reklama

Arborealna Abakanowicz – zielona architektura w poznańskim Muzeum Narodowym

Kuba Głaz
04 października '21


Kiedy jak nie teraz? W idealnym momencie wraca do szerszego obiegu idea „architektury arborealnej” Magdaleny Abakanowicz. Trzydzieści lat temu polska artystka zaproponowała zielone wieżowce dla Paryża. Koncept, który z czasem nabrał tylko siły, przypomina kuratorka Anna Borowiec na ważnej wystawie w poznańskim Muzeum Narodowym.

Rok 1991. Właśnie nastają czasy starchitektów zalewających świat swoimi ikonami, do gry wchodzi projektowanie parametryczne, technologie coraz silniej wkraczają w obręb architektury, która niekiedy kurczy się – co w 2014 roku pokaże w Wenecji Rem Koolhaas – do podsufitki w naszpikowanych instalacjami obiektach. W tym samym momencie, u progu turbo dekady lat 90. Magdalena Abakanowicz, uznana w świecie sześćdziesięcioletnia rzeżbiarka i artystka, która zrewolucjonizowała tkaninę artystyczną proponuje Paryżowi kilkadziesiąt wieżowców o kształcie gigantycznych drzew. „Arborealne” (od łac. „arbor” – drzewo) są i formy budynków, i obrośnięte roślinnością ściany.

„Każdy budynek stanowi wertykalny ogród” – opisywała swój koncept artystka. Przypomina go właśnie wystawa „Jesteśmy strukturami włóknistymi” w poznańskim Muzeum Narodowym – przekrojowa ekspozycja twórczości Abakanowicz. Prezentuje też ćwierćwiecze działalności artystki w Poznańskiej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych – dzisiejszym Uniwersytecie Artystycznym. Kilka miesięcy temu uczelnia ustanowiła Abakanowicz swoją patronką, co jednocześnie było pretekstem do otwarcia wystawy.

w poprzek przyzwyczajeń

Rysunki, szkice, rodzaj umownej makiety oraz autorski opis „architektury arborealnej” zajmuje jedną z sal poznańskiego muzeum, między obszerną prezentacją słynnych „abakanów” oraz figuralnych dzieł artystki z późniejszego okresu jej twórczości. „Abakanami” – tkanymi z różnego rodzaju włókien przestrzennymi formami, Abakanowicz utorowała sobie drogę do międzynarodowej sławy. Dzięki polskiej artystce tkanina uwolniła się od ścian i płaszczyzn awansując z kategorii dekoracyjnej do pełnoprawnej dziedziny sztuki. Natomiast figuralne przedstawienia bezgłowych korpusów składających się na przestrzenne kompozycje artystka wyprowadziła z muzealnych sal w plener. Musiała tylko zastąpić sizal, płótno i żywice metalem. Te realizacje obecne są nie tylko w miastach USA, ale i w Poznaniu, gdzie w parku Cytadela stoi grupa 112 kroczących ciał o nazwie „Nierozpoznani”. Kilka figur z tej serii ustawiono również przy biurowcu Bałtyk w samym centrum miasta.

Drzewa-wieżowce z 1991 roku potwierdzają otwartość, kreatywność i wrażliwość artystki, która odważnie przekraczała przyjęte wzorce i sposoby myślenia. Tę nieszablonowość potwierdza też część wystawy dokumentująca działalność Pracowni Gobelinu (dziś Pracownia Tkaniny Artystycznej) poznańskiej uczelni, którą Abakanowicz prowadziła do 1965 do 1990 roku, przyciągając do Poznania młodych stypendystów z całego świata.

W przeciwieństwie do abakanów i rzeźb, „arborealna architektura” pozostała jednak tylko konceptem. Ageometryczne mieszkalne wieżowce-drzewa sięgające 80 metrów wysokości miały znaleźć się na przedłużeniu paryskiej Grande Axe – osi prowadzącej od Pól Elizejskich do biurowej dzielnicy La Défense. Około 60 organicznych budynków przewidziano wzdłuż rozwinięcia Grande Axe za ukończonym w 1989 roku Grande Arche (Wielkim Łukiem). W zamyśle budowle były samowystarczalne energetycznie: zasilane turbinami wiatrowymi i bateriami słonecznymi. Dziś brzmi to bardziej niż aktualnie, wtedy było odważnym przekroczeniem obowiązujących standardów.

dojrzewanie do drzew

Koncept Abakanowicz wygrał w międzynarodowym konkursie, do którego oprócz niemal setki architektów, władze Paryża zaprosiły również 22 uznanych światowych artystów. Niedostatek finansów oraz, zapewne, techniczne trudności z przełożeniem idei na rzeczywistość sprawiły, że „architektura arborealna” znikła z pola widzenia i nie rozpaliła powszechnej wyobraźni. Po prezentacji konceptu w światowych galeriach, Polacy mogli zapoznać się z koncepcją w 1994 roku w warszawskiej Zachęcie. Ale, po pierwsze mieli wtedy na głowie zupełnie inne problemy, a po drugie – koncepcja Abakanowicz mogła się kojarzyć z utopijnymi i niezrealizowanymi nigdy wizjami architektów z lat 60. XX w.

Czas transformacji oraz kapitalizmu na sterydach dominującego nie tylko w Polsce wybitnie nie sprzyjał tego rodzaju fantazjom. Wyobraźnię młodego pokolenia architektów rozpalały zatem raczej organiczne, ale konkretne linie od Zahy Hadid, niż organiczna koegzystencja natury i architektury od Polki, która w dodatku nie była architektką. Warto przy tym dodać, że tworząc swój koncept dla Paryża wsparła się siłami z dziedziny architektury.

Celem opracowania strony technicznej tej koncepcji zaprosiłam do współpracy Halinę Starewicz – nowojorskiego architekta. W oparciu o najnowsze technologie i możliwości konstrukcyjne sprawdziłyśmy wiarygodność realizacji mego zamierzenia. Znana firma architektoniczna z Nowego Jorku Emery Roth &Sons Ltd. wykonała kontrolne rysunki komputerowe” – tłumaczyła Abakanowicz.

Dopiero w kolejnych dekadach zaczęło materializować się to, co zaproponowała Abakanowicz w 1991 roku. Słynne Bosco Verticale z Mediolanu autorstwa Stefano Boeriego i jego późniejsze projekty tego typu są częściowo realizacją idei polskiej artystki, choć – w przypadku zielonych wieżowców – nie da się dziś uciec od pytań o ślad węglowy takich dokonań, a także o ich długie trwanie niewymagające wysokich nakładów na utrzymanie i konserwację.

Niemniej – jak pisała Abakanowicz: „idea przekształcenia obszarów miejskich skażonych zanieczyszczeniami, zdehumanizowanych, w rejony mieszkalne wśród wertykalnej zieleni” – jest nadal bardzo pociągająca. Powoli, metodą prób błędów oraz redukcji niepożądanych skutków ubocznych, dojrzewamy do tego, by „architektura arborealna” stała się o wiele bardziej realna.

 

Jakub GŁAZ


Magdalena Abakanowicz "Jesteśmy strukturami włóknistymi"

Muzeum Narodowe w Poznaniu

kuratorka: Anna Borowiec

wystawa czynna do 24.10.2021 r.

Głos został już oddany

EQUITONE [lunara] - materiał elewacyjny z włókno-cementu
Margate XLDF – cegła klinkierowa o wyjątkowej fakturze oraz barwie
REHAU NA WARSAW HOME
Farby – innowacje 2021