Granatowa kuchnia, wyremontowana wcześniej przez właścicieli, wyznaczyła kierunek całej przebudowy. Piotr Pamięta z pracowni p:am potraktował ją jako punkt wyjścia do aranżacji 65-metrowego mieszkania na warszawskim Śródmieściu. W salonie wygospodarował dodatkową sypialnię, a za pomocą szkła, luster i nasyconych kolorów sprawił, że nowy podział nie odebrał wnętrzu światła ani przestronności.
Burgundowa wnęka podkreśla kameralny charakter strefy nocnej — zdjęcia: Kąty Proste, stylizacja: Ewa Alicja Jezierska
przebudowa bez zaczynania od zera
Mieszkanie Huberta i Michała znajduje się na jednym z warszawskich osiedli wzniesionych w latach 70. Jego układ, typowy dla budynków realizowanych w technologii ramy H, nie odpowiadał już w pełni potrzebom właścicieli. Chcieli lepiej wykorzystać dostępną powierzchnię, wydzielić strefę nocną oraz uporządkować łazienkę i przedpokój. Do pracowni p:am zgłosili się jednak już po samodzielnym remoncie kuchni. Projektant nie tworzył więc całego wnętrza od początku, lecz musiał dopisać kolejne części do rozpoczętej wcześniej historii. Granatowa zabudowa stała się punktem odniesienia dla materiałów, kolorów i atmosfery pozostałych pomieszczeń. Dzięki temu nowa aranżacja nie konkuruje z tym, co już istniało, ale spaja poszczególne strefy mieszkania. Zakres projektu objął część dzienną, przedpokój i łazienkę. Największym wyzwaniem okazało się znalezienie miejsca na sypialnię bez zamykania salonu i ograniczania dopływu naturalnego światła.
Przesuwne szklane drzwi oddzielają sypialnię, nie ograniczając dopływu światła — zdjęcia: Kąty Proste, stylizacja: Ewa Alicja Jezierska
sypialnia, która pozostaje częścią salonu
Nową strefę nocną wydzielono w obrębie części dziennej. Zamiast budować pełne, nieprzejrzyste ściany, Piotr Pamięta zastosował przesuwne szklane drzwi uzupełnione zasłonami. Powstała granica, którą mieszkańcy mogą dostosowywać do sytuacji – zachować wizualne połączenie obu przestrzeni albo całkowicie osłonić łóżko. Szkło pozwala światłu swobodnie docierać w głąb mieszkania, dzięki czemu dodatkowe pomieszczenie nie sprawia wrażenia ciasnego aneksu wydzielonego kosztem salonu. Zasłony zapewniają prywatność i wprowadzają miękkość potrzebną w strefie przeznaczonej do odpoczynku. Sypialnia pozostaje więc częścią większej kompozycji, ale w razie potrzeby może zmienić się w kameralne, odizolowane miejsce. To rozwiązanie pozwoliło pogodzić dwa pozornie sprzeczne oczekiwania: potrzebę stworzenia wyraźnego podziału funkcjonalnego z chęcią zachowania otwartego charakteru mieszkania.
Granatowa kuchnia stała się punktem wyjścia dla kolorystyki całego mieszkania — zdjęcia: Kąty Proste, stylizacja: Ewa Alicja Jezierska
paleta zbudowana wokół granatu
Kolory nie zostały potraktowane jak dekoracyjne dodatki wprowadzone na końcu projektu. To one porządkują wnętrze, wyznaczają jego nastrój i podkreślają różnice pomiędzy poszczególnymi strefami. Punktem wyjścia był granat istniejącej kuchni. W sypialni pojawił się głęboki burgund, który podkreśla jej bardziej intymny charakter, natomiast przedpokój i łazienkę spaja ciemna zieleń. Nasycone barwy równoważy naturalne drewno, wprowadzające do mieszkania ciepło. Paleta pozostaje wyrazista, ale nie przytłacza – kolory są skupione w konkretnych miejscach i podporządkowane funkcji wnętrza. Zamiast tworzyć neutralne tło, projektant wykorzystał barwy do budowania kolejnych planów. Przejście przez mieszkanie staje się dzięki temu stopniową zmianą atmosfery: od otwartej części dziennej po bardziej zaciszną, burgundową strefę nocną.
Drewniana zabudowa łączy funkcję biblioteczki z miejscem do przechowywania — zdjęcia: Kąty Proste, stylizacja: Ewa Alicja Jezierska
światło zamiast pełnych podziałów
W przebudowanym mieszkaniu równie ważne jak kolor są światło i odbicia. Przeszklenia oraz lustra pozwalają promieniom dziennym docierać pomiędzy poszczególnymi strefami i optycznie poszerzają wnętrze. Nie pełnią wyłącznie funkcji dekoracyjnej – pomagają złagodzić skutki nowego podziału przestrzeni. Po zmroku charakter mieszkania się zmienia. Zamiast jednego mocnego źródła światła pojawiają się cieplejsze punkty, które podkreślają barwy, faktury materiałów i detale zabudowy. Dzięki nim wnętrze zachowuje nastrojowość, ale nie traci funkcjonalności potrzebnej na co dzień.
Ciemnozielone płytki i podświetlane lustro nadają niewielkiej łazience wyrazisty charakter — zdjęcia: Kąty Proste, stylizacja: Ewa Alicja Jezierska
więcej miejsca w niewielkiej łazience
Osobnej reorganizacji wymagała łazienka. Na niewielkiej powierzchni należało znaleźć miejsce na pralkę i suszarkę, a jednocześnie zwiększyć liczbę schowków. Projektant uporządkował układ pomieszczenia i wykorzystał zabudowę do ukrycia jego gospodarczych funkcji. Ciemna zieleń łączy łazienkę z przedpokojem, dzięki czemu obie strefy tworzą spójną część mieszkania. Wyrazisty kolor nie jest tu celem samym w sobie – nadaje niewielkiemu pomieszczeniu charakter i odwraca uwagę od jego ograniczonego metrażu. Przebudowa mieszkania przy Dzikiej nie polegała na całkowitym zatarciu jego wcześniejszego układu. Piotr Pamięta wykorzystał zastaną przestrzeń i uzupełnił ją o elementy odpowiadające codziennemu rytmowi właścicieli. Dzięki temu 65 m² zyskało osobną strefę nocną, więcej miejsca do przechowywania oraz czytelniejszy podział, a mimo to pozostało wnętrzem otwartym, ciepłym i osobistym.











