W jednej z brukselskich kamienic, położonej w samym sercu dzielnicy europejskiej, powstało wnętrze, które unika utartych schematów. Nie wpisuje się w katalogową estetykę ani nie próbuje przypodobać się algorytmom trendów. O ponad 200-metrowym apartamencie mówi się tu nie tylko w kontekście lokalizacji czy metrażu, ale przede wszystkim jako o przykładzie świadomego projektowania, zakorzenionego w historii miejsca i osobowości mieszkańców. Projekt przygotowała Isabela Gómez – hiszpańska architektka wnętrz, założycielka Isabel Gómez Studio.
Przy apartamencie znajduje się również taras
fot. Ruth Maria © Isabela Gómez
Bruksela – miasto pamięci i paradoksów
Nie sposób zrozumieć tego wnętrza bez kontekstu urbanistycznego, w jakim się znajduje. Dzielnica europejska, gdzie dziś mieszczą się najważniejsze instytucje Unii Europejskiej – Parlament, Komisja i Rada – niegdyś była enklawą bogatego mieszczaństwa. W XIX wieku tutejsze kamienice zachwycały ornamentyką, wysokimi sufitami i rozmachem planów architektonicznych. Zmierzch tej świetności przyniosło uprzemysłowienie – zamożni mieszkańcy, zmęczeni tempem miasta, przenieśli się na obrzeża, pozostawiając swoje dawne rezydencje samym sobie.
Po II wojnie światowej przyszła kolejna fala zmian – tym razem brutalna. Pod hasłem nowoczesności zburzono wiele historycznych budynków, w ich miejscu stawiając modernistyczne biurowce. Proces ten nazwano „brukselizacją” – symbolem bezrefleksyjnej ingerencji w miejski organizm. Dziś jednak obserwujemy proces odwrotny: renesans kamienic. Przestrzenie o unikalnym charakterze znów przyciągają mieszkańców. Historia zatoczyła koło, a rewitalizacja nabrała zupełnie nowego wymiaru – to już nie powrót do przeszłości, lecz świadome wpisanie jej w przyszłość.
Młodzi właściciele apartamentu wybrali to miejsce z przekonania, że dobra architektura miasta zaczyna się od dobrze zaprojektowanej przestrzeni prywatnej
fot. Ruth Maria © Isabela Gómez
Projektowanie jako proces słuchania
Młodzi właściciele apartamentu wybrali to miejsce nie tylko ze względu na lokalizację czy prestiż, lecz także z przekonania, że dobra architektura miasta zaczyna się od dobrze zaprojektowanej przestrzeni prywatnej. Ich wybór padł na Isabelę Gómez – projektantkę znaną z wyjątkowego podejścia do pracy: zaczyna nie od rysunku, lecz od rozmowy. Jej metoda projektowania opiera się na gruntownej analizie potrzeb, rytmu dnia, przyzwyczajeń i wrażliwości estetycznej mieszkańców. Wierzy, że wnętrze musi odpowiadać na realne potrzeby, a nie tylko dobrze wyglądać na zdjęciu. Gómez, urodzona w Andaluzji, wychowana wśród kolorów i faktur południa, nie ucieka od śmiałych rozwiązań. W jej słowniku projektowym „biały” nie wystarcza. W tym projekcie postawiła na figlarną grę form, światła i materiału, nadając przestrzeni charakter z pogranicza artystycznej instalacji i funkcjonalnego domu.
Widok na salon i klatkę schodową
fot. Ruth Maria © Isabela Gómez
Pierwszy poziom: gra światła, rytmu i skali
Parter apartamentu zorganizowano wokół przestronnej strefy dziennej. To tu toczy się życie mieszkańców: przy okrągłym stole z marmurowym blatem odbywają się kolacje, na aksamitnej sofie toczą się rozmowy, a wielkoformatowe, rzeźbiarskie lampy zawieszone nad salonem wprowadzają niemal sceniczny wymiar przestrzeni. Złote zasłony łagodzą światło wpadające przez panoramiczne okna, a miękkie linie dywanów i mebli łagodzą geometrię architektury.
Kompozycję uzupełniają niestandardowe rozwiązania materiałowe: ściana wyłożona kamieniem Patagonia stanowi surowy kontrapunkt dla miękkości tekstyliów, a wielobarwne, metalowe panele – zaprojektowane i wykonane na zamówienie we Włoszech – skrywają ukryte schowki i wejście do strefy spa. Te elementy łączą funkcjonalność z elementem zaskoczenia – nic tu nie jest oczywiste, a każdy detal ma swoje uzasadnienie.
Parter apartamentu zorganizowano wokół przestronnej strefy dziennej
fot. Ruth Maria © Isabela Gómez
Miękkość geometrii: jadalnia jako oś kompozycyjna
W samym sercu części dziennej znajduje się jadalnia. Umieszczona tuż przy wykuszu z oknami, w którym światło sączy się przez transparentne zasłony, sprawia wrażenie lekkiej i niemal teatralnej. Okrągły stół z marmuru wsparty na rzeźbiarskiej podstawie z brązu harmonizuje z asymetrycznym dywanem, zaprojektowanym specjalnie do tej przestrzeni. Krzesła – lekkie, o obłych kształtach – zdają się oplatać stół, tworząc kompozycję opartą na rytmie i symetrii. To właśnie tu najbardziej widoczna jest filozofia Gómez: forma wynika z funkcji, ale nie jest jej podporządkowana. Każdy element wnętrza ma swoje miejsce, ale też swój głos – wnętrze toczy własny, subtelny dialog między elementami.
W sercu części dziennej znajduje się jadalnia
fot. Ruth Maria © Isabela Gómez
Drugi poziom: intymność i spokój
Piętro, w którym mieszczą się sypialnie, łazienki i strefa relaksu, to zupełnie inna opowieść. Zamiast spektakularnych widoków i wysokich sufitów – przytulność, przyciemniona kolorystyka i cisza. W głównej sypialni dominuje zieleń, charakterystyczna dla wielu projektów Gómez. Użyta jednocześnie na ścianach, suficie, drzwiach i zabudowach meblowych, tworzy efekt otulającej przestrzeni – jednolitej, wyciszonej, idealnej do wypoczynku.
W sypialni właścicieli dominuje zieleń
fot. Ruth Maria © Isabela Gómez
Wnętrze, które opowiada
Ważnym elementem tożsamości tego projektu jest rzemiosło. Wszystkie meble, oprawy oświetleniowe, tkaniny i dywany zostały zaprojektowane w pracowni Isabeli Gómez i wykonane przez europejskich rzemieślników – w rodzinnych warsztatach, w małych manufakturach, w miejscach, gdzie tradycja nie uległa jeszcze całkowitej automatyzacji. Dla projektantki to nie tylko sposób na uzyskanie unikatowego efektu, ale także wyraz projektowej odpowiedzialności – wobec ludzi, kultury i środowiska.
Wszystkie meble, oprawy oświetleniowe, tkaniny i dywany zostały zaprojektowane w pracowni Isabeli Gómez i wykonane przez europejskich rzemieślników
fot. Ruth Maria © Isabela Gómez
Przestrzeń jako manifest stylu życia
Ten apartament nie jest tylko zbiorem estetycznych decyzji. To przestrzeń, która odzwierciedla sposób myślenia o codzienności. Nie ulega chwilowym modom, nie stara się być wszystkim dla wszystkich. Powstał z uważnego słuchania, z przekonania, że design zaczyna się od człowieka. A jeśli jego formą może być rzeźba, światło, kontrast materiałów i dialog z historią – tym lepiej.








![Zobacz Standardowy moduł szklany VELUX do dachu płaskiego [click: artykuł w A&B] Standardowy moduł szklany Velux do dachu płaskiego - Nowoczesne przeszklenia dachów płaskich dostępne dla większej liczby projektów](https://cdn.architekturaibiznes.pl/upload/filemanager/AiB/BANERY/VELUX/METKA-09-2026/Velux-metka_1070x600_2.jpg?1788776738197)



