Dom, który nie odciął się od przeszłości. Willa Czarodziejka dla trzech pokoleń

Maria Dudek
06 sierpnia '26

Kiedy drewniany dom w Beskidzie Sądeckim stał się za mały dla powiększającej się rodziny, właściciele nie chcieli zaczynać wszystkiego od nowa. Aleksandra Dębińska-Węgiełek z pracowni Węgiełek Architekci Wnętrz zaprojektowała ponad 600-metrową Willę Czarodziejkę dla trzech pokoleń, zachowując w niej fragmenty poprzedniego domu. Stare schody, kamienne ściany i drewniane belki stały się częścią nowych wnętrz, w których rodzinne wspomnienia spotykają się ze współczesnym designem.

Aleksandra Dębińska-Węgiełek z pracowni Węgiełek Architekci Wnętrz, autorka projektu wnętrz Willi Czarodziejki

Aleksandra Dębińska-Węgiełek z pracowni Węgiełek Architekci Wnętrz, autorka projektu wnętrz Willi Czarodziejki — ©Patryk Polewany

więcej miejsca, ta sama historia


Na południowym zboczu ponad Tyliczem, kilka kilometrów od Krynicy-Zdroju, przez lata stał drewniany dom należący do Uli i Leszka. Rodzina nazywała go Willą Czarodziejką. Wracała tu dla górskich widoków, odpoczynku i czasu spędzanego razem. Z biegiem lat budynek przestał jednak mieścić wszystkich domowników. Decyzja o przebudowie była odpowiedzią na bardzo konkretną potrzebę. Nowy dom miał pomieścić właścicieli, ich dzieci i wnuki, zapewniając każdemu prywatność, a jednocześnie tworząc wygodne miejsce wspólnych spotkań. Nie chodziło przy tym o wakacyjną rezydencję ani obiekt przeznaczony dla gości, lecz o dom, który będzie zmieniał się wraz z rodziną. Projekt wnętrz powierzono Aleksandrze Dębińskiej-Węgiełek z pracowni Węgiełek Architekci Wnętrz, która współpracowała z właścicielami już wcześniej. Tym razem miała do zagospodarowania ponad 600 m² rozłożonych na kilku kondygnacjach.

W strefie dziennej jasne wyposażenie zestawiono z drewnem i kamiennymi fragmentami przypominającymi o poprzednim domu

W strefie dziennej jasne wyposażenie zestawiono z drewnem i kamiennymi fragmentami przypominającymi o poprzednim domu — ©Patryk Polewany

góry bez góralskiego kostiumu


Bliskość Beskidu Sądeckiego widać niemal z każdego pomieszczenia, ale projektantka zrezygnowała z dosłownych motywów kojarzonych z górskimi domami. Nie ma tu dekoracyjnych parzenic, masywnych rzeźbionych mebli ani nadmiaru rustykalnych dodatków. Punktem odniesienia stała się modernistyczna architektura krynickich sanatoriów z lat 30. XX wieku – elegancka, spokojna i związana z ideą wypoczynku. Jej wpływ można odnaleźć w uporządkowanych kompozycjach, łagodnej kolorystyce oraz dbałości o światło i widok. Lokalny kontekst został wyrażony przede wszystkim za pomocą materiałów. Drewno, kamień i miękkie tkaniny tworzą naturalną, ale pozbawioną dosłowności oprawę. Dzięki temu krajobraz nie musi być naśladowany we wnętrzu. Wystarczy, że pozostaje stale obecny za dużymi oknami.

Drewniana zabudowa nadaje kuchni cieplejszy charakter, a otwarty układ łączy ją z pozostałą częścią strefy dziennej

Drewniana zabudowa nadaje kuchni cieplejszy charakter, a otwarty układ łączy ją z pozostałą częścią strefy dziennej — ©Patryk Polewany

między drewnem, kamieniem i górskim widokiem


Codzienne życie domowników skupia się na poziomie wejścia. Kuchnia, jadalnia i salon tworzą otwartą strefę, w której może spotkać się cała rodzina. Obszerne sofy ustawiono tak, by sprzyjały rozmowie, a jednocześnie pozwalały patrzeć na beskidzkie wzgórza. Kuchnia jest nowoczesna i oszczędna w formie. Szare fronty stanowią spokojne tło dla naturalnego drewna. Współczesną zabudowę przełamują odnowione fragmenty ścian ze starych bali. Drewno zostało wyszczotkowane i pokryte jasnym lakierem, dzięki czemu zachowało nieregularną fakturę i widoczne ślady czasu. Jednym z większych wyzwań projektowych okazał się sufit nad salonem. Krzyżujące się belki konstrukcyjne komplikowały jego układ, ale zamiast próbować je ukryć, włączono je do kompozycji. Pomiędzy drewnianymi elementami pojawiła się prosta sztukateria, która wydobywa grę światła i cienia oraz podkreśla wysokość wnętrza. Wiele szczegółów dopracowywano bezpośrednio na budowie wspólnie z lokalnymi wykonawcami. Dzięki temu elementy wykonane na zamówienie odpowiadają nie tylko architekturze domu, lecz także konkretnym potrzebom jego mieszkańców.

Sypialnia właścicieli z dużym przeszkleniem otwierającym wnętrze na beskidzki krajobraz

Sypialnia właścicieli z dużym przeszkleniem otwierającym wnętrze na beskidzki krajobraz — ©Patryk Polewany

prywatny azyl gospodarzy


Na poziomie wejścia mieści się również prywatna część właścicieli z sypialnią, łazienką i dwiema garderobami. W sypialni dominują grafitowe odcienie, strukturalne tapety oraz miękka wykładzina. Duże okna otwierają pomieszczenie na góry, natomiast przygaszona kolorystyka pozwala zachować kameralny nastrój. Wysokie wnętrze wymagało jednak poprawienia proporcji. Pod sufitem pojawiły się więc drewniane belki z ukrytym oświetleniem liniowym. Optycznie obniżają pomieszczenie, zmiękczają jego skalę i po raz kolejny przywołują konstrukcję starego domu. Nad sypialnią zaplanowano niewielką antresolę, na którą prowadzą kręcone metalowe schody. To najbardziej osobisty zakątek tej części willi – miejsce przeznaczone do czytania, odpoczynku i chwil spędzanych w samotności.

Łazienka gościnna z pomarańczową, półprzezroczystą umywalką i ciemną welurową tapetą

Łazienka gościnna z pomarańczową, półprzezroczystą umywalką i ciemną welurową tapetą — ©Patryk Polewany

osiem łazienek, ale bez powielania jednego schematu

W Willi Czarodziejce znajduje się osiem łazienek, ale każda ma nieco inny charakter. Najbardziej wyrazista jest gościnna – z półprzezroczystą umywalką w intensywnym pomarańczu, ciemną welurową tapetą i ażurową drewnianą przegrodą. Niewielkie pomieszczenie zyskało niemal scenograficzny nastrój. Znacznie spokojniejsza jest łazienka gospodarzy, w której ciepłe drewno zestawiono z jasnymi powierzchniami i grafitowymi detalami. W pozostałych wnętrzach zmieniają się kolory, faktury i proporcje, dzięki czemu nie sprawiają wrażenia powielonych według jednego schematu.

Sypialnię pod skosami otwiera na beskidzki krajobraz duże przeszklenie, a drewniana ściana za łóżkiem podkreśla górski charakter domu

Sypialnię pod skosami otwiera na beskidzki krajobraz duże przeszklenie, a drewniana ściana za łóżkiem podkreśla górski charakter domu — ©Patryk Polewany

zamiast pokoi gościnnych – trzy prywatne apartamenty


Pierwsze piętro przeznaczono dla dzieci i wnuków właścicieli. Zamiast szeregu tradycyjnych pokoi gościnnych powstały tutaj trzy niezależne apartamenty. Każdy mieści sypialnię, łazienkę oraz garderobę, a niektóre także dodatkowy pokój. Takie rozwiązanie pozwala rodzinie spędzać razem dłuższy czas bez rezygnowania z prywatności. Domownicy spotykają się w dużej strefie dziennej, ale mogą też wycofać się do własnej części domu. Poszczególne apartamenty różnią się kolorystyką, tapetami i detalami. Łączą je miękkie tkaniny, naturalne materiały i przytulny charakter. Nie są anonimowymi sypialniami przygotowanymi dla okazjonalnych gości, lecz osobnymi przestrzeniami odpowiadającymi potrzebom konkretnych członków rodziny.

Najniższą kondygnację domu zajmuje rozbudowana strefa wellness

Najniższą kondygnację domu zajmuje rozbudowana strefa wellness — ©Patryk Polewany

domowe spa ukryte w zboczu


Najniższa kondygnacja, częściowo połączona ze zboczem wzgórza, mieści przestrzenie wspólnego wypoczynku. Znalazły się tu dodatkowy salon z kominkiem i barkiem, pokój telewizyjny, kuchnia oraz siłownia. Program uzupełnia strefa wellness z tężnią i ścianą solną. To przestrzeń pomyślana zarówno jako miejsce regeneracji po górskich wędrówkach, jak i spokojnego odpoczynku bez wychodzenia z domu. Również tutaj wykorzystano drewno, kamień i stonowane kolory, dzięki czemu najniższy poziom pozostaje częścią tej samej opowieści co pozostałe kondygnacje. Mimo rozbudowanego programu Willa Czarodziejka nie przypomina hotelu ani pensjonatu. Jej układ podporządkowano rodzinnym rytuałom: wspólnym posiłkom, rozmowom, czytaniu i patrzeniu na góry. Duże przestrzenie przeplatają się z mniejszymi zakątkami, w których można na chwilę zostać samemu. Nowa willa nie odtwarza poprzedniego domu w większej skali. Zachowuje jego wybrane fragmenty, nazwę i związane z nim wspomnienia, ale dopisuje do nich kolejny rozdział. Została przygotowana nie tylko na dzisiejsze spotkania trzech pokoleń, lecz także na zmiany, które przyniosą następne lata.

Maria Dudek

Głos został już oddany

Standardowy moduł szklany Velux do dachu płaskiego - Nowoczesne przeszklenia dachów płaskich dostępne dla większej liczby projektów
Standardowy moduł szklany Velux do dachu płaskiego - Nowoczesne przeszklenia dachów płaskich dostępne dla większej liczby projektów
Webinar - Nowe Warunki Techniczne Nadchodzą!
Webinar - Nowe Warunki Techniczne Nadchodzą!
Wzmocnij bezpieczeństwo z Najmocniejszymi Niszczarkami Świata - teraz z Cashback
Wzmocnij bezpieczeństwo z Najmocniejszymi Niszczarkami Świata - teraz z Cashback
Bestsellery
Sztuka tworzenia drzwi z duszą – bo każde wejście ma znaczenie
CAL prawdziwe drzwi. Inwestycja w bezpieczeństwo, komfort i styl
Nowoczesne okna i drzwi Aluprof – więcej światła, komfortu i elegancji