okno zamknie się za 5

computer zapisz w ulubionych

Co zrobić z Solpolem? Wyburzyć czy wpisać do rejestru zabytków?

18 lutego '20

Dom towarowy Solpol przy głównej ulicy Wrocławia budzi duże emocje. Aktywiści chcą, by wpisać go do rejestru zabytków, a inni chcieliby jego wyburzenia.

Solpol był pierwszym domem towarowym wybudowanym we Wrocławiu po upadku PRLu. Powstał w 1993 roku przy ulicy Świdnickiej, która wtedy jeszcze była arterią komunikacyjną, a dzisiaj jest reprezentacyjnym deptakiem, podobnie jak przed II wojną światową. Inwestorem obiektu był Zygmunt SolorzŻak, obecnie jeden z najbogatszych Polaków i właściciel, między innymi, telewizji Polsat. Koszt budowy wyniósł pięć milionów dolarów. Dom handlowy położony jest na działce między secesyjną kamienicą a ulicą Franciszkańską, naprzeciwko wielkiego gotyckiego kościoła pod wezwaniem św.św. Stanisława i Doroty.

Solpol położony jest na działce między secesyjną kamienicą a ulicą Franciszkańską, naprzeciwko gotyckiego kościoła pod wezwaniem św.św. Stanisława i Doroty

fot.: Mateusz Kokoszkiewicz

Autor obiektu, architekt Wojciech Jarząbek, przyznał, że zarówno projekt, jak i sam budynek powstawały w dość szybkim tempie. Wyróżnia się on nie tylko kolorystyką i zastosowaniem płytek ceramicznych, ale i postmodernistyczną sztukaterią. W 2002 roku obiekt stał się znany w całej Polsce, gdyż w jego podziemiach kręcono polsatowskie reality show „Bar”. Cztery lata później naprzeciwko wybudowany został Solpol 2, również projektu Jarząbka. W planach było też połączenie obydwu budynków szklanym łącznikiem. Architekt zaprojektował również Solpol 3, który miał stanąć na pustej działce przy ulicy Franciszkańskiej, jednak projekt nie doczekał się realizacji. Solpol okazał się też ostatnim domem towarowym, gdzie hala sprzedażowa dzieliła się na stoiska — potem zapanował czas galerii handlowych, podzielonych na poszczególne sklepy. Obecnie obiekt mieści, między innymi, kantor, redakcję telewizji Polsat, a także skład hulajnóg Hive.

Solpol zabytkiem?

Wielka dyskusja o budynku zaczęła się w 2014 roku, kiedy Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia (TUMW) złożyło wniosek o wpis obiektu do rejestru zabytków.

Wtedy zaczęły się pierwsze pogłoski o planowanej rozbiórce obiektu. Zaczęliśmy też szeroką akcję uświadamiającą społeczeństwo, bo uważamy, że jest on wart zachowania niezależnie od tego, czy podoba nam się jego wygląd — mówi Marek Karabon, wiceprezes TUMW.

Ustawa o ochronie zabytków mówi o tym, że, aby obiekt został uznany za zabytek, musi spełniać trzy rodzaje kryteriów: artystyczne, historyczne i naukowe.

Według nas Solpol wszystkie te kryteria wypełnia. Pod względem artystycznym jest czołowym przedstawicielem zamkniętego nurtu sztuki, którym jest postmodernizm, dobrze reprezentuje ten nurt i warto zachować to dla potomności. Gdy chodzi o historię, jest to symbol czasów ustrojowej transformacji, jest świadectwem przełomu oraz zamknięciem epoki domów towarowych. Jeśli chodzi o kwestie naukowe, to warto zwrócić uwagę na to, że był to jeden z pierwszych obiektów w mieście, projektowanych tak szeroko za pomocą oprogramowania komputerowego — wylicza Karabon.

Od 2014 roku wniosek o wpis do rejestru zabytkow zyskał poparcie, między innymi, historyka sztuki prof. Rafała Eysymontta, architekta Zbigniewa Maćkowa czy dr Agaty Gabiś, specjalistki do spraw architektury powojennej z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Wartość artystyczna Solpolu w ostatnich latach staje się coraz szerzej uznawana w środowisku naukowym. (…) Patrzenie na Solpol jest jak oglądanie własnych zdjęć z podstawówki. Owszem, mieliśmy wtedy dziwne fryzury i niemodne dziś ubrania, ale nie można się tego wyrzekać i zdjęć z tamtych czasów wyrzucać. To część naszej tożsamości — przekonywała na łamach „Gazety Wyborczej” dr Gabiś.

Zwolennikiem ochrony Solpolu jest też sam architekt, który wiele razy bronił obiektu przed krytykami.

Nie zgadzam się z zarzutami o brak wyczucia kontekstu. Każdy, komu pokaże się [obiekt] na miejscu, i wytłumaczy wcześniej wspomniane relacje z otoczeniem, dostrzega je i rozumie. Oczywiście w ramach przyjętej konwencji — mówił Wojciech Jarząbek na łamach „Dwutygodnika”.

Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia od 2014 roku stara się o wpisanie Solpolu do rejestru zabytków

fot.: Mateusz Kokoszkiewicz

kto jest przeciwko?

Nie sposób zaprzeczyć, że Solpol wywołuje skrajne, kontrowersyjne emocje wśród mieszkańców. Zdecydowanym przeciwnikiem jego zachowania jest, między innymi, aktywista Tomasz Owczarek z Wrocławskiego Ruchu Obywatelskiego.

Według mnie budynek nadaje się do wyburzenia, a ulica Świdnicka wyglądałaby lepiej bez tego obiektu. Solpol jest budynkiem w swoim rodzaju, ale wiele ruder też jest w swoim rodzaju i nie możemy się na tym zafiksowywać. Społeczeństwo Wrocławia ma negatywne emocje w stosunku do budynku — mówi Owczarek.

Z kolei Marka Karabona te argumenty nie przekonują.

Wiem, że budynek ma przeciwników, ale o wartości zabytkowej czy artystycznej nie decydują tylko kwestie estetyczne albo społeczne poparcie. Poza tym to, co teraz się nie podoba, wcale nie musi być takie dla przyszłych pokoleń. Jeszcze w latach 60. uznawano secesję za kicz, a swoich przeciwników ma też na przykład socjalistyczny modernizm, którego wartość cały czas odkrywamy — mówi wiceprezes TUMW.

Tomasz Owczarek uważa, że Solpol nie spełnił swojej funkcji rynkowej.

Tak naprawdę nic tam się nie dzieje. Jeśli ktoś chce zobaczyć specyficzny postmodernizm, to może go zobaczyć na przykład w przypadku innej kamienicy autorstwa Jarząbka, przy ulicy Wyspiańskiego. Zachowanie Solpolu jest niepotrzebne — mówi.

Również Towarzystwo Urbanistów Polskich wydało oświadczenie przeciwko uznawaniu obiektu za zabytek.

Solpol stoi zbyt krótko, by uznać go za obiekt relatywnie trwały. Nie wpisał się funkcjonalnie w tkankę miasta. Nie jest miejscem spotkań. Nie przekonuje nas argument, że Solpol wpisuje się w oblicze ulicy Świdnickiej, która stała się w ostatnich stuleciach czymś na kształt galerii kolejnych stylów architektonicznych — napisali urbaniści.

Solpol wywołuje skrajne, kontrowersyjne emocje wśród mieszkańców Wrocławia

fot.: Mateusz Kokoszkiewicz

jest szansa

Raz już, w 2015 roku, wniosek TUMW został oddalony przez dolnośląską wojewódzką konserwatorkę zabytków Barbarę Nowak-Obelindę. Teraz trwa drugie postępowanie administracyjne przed konserwatorem zabytków, a TUMW przedstawił wiele nowych opinii i dokumentów.

Od czasu poprzedniego postępowania zmieniło się podejście wśród ekspertów, a argumentów naukowych i fachowych jest coraz więcej. Generalny konserwator zabytków wydał też wytyczne, które jasno mówią o tym, że obiekty powojenne także są godne ochrony — mówi Marek Karabon.

Co ciekawe, gdyby procedura skończyła się po myśli stowarzyszenia, Solpol nie byłby już najmłodszym zabytkiem w Polsce, bo w 2019 roku do rejestru zabytków województwa zachodniopomorskiego wpisana została Cerkiew Narodzenia Przenajświętszej Bogarodzicy w Białym Borze, którą ukończono w 1997 roku.

W 2018 roku Solpol został wpisany na listę dóbr kultury współczesnej Wrocławia, za czym opowiedziała się Agata Chmielowska, miejska konserwatorka zabytków. Nie oznacza to jednak automatycznej ochrony. Ta bowiem wymagałaby nowelizacji miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

Mateusz Kokoszkiewicz

Głos został już oddany