computer zapisz w ulubionych

Podróż w czasie. Wnętrza mieszkania na Żoliborzu projektu Loft Kolasiński

Ola Kloc
22 lutego '21

Mieszkanie w dwurodzinnym domu z 1936 roku na warszawskim Żoliborzu wymagało sporych zmian — projektanci z biura Loft Kolasiński, którym powierzony został projekt metamorfozy wnętrza, zdecydowali się nie tylko na remont wszystkich pomieszczeń, ale i częściową przebudowę pozwalającą na otwarcie ciasnych przestrzeni, połączenie kuchni i jadalni z salonem oraz adaptację poddasza na dodatkowe biuro.

Wnętrze zachowane jest w ciepłych, stonowanych kolorach, najwięcej dzieje się w jednak kwestii kształtów i faktur — przestrzeń zdobią włochaty dywan, mniej lub bardziej regularne wklęsłości, barwne mozaiki na blatach, geometryczne kształty mebli i stylowe dodatki projektu czołowych dizajnerów.

   

rozmaite wzory i faktury w salonie

fot.: Joel Hauck

Obok szarej sofy projektu Patricii Urquioli, stołu w jadalni według projektu Jeana Prouvé, wiszących lamp Vernera Pantona, biurka w gabinecie projektu Helmuta Magga po stalowe dzbanki Henninga Koppela i sztućce od Arne Jacobsena wnętrze tworzą meble zaprojektowane przez projektantów z pracowni Loft Kolasiński, a wykonane przez firmę Wood Maker: łóżko, lustra, komody, biurko, meble kuchenne, łazienkowe, garderoby, toaletki. Na potrzeby tej realizacji zaprojektowano także specjalną, stalową stolarkę drzwiową oraz stalowe kratki wentylacyjne. Całość dopełniają zdobiące ściany fotografie Erwina Olafa, grafiki Bernarda BuffetaIvana Sterzingera oraz umieszczone w salonie dekoracyjne kasetony, które dla ozdobienia stacji praskiego metra w 1972 roku zaprojektowała para artystów: Jaroslav OtrubaJiří Rathouský.

   

po lewej: widok z salonu na kuchnię i jadalnię; po prawej: stół według projektu Jeana Prouvé

fot.: Joel Hauck

 
Ola Kloc
: Co było priorytetem dla inwestorów?

Jacek Kolasiński: Mieszkanie znajduje się w bardzo atrakcyjnej lokalizacji, niestety samo wnętrze nie było zbyt atrakcyjne — dużo małych pomieszczeń, małe drzwi między nimi, słabe doświetlenie i zła komunikacja — raczej słaby projekt :) Podstawowym wymaganiem inwestora była zmiana tej sytuacji.

 
Ola
: To kolejny Wasz projekt przebudowy historycznego wnętrza. Przy okazji rozmowy na temat mieszkania na Ochocie wspomnieliście, że Waszym priorytetem w takich przypadkach jest możliwie najmniejsza ingerencja w zabytkową strukturę pomieszczeń. Jak było w tym przypadku? Czy układ mieszkania z 1936 roku wymagał zmian?

Jacek: Dokonaliśmy dość śmiałych zmian — likwidacja sporej części ścian działowych, zmiana stolarki drzwiowej na stalowe wysokie (na około 2,5 metra) drzwi z matowym przeszkleniem. Te zmiany radykalnie odmieniły wygląd mieszkania, pozwoliły stworzyć otwarte przestrzenie i duże doświetlenie. Wizualnie wnętrze zyskało sporo metrów. W całym mieszkaniu odtworzyliśmy tradycyjne tynki i zaoblone gzymsy, charakterystyczne dla tego typu mieszkań. Drewniana podłoga poddana została renowacji i pokryta białym olejem. Kwestia wystroju i wyposażenia mieszkania w całości była akceptowana przez inwestora, ufał nam. Bardzo jest zadowolony z efektów.

   

po lewej: wysokie stalowe drzwi z matowym przeszkleniem powstały specjalnie dla tego wnętrza; po prawej: sypialnia

fot.: Joel Hauck

 
Ola: Co stanowiło główną inspirację dla projektu?

Jacek: W mieszkaniu znalazły się klasyczne elementy wyposażenia, projekty z lat 50., 60. (lampy, biurko, fotele, krzesła), sporo mebli zaprojektowanych przez Loft Kolasiński, kilka najnowszych projektów światowej elity dizajnerów (sofa, dywan, ekspres do kawy). Cała kompozycja miała sprawić wrażenie obcowania z wyjątkowymi przedmiotami i jednocześnie stworzyć przyjemne i komfortowe przestrzenie do życia.

   

po lewej: komoda w salonie; po prawej: część poddasza została zaadaptowana na dodatkowy gabinet

fot.: Joel Hauck

 
Ola
: Co było najtrudniejsze w tym projekcie, a z czego jesteście najbardziej zadowoleni?

Jacek: Najbardziej zadowolony jestem z projektu komody w salonie (musiał odczekać około trzech lat do realizacji :) Inspiracją do powstania tego mebla były modernistyczne budynki z Brazylii. Najtrudniejsza w projekcie była adaptacja części poddasza na dodatkowy gabinet, to było bardzo nieatrakcyjne pomieszczenie, ale ostatecznie wyszło chyba OK? :) Bardzo cieszy mnie zadowolony klient, reakcja na gotowe już mieszkanie była bardzo entuzjastyczna.

Ola: Dziękuję za rozmowę.

 
rozmawiała:
Ola Kloc

Głos został już oddany

okno zamknie się za 5

Odkryj przyszłość już teraz: platforma cyfrowa GROHE X
Advertisement
Odkryj przyszłość już teraz: platforma cyfrowa GROHE X