computer zapisz w ulubionych

Jest wniosek o wyburzenie Solpolu. To olbrzymia strata dla polskiej architektury

Kacper Kępiński
23 kwietnia '21

Właściciel Solpolu, postmodernistycznej ikony Wrocławia, firma Polsat Nieruchomości złożyła w środę wniosek w sprawie pozwolenia na rozbiórkę. O wpisanie cennego budynku do rejestru zabytków od lat walczą miejscy aktywiści i osoby zajmujące się historią architektury. Jego zniknięcie z panoramy miasta byłoby zbrodnią nie tylko na historii Wrocławia, ale całej historii polskiej architektury po 1989 roku.

długa bitwa o ochronę

Przymiarki do wyburzenia kultowego domu handlowego przy ul. Świdnickiej trwają od lat. Budynek miał zniknąć już w 2012 roku, ale sprawa nie doszła do skutku. W 2015 roku z wnioskiem do Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków zwróciło się Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia oraz Fundacja Transformator. O sprawie informowaliśmy w artykule sprzed roku. Aktywiści apelowali w nim o wpis budynku do rejestru zabytków i objęcie go ochroną konserwatorską. Barbara Nowak-Obelinda, wojewódzka konserwator zabytków, podjęła odmowną decyzję. Od niej inicjatorzy akcji odwoływali się do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Na polecenie Generalnej Konserwatorki Zabytków ponownie rozpatrzono sprawę. TUMW uzupełnił wniosek o liczne opinie eksperckie. Niestety odmowną decyzję podtrzymano. Sprawę skierowano do wojewódzkiego sądu administracyjnego.

fot. Wikimedia Commons

Czytam czasem, jak na forach internetowych mieszają mnie z błotem, sądząc po sposobie wypowiedzi, głównie młodzi architekci, zaciekli moderniści, którzy zapewne z podobną pasją angażują się w obronę klasyki powojennego modernizmu. Niektórzy akceptują to, co robią inni, dopiero wtedy, gdy robią to samo, co oni sami. Przychodzi mi na myśl krótka konwersacja podczas dyskusji środowiskowej nad historią zabudowywania ulicy Świdnickiej, kiedy celem był atak na powstający budynek Solpolu. Nauczyciel akademicki, który kiedyś uważał mnie za najlepszego studenta, na pytanie czy należy pozbawić mnie praw do projektowania odpowiedział bez wahania: absolutnie tak.(...)
[Solpol] ciągle łamie konwencje, pozostaje w niezgodzie z wyobrażeniami wielu osób. Na to nakłada się nietolerancja i brak przygotowania do odbioru nietypowych obiektów. Ja z kolei wielokrotnie próbowałem przekonywać, że skoro nie ma drugiego takiego budynku, to jest on dobry przez swoją wyjątkowość.

Fragment rozmowy z Wojciechem Jarząbkiem z książki „Postmodernizm polski. Architektura i urbanistyka”, Alicja Gzowska i Lidia Klein

związane ręce

Przeciwny wyburzeniu jest także Piotr Fokczyński, dyrektor Wydziału Architektury iBudownictwa Urzędu Miasta Wrocławia. To do niego wpłynął wniosek o rozbiórkę Solpolu. Niestety zgodnie z prawem jego decyzja może być tylko pozytywna. Zapowiedział jednak w mediach, że będzie przekonywał właściciela budynku do jego zachowania. Swój list do Zygmunta Solorza-Żaka, właściciela Polsat Nieruchomości, nazywa jednak ostatnią deską ratunku.

dobro kultury współczesnej

fot. Wikimedia Commons

Solpol jest obiektem budzącym kontrowersje natury estetycznej. Jego wartość historyczna i architektoniczna jest jednak niepodważalna, a to one powinny podlegać ochronie. Budynek został uznany za dobro kultury współczesnej, ale nie wystarczy to aby uchronić go przed wyburzeniem. W obronie budynku stawali m.in. Zbigniew Maćków, Lidia Klein i Alicja Gzowska.

ikona najntisów

Budynek należy do wąskiego grona wybitnych i kluczowych dla postmodernizmów przykładów w polskiej architekturze i z tego względu niewątpliwie powinien zostać objęty ochroną. (…) Kanon dzieł architektury postmodernistycznej w Polsce jest właśnie formowany – i nie ulega wątpliwości, że Solpol znajduje w tym zestawieniu czołowe miejsce.

Lidia Klein, Alicja Gzowska

 

fot. Wojciech Jarząbek

Solpol to dzieło zespołu architektów w składzie Wojciech Jarząbek, Paweł Jaszczuk, Jan Matkowski i Jacek Sroczyński, przy koncepcji przetargowej także Paweł Spychała i Leopold Chyczewski. Budynek otwarty w 1993 roku stał się ikoną transformacyjnej popkultury. Wypracowana wspólnie z architektem wizualna reprezentacja inwestora i jego intencji zmaterializowała się jako odważna, krzykliwa wręcz bryła w historycznej tkance miasta. Budynek był wyrazem swoich czasów zarówno pod względem funkcjonalnym, jak i estetycznym. Jego formy korespondowały równocześnie z sąsiednim kościołem i najmodniejszymi trendami ówczesnego budownictwa. To przykład niezwykle konsekwentnej realizacji autorskiej idei architektonicznej, której powstanie było możliwe tylko i wyłącznie w tym konkretnym momencie dziejowym. Jako ikona architektury, swoich czasów, obiekt o olbrzymiej wartości architektonicznej i historycznej powinien zostać zachowany i objęty należytą opieką konserwatorską. Jego zburzenie byłoby nie tylko „aktem przemocy” przeciw środowisku, jak mówią tegoroczni laureaci Pritzkera Anne Lacaton i Jean-Philippe Vassal, ale także niepowetowaną stratą i zamierzonym ciosem w dziedzictwo materialne Polski. Jego stratę porównać można do nieodżałowanych ikon modernizmu – pawilonu „Chemia” czy warszawskiego Supersamu.

Kacper Kępiński

Głos został już oddany

okno zamknie się za 5

Rewolucyjne i rewelacyjne sufity HeartFelt® Origami od Hunter Douglas Architectural
Rewolucyjne i rewelacyjne sufity HeartFelt® Origami od Hunter Douglas Architectural