Zobacz w portalu A&B!
Zostań użytkownikiem portalu A&B i odbierz prezenty!
Zarejestruj się w portalu A&B i odbierz prezenty
maximize

Geografia sprawiedliwości: jak tworzyć inkluzywne przestrzenie przyszłości?

14 sierpnia '23

Recenzja pochodzi z numeru A&B 6|23

Recenzje książek Dany Cuff i Dona Normana

Kryzys energetyczny i klimatyczny to kryzys humanistyczny. Jego źródła tkwią w wycinkowej optyce społeczeństwa. Architektura i dizajn jako dwie dziedziny zakotwiczone między kreacją a twardymi danymi mają największe szanse na wypracowanie nowych metod do zrównoważonej organizacji przestrzeni, miast i dóbr. O tych palących potrzebach, nadziejach i konkretnych przykładach pisze dwoje amerykańskich autorów: Dana Cuff i Don Norman w swoich książkach, które miały premierę wiosną 2023 roku. Choć zajmują się tymi samymi tematami, ich perspektywy nie mogłyby się bardziej różnić.

Ruchy takie jak Black Lives Matter czy Housing First bazują na założeniu, że systemowy rasizm i kryzys mieszkalnictwa dotyczą nas wszystkich. Otwarcie architektury na możliwość sprawiedliwości przestrzennej wymaga krytycznego zbadania dyscypliny w odniesieniu do publiczności i kapitału, a także przywilejów, władzy, estetyki i społeczności — czyli ponownej oceny podstaw architektury jako takich. Historyczny przełom w kierunku tego myślenia rozpoczął się w Stanach Zjednoczonych wraz z ruchem Occupy we wrześniu 2011 roku. Wybitni intelektualiści, tacy jak krytyk architektury Michael Sorkin czy socjolog Richard Sennett, stawiali wówczas otwarte pytania o to, w jaki sposób projektowanie może znacząco przyspieszyć krytykę polityczną i ekonomiczną. Podsumowanie tych rozmyślań przychodzi ponad dekadę później w postaci badań i konkretnych realizacji, które opisuje Dana Cuff w swojej najnowszej książce „Architectures of Spatial Justice”.

Dana Cuff, „Architectures of Spatial Justice”, The MIT Press, Cambridge 2023

Dana Cuff, „Architectures of Spatial Justice”, The MIT Press, Cambridge 2023

© The MIT Press

Największą zaletą tej publikacji jest fakt, że jest napisana przez praktyka. Dana Cuff zajmuje się sprawiedliwością przestrzenną i kulturowymi studiami nad architekturą jako wykładowczyni, naukowczyni i aktywistka od prawie trzydziestu lat. Jakość jej działań w zakresie innowacji miejskich jest uznawana zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i na całym świecie. W 2006 roku Cuff założyła cityLAB, centrum badawcze, które inicjuje eksperymentalne projekty na granicy architektury i dizajnu. „Los Angeles jest idealną szalką Petriego do eksperymentów urbanistycznych i architektonicznych, ponieważ jego forma jest odporna na kodyfikację, a jego populacja to mikrokosmos światowych miast” — argumentuje autorka książki. W 2019 roku cityLAB rozszerzyło swoje zaangażowanie społeczne i polityczne, tworząc coLAB w dzielnicy Westlake/MacArthur Park w Los Angeles, w ramach długoterminowego partnerstwa z organizacjami społecznymi. W końcu, cityLAB reprezentował także Stany Zjednoczone na Biennale Architektury w Wenecji w 2010 roku.
„Architectures of Spatial Justice” jest rodzajem bardzo długiego (i dobrze napisanego!) reportażu z działań oraz wielu przykładów inicjatyw na uniwersytetach, w instytucjach publicznych i organizacjach non-profit, stymulujących przestrzenną sprawiedliwość na całym świecie. Każdy rozdział zaczyna się od studium przypadku. Podróż przez opisy działań, które prowadziły i prowadzą do włączania zagadnienia „sprawiedliwości” do praktyki architektonicznej, uczy pokory, jeśli chodzi o oczekiwania względem tej profesji i jej sprawczość w inicjowaniu zmian społecznych. Owszem, projektowanie i budowanie mają dużą siłę, ale ich jakość to lata precyzyjnych badań terenowych, wywiadów środowiskowych, miesiące analiz zebranych danych, setki godzin spędzonych z miejskimi decydentami na przekonywaniu ich do proponowanych inicjatyw, triatlony legislacyjne w poszukiwaniu najlepszych rozwiązań w ramach istniejącego prawa. Te wysiłki to także koszty — czasem porównywalne z tymi, które tradycyjny deweloper przeznaczyłby na wybudowanie kolejnego „zwykłego” apartamentowca z zaporowymi cenami za metr kwadratowy. „Architectures of Spatial Justice” pokazuje więc — w sposób niebezpośredni — jak tytułowa „sprawiedliwość” zaczyna się od zmapowania „niesprawiedliwości” w dystrybucji funduszy czy wiedzy na temat urbanistycznej tolerancji społecznej. „Sprawiedliwość”, czy jak byśmy po polsku powiedzieli — „solidarność” — zaczyna się od przeformułowania myślenia o architekturze.

Autorka książki proponuje, żeby był to rodzaj praktyki laboratoryjnej, jak w przypadku dziedziny medycyny. Naturalnym oczekiwaniem jest, że medycyna będzie szybko reagować w obliczu przyszłych pandemii, ale w praktyce oznacza to, że lekarstwa na nowe choroby nadal wymagają badań. Skuteczność szczepionek zależy od większych systemów, takich jak dobre zarządzanie, odpowiednie ubezpieczenie zdrowotne, wiarygodne rozpowszechnianie informacji i monitorowanie wariantów. Nawet jeśli te systemy nie działają skutecznie, wszyscy zgadzają się, że zawód lekarza ma do odegrania kluczową rolę w dążeniu do zdrowia i bezpieczeństwa. Tymczasem na polu architektury wciąż brakuje globalnego systemu, który badałby zagadnienie kryzysu mieszkaniowego lub tworzył praktyczne rozwiązania dla wdrażania Zielonego Nowego Ładu. Książka Cuff stawia pytanie, czy możliwe jest zjednoczenie wszystkich indywidualnych inicjatyw dotyczących zrównoważonego rozwoju w globalną instytucję o realnej sile rażenia.

Don Norman „Design for a Better World”, The MIT Press, Cambridge 2023

Don Norman „Design for a Better World”, The MIT Press, Cambridge 2023

© The MIT Press

Słynna książka „Architektura bez architektów” Bernarda Rudofsky”ego zaczyna się od retorycznego wymazania figury architekta z procesu powstawania architektury. Don Norman, autor przetłumaczonego na wiele języków bestselleru pod tytułem „Dizajn na co dzień”, także zdaje się zmęczony istnieniem zawodu projektanta i architekta. Swoją książkę „Design for a Better World” zaczyna tak: „Żyjemy w świecie artefaktów zaprojektowanym przez ludzi. Od naszych domów i ubrań po narzędzia i książki. Pojęcia krajów i formy rządów są sztuczne [artificial], zaprojektowane przez ludzi. Nawet rzeczy, które uważamy za naturalne, będące częścią natury, takie jak ziemia, środowisko, zwierzęta i rośliny, zostały ukształtowane i wpłynęły na nie twórczość i działania ludzi. Ludzie wymyślili — zaprojektowali — struktury organizacyjne i sposoby rządzenia sobą. Polowanie i rolnictwo. Sposoby przygotowywania i gotowania potraw do spożycia. I tak jak te projekty ukształtowały, uformowały i ograniczyły te rzeczy, tak one ukształtowały nas i w związku z tym my także nie jesteśmy już naturalni”.

Ten fragment dobrze pokazuje, że najnowsza książka Dona Normana jest napisana w klasycznym, autorytatywnym tonie, charakterystycznym dla typowego, białego, uprzywilejowanego mężczyzny, który ma na swoim koncie dekady zawodowego sukcesu. Jest więc osobisty punkt wyjścia, który następnie jest równoważony metanarracjami na temat współczesności. Jest eksperckość kontrastowana z biblijnym apokaliptycznym tonem. Świat, który opisuje Norman, stoi w obliczu pożaru. Jest wreszcie i nadzieja: bo wciąż mamy wybór, żeby przeprojektować to, co jest destrukcyjne.

Jednym z najważniejszych rozwiązań Normana prowadzących do zniesienia nierówności na świecie jest idea, że ludzie mogą „projektować dla siebie” — bo są ekspertami w nazywaniu zagadnień, które ich uwierają. Ton tego postulatu to nic innego jak typowa amerykańska afirmacja sukcesu. Rozwiązanie wydaje się przez chwilę inspirujące, problem zaczyna się, kiedy przechodzimy do konkretów. Czy na przykład ludzie, którym brakuje bieżącej wody, naprawdę mogą skutecznie „hakować” swój problem? Czy ludzie, którzy nie mają luksusu wolnego kapitału i czasu, mogą projektować swoje życie? „Zbuduj to sam!” to medal, którego druga strona może brzmieć: „To nie mój problem”.

Książka Normana jest niezwykle ambitna. Rozplątanie relacji między projektem, tożsamością, uprzedzeniami systemowymi, chciwością korporacji, projektami publicznymi, myśleniem systemowym i katastrofą ekologiczną jest niewiarygodnie trudnym zadaniem dla jednej osoby. Norman przyznaje, że podjął się prawie niemożliwego zadania, ale problemem jego narracji nie jest brak wiedzy, ale brak odpowiedniej perspektywy. Jego akademickość jest największą wadą nie tylko książki, ale i idei, które proponuje. Zaczynając od języka, a na filozofii równości i nierówności kończąc. Pisze: „Konieczne jest przełamanie wrażenia wielu ludzi, że istnieje różnica między »nami«, biednymi, niewykształconymi, a »nimi«, bogatymi, dobrze wykształconymi. Wszyscy jesteśmy w tym kryzysie razem i dość często codzienna wiedza i doświadczenie posiadane przez »nas« są dla »nich« bardzo pouczające”. Użycie przez Normana słów „my” i „oni” jest semantycznie mylące, ale co ważniejsze, fragment ten ujawnia fundamentalny problem z jego rozumieniem projektowania skoncentrowanego na człowieku. Jego akapity mają pouczać grupy, których nie jest częścią.

Lektura obu książek w krótkim odstępie czasu daje komplementarne spojrzenie na zagadnienie projektowania „równości” — wartości, która jest silnie sprzęgnięta z kryzysem klimatycznym. Fakt, że obie publikacje zostały wydane przez tę samą oficynę — The MIT Press — wydaje się symptomatyczne. Dyskusja na temat rasy i ekonomicznych nierówności oraz ich konsekwencji dla środowiska jest coraz głośniej dyskutowana w Stanach Zjednoczonych. Powód? Odpowiednia ilość kapitału, który daje swobodę wypowiedzi i publikacji książek takich jak opisane powyżej, które oczywiście są czytane przez niewielki procent praktyków, ale na pewno nie osoby, których te narracje dotyczą. Dobrą wiadomością jest to, że perspektywy Dany Cuff i Dona Normana nie wykluczają się, tylko uzupełniają: żaden z autorów nie wyczerpuje tematu zrównoważonego społecznie projektowania. I to jest jednocześnie ta gorsza wiadomość. Rację zdaje się mieć Cuff, kiedy pisze, że potrzebujemy globalnego systemu jednoczącego lokalne inicjatywy architektoniczne. Pytania o to, skąd przyjdzie inicjatywa i kto za nią zapłaci, pozostają otwarte.

 
Ania
DIDUCH

Głos został już oddany

IGP-DURA®one – system powlekania proszkowego
Dachówki na elewacji – trend w architekturze 2024

TECTUS®
całkowicie ukryty system zawiasów

www.simonswerk.com
INSPIRACJE