Tak dziś projektuje się mieszkania dla wymagających. Apartament na Marymoncie!

Anastazja Gibas
12 stycznia '26

Są wnętrza, które opowiadają historię już od pierwszego zdania – i ten apartament na warszawskim Marymoncie należy właśnie do nich. Zaprojektowany przez Magdalenę Kanik z pracowni Lys Studio, powstał jako świadoma odpowiedź na architekturę budynku, jego lokalizację oraz codzienne potrzeby rodziny. To projekt, w którym światło staje się głównym tworzywem, a minimalizm narzędziem porządkującym przestrzeń, nie estetycznym manifestem. Architektura wnętrza nie konkuruje tu z formą obiektu, lecz ją rozwija i dopowiada. Każda decyzja projektowa wynika z kontekstu miejsca i uważnej analizy funkcji. W efekcie powstała przestrzeń, która przyciąga nie efektownością, lecz spójnością i klarowną narracją.

Apartament na warszawskim Marymoncie

Apartament na warszawskim Marymoncie — zaprojektowany przez Magdalenę Kanik z pracowni Lys Studio

fot. Nate Cook Photography

Architektura jako punkt wyjścia

Apartament znajduje się w nowym budynku zaprojektowanym przez pracownię Tekktura, którego perforowana elewacja nadaje bryle lekkości i rytmiczności. To architektura, która już na pierwszy rzut oka sugeruje określony sposób myślenia o przestrzeni – uporządkowany, geometryczny, ale jednocześnie otwarty na światło i otoczenie. Lokalizacja w zielonej części Marymontu, z bezpośrednim widokiem na park, wzmacnia to wrażenie. Właśnie ten kontekst stał się dla projektantki wnętrz nie tłem, lecz aktywnym uczestnikiem procesu projektowego.

Apartament znajduje się w nowym budynku zaprojektowanym przez pracownię Tekktura

Apartament znajduje się w nowym budynku zaprojektowanym przez pracownię Tekktura

fot. Nate Cook Photography

Minimalizm jako narzędzie, nie cel

Za projekt 170-metrowego apartamentu odpowiada Magdalena Kanik z pracowni Lys Studio. Od początku było jasne, że wnętrze nie ma konkurować z architekturą budynku, lecz stanowić jej naturalne przedłużenie. Minimalizm nie został tu potraktowany jako estetyczna deklaracja, lecz jako metoda porządkowania przestrzeni. Rezygnacja z dekoracyjności pozwoliła skupić uwagę na świetle, proporcjach i funkcji. Wnętrze jest jasne, otwarte i maksymalnie doświetlone dzięki wielkoformatowym przeszkleniom, które w ciągu dnia modelują przestrzeń zmieniającym się światłem naturalnym.

Apartament na warszawskim Marymoncie

Apartament na warszawskim Marymoncie — minimalizm nie został tu potraktowany jako estetyczna deklaracja, lecz jako metoda porządkowania przestrzeni

fot. Nate Cook Photography

Plan podporządkowany codzienności

Punktem wyjścia był całkowicie otwarty układ deweloperski, dający możliwość zaprojektowania apartamentu od podstaw. Strefa dzienna została potraktowana jako jeden, płynny ciąg funkcjonalny. Rozpoczyna się od przeskalowanego holu wejściowego, który nadaje ton całemu wnętrzu, a następnie prowadzi przez część wypoczynkową i jadalnię aż do kuchni. Czternastometrowa oś komunikacyjna porządkuje przestrzeń i podkreśla jej reprezentacyjny charakter, jednocześnie nie dzieląc jej na zamknięte fragmenty.

Apartament na warszawskim Marymoncie

Apartament na warszawskim Marymoncie — strefa dzienna została potraktowana jako jeden, płynny ciąg funkcjonalny

fot. Nate Cook Photography

Jadalnia, zlokalizowana przy wyjściu na taras, w naturalny sposób łączy wnętrze z zewnętrzem. W miesiącach letnich staje się ona przedłużeniem przestrzeni mieszkalnej, przenosząc codzienne aktywności w stronę zieleni.

Apartament na warszawskim Marymoncie

Apartament na warszawskim Marymoncie — widok na taras zlokalizowany przy jadalni

fot. Nate Cook Photography

Prywatność i akustyka

Centralnie umieszczone, kompaktowe łazienki pełnią funkcję organizującą komunikację w apartamencie. To wokół nich rozplanowano przejścia do stref prywatnych: sypialni master z garderobą i otwartą łazienką, pokoju syna oraz gabinetu. Każda z nowo projektowanych ścian została dodatkowo wygłuszona, co podkreśla wagę komfortu akustycznego i prywatności. Układ wnętrza odpowiada na realne potrzeby rodziny, jednocześnie zachowując klarowność i czytelność przestrzeni.

Apartament na warszawskim Marymoncie

Apartament na warszawskim Marymoncie — widok na kuchnię

fot. Nate Cook Photography

Wizualna cisza i ukryta funkcja

Jednym z największych wyzwań projektowych było utrzymanie wrażenia „pustki” – rozumianej jako wizualny spokój – przy pełnym programie funkcjonalnym. Przechowywanie zostało niemal całkowicie ukryte w zabudowach, wnękach i niszach, dzięki czemu przestrzeń pozostaje uporządkowana i pozbawiona nadmiaru bodźców. Dominująca paleta materiałowa opiera się na złamanej bieli, jasnej dębinie i słomkowych tonach. Te spokojne powierzchnie zestawiono z wyrazistym rysunkiem włoskich spieków kwarcowych oraz starannie dobranymi fornirami, wprowadzając subtelne kontrasty bez zaburzania całości.

Apartament na warszawskim Marymoncie

Apartament na warszawskim Marymoncie — przechowywanie zostało niemal całkowicie ukryte w zabudowach, wnękach i niszach, dzięki czemu przestrzeń pozostaje uporządkowana i pozbawiona nadmiaru bodźców

fot. Nate Cook Photography

Detal, który nie dominuje

W tak oszczędnej scenografii szczególnego znaczenia nabierają detale. Osprzęt elektryczny Gira F100 w białym połysku delikatnie odcina się od matowych powierzchni ścian, podkreślając precyzję wykonania i dbałość o jakość. To przykład elementu, który pozostaje niemal niezauważalny, a jednocześnie konsekwentnie wzmacnia spójność projektu. Każdy detal ma tu swoje uzasadnienie i miejsce w większej całości.

Apartament na warszawskim Marymoncie

Apartament na warszawskim Marymoncie — widok na łazienkę

fot. Nate Cook Photography

Światło pośrednie jako scenariusz wieczoru

Równie istotną rolę jak światło dzienne odgrywa oświetlenie sztuczne. Inwestorom zależało na wieczornej atmosferze budowanej światłem pośrednim, dlatego sufit niemal całkowicie pozbawiono klasycznych punktów centralnych. Zaprojektowany wielopłaszczyznowy sufit podwieszany umożliwia zastosowanie oświetlenia liniowego i szczelinowego, które odbija się od powierzchni i modeluje przestrzeń bez dominacji jednego źródła światła. Efekt to wnętrze, które po zmroku zmienia charakter, pozostając spójne z dziennym obrazem apartamentu.

Apartament na warszawskim Marymoncie

Apartament na warszawskim Marymoncie

fot. Nate Cook Photography

Miejsce na osobistą historię

Minimalistyczna estetyka nie wyklucza osobistych akcentów. Z poprzedniego mieszkania inwestorzy przenieśli kryształowe żyrandole i lustra – przedmioty o silnym znaczeniu emocjonalnym. Zamiast usuwać je z nowej przestrzeni, projektantka włączyła je w jej strukturę, nadając im nowe, świadomie zaprojektowane miejsca. W tym kontekście stają się one subtelnym kontrapunktem dla współczesnej architektury, przypominając, że dom to nie tylko funkcja i forma, lecz także pamięć.

Apartament na warszawskim Marymoncie

Apartament na warszawskim Marymoncie

fot. Nate Cook Photography

Architektura, która zostaje na dłużej

Apartament na Marymoncie to przykład wnętrza, które nie próbuje przyciągać uwagi formalnymi gestami. Jego siłą jest konsekwencja, umiar i głębokie zakorzenienie w kontekście miejsca. Spójność architektury, światła, materiałów i detalu sprawia, że przestrzeń pozostaje aktualna i odporna na zmieniające się trendy.

Anastazja Gibas

Głos został już oddany

okno zamknie się za 5

Robert Konieczny „Architektura to moja pasja totalna — szczerze o pieniądzach i zajeżdżaniu się”
SPECTRUM STUDIO - Projekty, które powstają z myślą o przyszłości
SPECTRUM STUDIO - Projekty, które powstają z myślą o przyszłości v2
Powierzchnie odbijające promieniowanie IR
Powierzchnie odbijające promieniowanie IR
Prawdziwie matowa rynna kwadratowa
Prawdziwie matowa rynna kwadratowa
Bestsellery
Blauberg – świeże powietrze, nowoczesna technologia i design, który pasuje do Twojego stylu
AC Home – eksperci od instalacji, którzy myślą jak inwestorzy i projektanci
Od fundamentów po dach – trwała izolacja termiczna dzięki swissporXPS