekst w postaci lokalnej architektury.

 
oprac.: Ola Kloc

Głos został już oddany