computer zapisz w ulubionych

Wypoczynek w Jastrzębiej Górze. Domki letniskowe projektu Archmondo

Dobrawa Bies
15 kwietnia '21

Modern House 7 to zespół niewielkich domków letniskowych w Jastrzębiej Górze, zlokalizowany zaledwie trzysta metrów od morza. Oszczędne w formie siedlisko to projekt Piotra Kowalczyka z pracowni Archmondo, z którym rozmawiamy na temat inspiracji, pracy, oczekiwań inwestorów i szybko płynącym czasie.

Siedlisko znajduje się w malowniczym otoczeniu, blisko plaży i zabytkowej latarni morskiej. Kompleks tworzy siedem domków, z których dwa to bliźniaki, a reszta występuje w formie pojedynczej o powierzchni 50 metrów kwadratowych. Każdy z obiektów stanowi samodzielną jednostkę letniskową z salonem z aneksem kuchennym, łazienką oraz dwoma sypialniami na piętrze. Wszystkie domki mają podobne kształty — zbudowane na planie wydłużonego prostokąta z wysokimi oknami i zwieńczone dwuspadowym dachem. Przełamaniem monotonii jest zróżnicowane materiałów wykończeniowych — niektóre elewacje są białe, a inne obłożono deskami. Dzięki prostej formie, małej skali obiektów i wprowadzeniu zieleni architektowi udało się stworzyć przyjemną, wspólną przestrzeń dla całego założenia.

   

wszystkie domki mają podobne kształty i są zbudowane na planie wydłużonego prostokąta

© Archmondo

Dobrawa Bies: Jakie były Pana założenia i inspiracje projektowe?

Piotr Kowalczyk: Miało być w klimacie morskim, ale z klasą i powiewem świeżości. Bez zbędnych ozdób i upiększeń. W okolicy znajduje się kilka kompleksów domków letniskowych. Chcieliśmy pokazać, że można taki temat ugryźć troszeczkę inaczej. Zespół miał się wyróżniać prostotą i dobrą architekturą. Dużo uwagi zwróciliśmy także na układ założenia, dążąc do wykreowania przyjemniej przestrzeni pomiędzy domkami.

Dobrawa: Czy morski klimat wpłynął na decyzje projektowe oraz zastosowane materiały?

Piotr Kowalczyk: Oczywiście, że wpłynął. Widać to w skali założenia, we wnętrzach, w kolorystyce elewacji. Zastosowaliśmy dwa najbardziej charakterystyczne dla morskiej zabudowy materiały — drewnobiel jako osobne moduły, dzięki czemu domki (przynajmniej w mojej ocenie) są jednolite, ale bardzo wyraziste, charakterne.

drewno i biel na elewacjach domków

© Archmondo

Dobrawa: Czego oczekiwali inwestorzy? Jak wyglądała praca projektowa?

Piotr Kowalczyk: Prace przebiegały bardzo przyjemnie. Inwestor zaufał nam całkowicie i dał wolną rękę. Jemu także zależało na dobrej architekturze. Oczywiście chciał się wyróżnić spośród konkurencji, ale na szczęście prostota w naszym wykonaniu została przez niego bardzo doceniona.

Dobrawa: Czy projektowanie obiektów rekreacyjnych różni się od pracy nad projektami np. domów mieszkalnych?

Piotr Kowalczyk: Ciężko jednoznacznie stwierdzić — i tak i nie. Takie domki rekreacyjne to zupełnie inna skala założenia, inne wnętrza urbanistyczne. Tutaj chce się poczuć klimat wakacji. Dużo liczba użytkowników w krótkim czasie także wpływa na podejście do zaaranżowania, chociażby wnętrz budynków. Oczywiście pamiętajmy, że to nadal architektura i pewnie elementy, etapy projektu powtarzają się zawsze i nadają charakter i rytm pracom projektowy.

kompleks tworzą także domki bliźniaki

© Archmondo

Dobrawa: Z jakich elementów jest Pan najbardziej zadowolony, a co stwarzało problemy?

Piotr Kowalczyk: Chyba najbardziej z aranżacji przestrzeni, samego układu domów, który był bardzo dokładnie przestudiowany przez nasze biuro. Uważam, że to stanowiło najważniejszy, wyjściowy element tego projektu i jestem bardzo zadowolony z efektu końcowego. Problemem był czas. Jak to już często w życiu bywa, nieubłagany czas, żeby zdążyć ze wszystkimi pozwoleniami przed sezonem zgodnie z prośbą inwestora. Na szczęście czas się nad nami zlitował i zdążyliśmy :)

Dobrawa: Dziękuję za rozmowę.

 

Dobrawa Bies

Głos został już oddany

okno zamknie się za 5