Wystarczy spojrzeć na kuchenną wyspę, by wiedzieć, że w tym mieszkaniu kolor nie miał być jedynie dodatkiem. Kasia Krępa z pracowni KREPA design zestawiła intensywny kobalt z ciepłym drewnem, kamieniem, pomarańczem i głębokim granatem. Powstało wnętrze odważne, ale dalekie od chaosu – każda barwa ma tu swoje miejsce i wyraźnie określoną rolę.
Pomiędzy drewnianymi zabudowami wydzielono niewielkie miejsce do pracy — ©Pietruszka Fotografia
porządek zapisany w drewnie
Mieszkanie na krakowskim Osiedlu Wizjonerów zostało zaprojektowane dla pary, która nie obawiała się zdecydowanych rozwiązań. Kolor przyciąga uwagę jako pierwszy, jednak równie ważne pozostaje uporządkowane tło. To ono sprawia, że kolejne akcenty nie rywalizują ze sobą, lecz układają się w spójną kompozycję. Już od wejścia skalę wnętrza podkreślają wysokie drzwi sięgające sufitu. Ich prosta forma ogranicza liczbę widocznych podziałów i optycznie podwyższa pomieszczenia. Towarzyszą im wykonane na zamówienie drewniane zabudowy, które pojawiają się w różnych częściach mieszkania. Mieszczą potrzebne schowki, a jednocześnie wprowadzają wizualny rytm i łączą poszczególne strefy. Drewno pełni tu rolę spokojnej podstawy. Jego naturalny rysunek równoważy nasycone barwy, dzięki czemu mieszkanie pozostaje przyjazne i domowe. Projektantka nie próbowała wypełnić każdego fragmentu mocnym kolorem. Zamiast tego umieściła go w kilku starannie wybranych punktach, prowadząc wzrok od wejścia w stronę kuchni i salonu.
Kobaltowa wyspa skupia uwagę w otwartej części dziennej — ©Pietruszka Fotografia
kobalt w centrum mieszkania
Najmocniejszym elementem części dziennej jest kuchenna wyspa. Intensywny odcień kobaltu wyraźnie odcina się od drewna i zmienia funkcjonalny mebel w centralny punkt wnętrza. Kamienny blat uspokaja kompozycję, a jego nieregularny rysunek dodaje całości naturalności. Kobalt powraca także w salonie na szafce pod telewizorem. Dzięki temu kuchnia i strefa wypoczynkowa, mimo odmiennego przeznaczenia, tworzą jedną całość. To jednak nie proste powtórzenie tego samego motywu. W otoczeniu wypoczynku chłodny błękit spotyka się z pomarańczową lampą, która wnosi cieplejszy ton i przełamuje przewagę ciemniejszych akcentów. Nad stołem zawisła czarna lampa o rzeźbiarskiej formie. Jej wyrazista sylwetka przypomina przestrzenny rysunek i porządkuje miejsce przeznaczone do wspólnych posiłków. Czerń nie konkuruje z kobaltem, lecz nadaje barwnej kompozycji mocniejsze ramy. Zestawienie kilku nasyconych odcieni działa właśnie dlatego, że każdemu z nich pozostawiono odpowiednio dużo przestrzeni.
Granatowy sufit i bordowe wezgłowie budują kameralny nastrój sypialni — ©Pietruszka Fotografia
sypialnia zanurzona w granacie
W sypialni zmienia się sposób wykorzystania koloru. W części dziennej pojawia się on punktowo, natomiast tutaj obejmuje niemal całe wnętrze. Granat z sufitu przechodzi na ściany, obniżając optycznie pomieszczenie i budując bardziej intymną atmosferę. Ciemna barwa nie przytłacza, ponieważ projektantka zestawiła ją z cieplejszymi elementami. Bordowe wezgłowie łóżka pogłębia paletę, ale nie tworzy ostrego kontrastu. Beżowe kinkiety rozjaśniają kompozycję i wprowadzają łagodne światło, przy którym nasycone odcienie stają się spokojniejsze.
Grafika, wazon i pufa ożywiają strefę wejściową — ©Pietruszka Fotografia
geometria spaja kolory
Ostatnią warstwę aranżacji tworzą plakaty inspirowane Bauhausem. Proste figury i wyraziste zestawienia barw korespondują z formą lamp, gładkimi płaszczyznami zabudów oraz powtarzającymi się akcentami kolorystycznymi. Grafiki nie są więc przypadkową dekoracją, lecz rozwijają pomysł widoczny w całym mieszkaniu. Projekt Kasi Krępy pokazuje, że intensywne kolory nie muszą oznaczać wizualnego nadmiaru. Kobaltowa wyspa, pomarańczowa lampa czy granatowy sufit działają mocno, ponieważ zostały osadzone na uporządkowanym tle z drewna i kamienia. W efekcie wnętrze ma własny, łatwo rozpoznawalny charakter, a jednocześnie pozostaje wygodną przestrzenią codziennego życia.










