computer zapisz w ulubionych

Co się dzieje na wrocławskim Manhattanie?

02 lutego '21

Wrocławską opinię publiczną zelektryzowała wiadomość podana pod koniec zeszłego roku na portalu lokalnej prasy dotycząca Manhattanu, czyli zespołu wieżowców zlokalizowanych na placu Grunwaldzkim. Kompleks ten, zaprojektowany w 1967 roku przez Jadwigę Grabowską‑Hawrylak, szybko stał się wizytówką miasta, ikoną lat powojennych, symbolem nowoczesności i awangardowego podejścia do projektowania „w betonie”.

Widok sześciu punktowców mieszkalnych z charakterystycznym prefabrykowanym detalem elewacji „(…) z roku na rok coraz głębiej wrastał w mentalną mapę Wrocławia”, zachwycając architektów i znawców modernizmu z różnych stron świata. W notatce prasowej nie chodziło jednak o budynki mieszkalne, których elewacje ocieplono i wyremontowano w 2016 roku, ale o ich otoczenie to, co mieści się na wyniesionej do poziomu pierwszego piętra płycie spacerowo‑usługowej i pod nią, w otwartym garażowym przyziemiu.

   

fot.: Beata Stobiecka

Niestety, pięć lat temu nie starczyło już pieniędzy na remont i modernizację tej części słynnego kompleksu. O ile więc „góra”, czyli fasady punktowców lśni świeżością, choć ich pierwotna idea została całkowicie zmieniona, o tyle dół szpeci brudem, zawilgoceniem, pęknięciami płyt betonowych oraz „(…) kakofoniczną zbieraniną reklamowych banerów, wyświetlaczy, szyldów i kolorowych folii”¹. Co więcej, a może przede wszystkim, stan techniczny ciągu pieszego stanowi wręcz zagrożenie dla użytkowników. Głównie ze względu na ów bardzo zły stan płyty zwanej esplanadą, Spółdzielnia Mieszkaniowa Piast, administrująca budynkami i częścią terenu, postanowiła „coś z tym zrobić”, czyli zburzyć fragment dwupoziomowego założenia.

esplanada na placu Grunwaldzkimesplanada na placu Grunwaldzkimesplanada na placu Grunwaldzkim

esplanada na placu Grunwaldzkim

fot.: Beata Stobiecka

remont i odtworzenie

W styczniu społeczne emocje doszły do zenitu, gdy pod Manhattan podjechał ciężki sprzęt i od ulicy Nauczycielskiej zaczął się demontaż tarasu sąsiadującego ze sklepem Biedronka. Na szczęście sprawa szybko wyjaśniła się, choć wstrząśnięci mieszkańcy, lokalne media i wrocławscy aktywiści szturmowali Urząd Miasta i SM Piast z żądaniem zaprzestania destruktywnych działań.

Piotr Fokczyński, Architekt Miasta, zapytany o prawną stronę przedsięwzięcia, tłumaczy:

Zezwolenie na cały remont esplanady było wydane wcześniej, jego najbardziej drastyczną częścią jest to, co obecnie widać — rozbiórka fragmentu płyty. Wynika ona z badania jej stanu technicznego: słupy konstrukcyjne, podciągi, przechylająca się balustrada, to wszystko nie nadawało się do naprawy elementami wzmacniającymi. Werdykt był jednoznaczny — rozebrać i odtworzyć.

remont esplanadyremont esplanadyremont esplanady

remont esplanady

fot.: Beata Stobiecka

Na pytanie o zakres demontażu płyty, architekt odpowiada:

Rozbiórka jest tak przewidziana, by pozwolić na dojście frontem robót do najważniejszych części esplanady. Stamtąd ma być prowadzony dalej jej remont. — I uspakaja — Ten pierwszy etap prac jest uzgodniony z konserwatorem zabytków. Jest on też zgodny z planem i logiką inżynierską, bo trudno klajstrować i łatać powierzchownie tak zaawansowaną w zniszczeniu konstrukcję i dużą powierzchnię ciągu pieszego. To jest funkcjonalnie i architektonicznie bardzo ważny element, trudno go po pół wieku użytkowania remontować półśrodkami. Musi to być solidnie zrobione, by esplanada nabrała pełnej wartości funkcjonalnej i technicznej — na kolejne lata.

odłożona koncepcja

Równocześnie Piotr Fokczyński przywołuje koncepcję całościowej modernizacji Manhattanu, wykonaną w 2012 roku przez wrocławską pracownię Vroa i konsultowaną między innymi z autorką kompleksu, Jadwigą GrabowskąHawrylak.

Praca architektów: Marty Mnich, Marka Lambera, Natalii Rowińskiej, Łukasza Wojciechowskiego i Agnieszki Hałas,

obejmowała (…) nie tylko ocieplenie i odnowienie elewacji wieżowców i pawilonów, ale zakładała także — przy poszanowaniu pierwotnych założeń — znaczne przekształcenia funkcjonalne. Zwiększono powierzchnię przeznaczoną na handel i usługi. Dodano, nigdy niezrealizowany, pawilon od strony Mostu Grunwaldzkiego, a także pomieszczenia handlowe od strony ul. Nauczycielskiej i Michała Wrocławczyka, poprawiając jeden z głównych mankamentów zespołu — funkcjonalną asymetrię, która sprawia, że strefa styku z zabudową historyczną pełni dziś funkcję technicznego zaplecza osiedla².

koncepcja architektoniczna, widok z góry

© Vroa

Koncepcja ta, niestety, nie została prawidłowo uwzględniona przy modernizacji wieżowców, ale dzisiaj można zadać pytanie — czy tym razem posłuży do działań obecnych, związanych z remontem esplanady?

Była zrobiona na zlecenie SM Piast, nigdy jednak nie weszła do oficjalnego obiegu jako wytyczne projektowe, czy dodatkowe ustalenia ewentualnej ochrony konserwatorskiej — mówi Architekt Miasta. — Niestety, nie przełożyła się też na działania realizacyjne, choć spółdzielnia, modernizując wieżowce, w pewnym wąskim zakresie skorzystała z opracowania Vroa.

koncepcja architektoniczna, widok od ulicy Nauczycielskiej

© Vroa

Podkreśla, że najważniejsze w tej koncepcji było nowe, kreatywne podejście do tematu zagospodarowania poziomu parteru i przyziemia, dzięki czemu zespół mieszkaniowy zyskiwał dodatkową powierzchnię usługową. I choć pomysł do tej pory nie został wprowadzony w plan realizacyjny, zdaniem Piotra Fokczyńskiego, to jest cały czas temat otwarty, możliwy do poruszenia w czasie obecnego remontu esplanady.

koszty i kto je pokryje

Elementem, który wymagał dopracowania inwestycyjnego, były finanse. O ile wykonana cztery lata temu modernizacja budynków mieszkalnych została opłacona przez spółdzielnię (czyli wszystkich mieszkańców), to koszt remontu płyty z wszystkimi jej elementami, przekracza możliwości mieszkańców Manhattanu. Znajomi, mieszkający w wieżowcach mówią, że co miesiąc odczuwają podniesione kilka lat temu stawki na fundusz remontowy.

To jest inny temat, inny zakres prac i inne pieniądze — wyjaśnia dyrektor Fokczyński. — Miałem nadzieję, że część kosztów tego przedsięwzięcia mogą pokryć właściciele przestrzeni komercyjnych, zorganizowanych w parterach zespołu. Choć wariant taki był przewidziany, stało się inaczej. Spółdzielnia więc próbowała zainteresować tematem miasto, dlatego też, że ma ono swoje udziały w terenie objętym remontem. Miasto powinno być zainteresowane tematem również dlatego, że esplanada pełniła zawsze funkcję ważnej miejskiej przestrzeni publicznej i taką pozostała w odczuciu wrocławian, choć w sensie własności jest inaczej.

esplanada wymaga remontuesplanada wymaga remontuesplanada wymaga remontu

esplanada wymaga remontu

fot.: Beata Stobiecka

Chociaż miasto nie ma nieograniczonego budżetu, to jednak ostatnio sprzyja oczekiwaniom mieszkańców, a prestiżowy Manhattan leży na sercu również władzom samorządowym. Prezydent Wrocławia wystosował pismo, w którym zobowiązał się do partycypacji finansowej w remoncie, co daje szansę na pomyślną kontynuację inwestycji.

Gmina zaproponowała, że dofinansuje prace kwotą do 6 mln zł. To nas satysfakcjonuje i stanowi ponad połowę szacowanych kosztów — powiedział portalowi www.wrocław.pl Marcin Miłosz, wiceprezes SM Piast.

walor publiczny

Radykalne działanie spółdzielni poruszyło lawinę głosów i odpowiadający jej głośny szum wokół placu Grunwaldzkiego wymusił przyspieszenie pewnych kluczowych decyzji. Ale to, co poruszyło i oburzyło opinię publiczną, może stać się początkiem dobrego i oczekiwanego odwrócenia sytuacji.

Paradoksalnie, rozpoczęty remont ukazał dobre perspektywy tego miejsca — podsumowuje Piotr Fokczyński. — Esplanada w sensie usługowym padła ofiarą Pasażu Grunwaldzkiego — galerii handlowej wybudowanej 13 lat temu w najbliższym sąsiedztwie Manhattanu. Teraz okazuje się, że galerie są w odwrocie, a pandemia kazała nam wrócić do sklepów, które funkcjonują tradycyjnie, wzdłuż ulic i otwartych, publicznych tras spacerowych. To, co zaczęto robić z estakadą komunikacyjno‑usługową może wpisać się bardzo dobrze w nowe uwarunkowania gospodarcze.

To też pokazuje, że Manhattan jest kompleksem ponadczasowym, nie tylko ze względu na niepowtarzalną architekturę. Jest rozwiązaniem o dużym walorze publicznym, miastotwórczym, wciąż ważnym ze względu na pełnione funkcje usługowe.

 
Beata Stobiecka


¹ Michał Duda „Patchwork. Architektura Jadwigi Grabowskiej-Hawrylak”, Muzeum Architektury we Wrocławiu, 2016, str. 192.
² Ibidem, str. 195-196

Głos został już oddany

okno zamknie się za 5

Velux ArchiTips
Velux ArchiTips
Rewolucyjne i rewelacyjne sufity HeartFelt® Origami od Hunter Douglas Architectural
Rewolucyjne i rewelacyjne sufity HeartFelt® Origami od Hunter Douglas Architectural