Zamiast kolejnej sypialni – prywatna kryjówka z rzutnikiem, wanną i miejscem do pracy. W trzykondygnacyjnym domu pod Warszawą Angelika Fedorczuk z pracowni JASNO stworzyła dla młodej pary wnętrze, w którym ciepły fornir spotyka się z chromem i głębokim kobaltem. Wyraziste detale nie odbierają mu jednak przytulności – to przede wszystkim dom, do którego chce się wracać po każdej podróży.
Niewielki kącik do pracy urządzono na najwyższej kondygnacji domu — ©Migdał Studio
dom pomiędzy kolejnymi podróżami
Młoda para interesuje się dobrym wzornictwem, a inspiracje przywozi z bliższych i dalszych wypraw. W swoim domu nie szukała jednak wakacyjnej scenografii. Właścicielom zależało przede wszystkim na miejscu przytulnym i wyrazistym, ale pozbawionym nadmiaru – takim, do którego chce się wracać i w którym można na chwilę odciąć się od świata. Na stosunkowo niewielkiej powierzchni trzeba było pogodzić kilka potrzeb: wspólne spędzanie czasu, pracę, odpoczynek oraz dużą ilość miejsca do przechowywania. Trzy kondygnacje pozwoliły rozdzielić poszczególne funkcje, nie odbierając wnętrzu spójności. Powracające materiały, kolory i obłe linie łączą wszystkie poziomy w jedną opowieść.
Kanapa i rzutnik zmieniają poddasze w prywatną strefę relaksu — ©Migdał Studio
najwyższe piętro tylko dla siebie
Najbardziej prywatną część domu urządzono na ostatniej kondygnacji. Znalazły się tutaj wygodna kanapa, rzutnik, łazienka z wanną oraz niewielki kącik do pracy. Można obejrzeć film, spokojnie popracować albo po prostu zniknąć na kilka godzin, pozostając z dala od codziennego ruchu w pozostałych pomieszczeniach. To nie reprezentacyjny salon ani klasyczne domowe biuro, lecz przestrzeń, która może zmieniać się wraz z potrzebami mieszkańców. Raz służy skupieniu, innym razem zamienia się w prywatną salę kinową lub miejsce długiego odpoczynku. Nic dziwnego, że właśnie ten poziom stał się jedną z ulubionych części domu.
Falowana linia drewnianego zagłówka nadaje spokojnej sypialni wyrazisty charakter — ©Migdał Studio
zabudowa, która porządkuje salon
Jednym z największych projektowych wyzwań okazały się schody, których konstrukcja wchodziła w strefę wypoczynkową. Zamiast próbować ją maskować niezależnymi elementami, projektanci objęli całość fornirowaną zabudową. Połączyli ją ze ścianą z telewizorem i sąsiednimi szafkami, tworząc jednolitą kompozycję. Dzięki temu kłopotliwy fragment układu stał się jednym z elementów porządkujących salon. Zabudowa mieści potrzebne schowki, ale nie wygląda jak ciężki blok mebli. Podobną zasadę zastosowano w pozostałych częściach domu – miejsca do przechowywania jest dużo, lecz jego obecność nie dominuje nad przestrzenią. W sąsiadującej z sypialnią garderobie pojemne szafy pozwalają ukryć większość rzeczy. Sama sypialnia pozostaje spokojna, choć nie brakuje jej charakteru. Zamiast miękkiego, tapicerowanego zagłówka pojawił się drewniany panel o falowanej krawędzi. Towarzyszą mu chromowane kinkiety oraz szafki nocne z kamiennymi blatami. Zestawienie obłych linii, naturalnego materiału i metalicznego połysku dobrze oddaje charakter całego projektu.
Fornirowaną zabudowę kuchni uzupełniają kamienne blaty, płytki lastryko i chromowane detale — ©Migdał Studio
kuchnia z nutą retro
Najwięcej kolorystycznej swobody zyskała kuchnia. Od początku miała być różnorodna i nieco zaskakująca, a jednocześnie zachowywać wizualny związek z salonem. Kamienne płytki lastryko wprowadzają delikatne skojarzenie z wnętrzami sprzed kilku dekad, natomiast wąski pas kobaltowych płytek w narożniku stanowi mocniejszy akcent kolorystyczny. Ten sam odcień niebieskiego powraca w mniej oczywistych miejscach: na lamówkach zasłon oraz ceramice łazienkowej. Dzięki temu kolor nie zostaje zamknięty w jednym pomieszczeniu, lecz prowadzi przez cały dom. Nie pokrywa dużych powierzchni, ale pojawia się na tyle konsekwentnie, by stać się jego znakiem rozpoznawczym. Drugim motywem jest chrom. Metaliczne wykończenie mają między innymi uchwyty meblowe, oprawy oświetleniowe, stolik kawowy i ceramiczne włączniki. Chłodny połysk równoważą fornirowane płaszczyzny, kamień, tkaniny oraz kinkiety w maślanym odcieniu. W rezultacie wnętrze nie wydaje się ani surowe, ani przesadnie dekoracyjne.
Niebieskie płytki w łazience zestawiono z ciepłym fornirem, kamieniem i chromem — ©Migdał Studio
przytulność z wyrazistym charakterem
W domu pod Warszawą można odnaleźć modernistyczne formy, skandynawską prostotę i subtelne nawiązania do estetyki retro, ale żadna z tych inspiracji nie przejmuje pełnej kontroli nad projektem. Najważniejsza pozostaje codzienna wygoda mieszkańców. Charakter wnętrza powstaje z powtarzających się detali: falowanej linii zagłówka, kobaltowych akcentów, chromowanego połysku i ciepłych fornirów. Razem tworzą dom, który nie potrzebuje jednoznacznej stylistycznej etykiety. Jest osobisty, przytulny i przygotowany zarówno na powroty z dalekich wypraw, jak i na dni, kiedy najlepiej nie ruszać się z niego wcale.






![Zobacz Standardowy moduł szklany VELUX do dachu płaskiego [click: artykuł w A&B] Standardowy moduł szklany Velux do dachu płaskiego - Nowoczesne przeszklenia dachów płaskich dostępne dla większej liczby projektów](https://cdn.architekturaibiznes.pl/upload/filemanager/AiB/BANERY/VELUX/METKA-09-2026/Velux-metka_1070x600_2.jpg?1788776738197)



