Dom na skraju lasu autorstwa Izabeli Markowskiej i Mariusza Wojtczaka z pracowni 3DPROJEKT architektura, o którym już pisaliśmy, przyciągał uwagę swoją bryłą zewnętrzną. Teraz wchodzimy do wnętrza, gdzie każdy detal – od żelbetowej konstrukcji po meble – ma znaczenie.
Wnętrze domu na skraju lasu — w holu drewniane elementy zestawiono z betonowymi powierzchniami
fot. Piotr Krajewski
Otwarte kontra zamknięte – przestrzeń w harmonii
Podział funkcjonalny domu jest przejrzysty i klasyczny: strefa dzienna została ustawiona prostopadle do skrzydła nocnego. Transparentna część wspólna otwiera się na światło i widoki, skrzydło prywatne chroni intymność mieszkańców. To subtelne zestawienie przypomina dialog naturalnych sił – światło kontra cień, jawność kontra prywatność. Tak zorganizowana przestrzeń nie tylko porządkuje życie domowników, lecz również nadaje wnętrzu dramaturgię codzienności.
Wnętrze domu na skraju lasu — panoramiczne okna w sypialni odsłaniają widoki na otaczającą przyrodę
fot. Piotr Krajewski
Materiały, które opowiadają historię
Wnętrze jest minimalistyczne, lecz wielowymiarowe. Żelbetowe bryły kontrastują z dwoma gatunkami drewna, tworząc ciepłe, naturalne tło dla życia mieszkańców. Industrialne detale – metalowe elementy, geometryczne konstrukcje – nadają wnętrzu rytm i charakter. Duże okna pełnią funkcję „kadru”, który ramuje otoczenie.
Wnętrze domu na skraju lasu — właściciele domu są miłośnikami sztuki, dlatego wewnątrz pojawiło się kilka dzieł sztuki współczesnej
fot. Piotr Krajewski
Symetria jako język życia
Architekci przyznają, że od lat fascynuje ich twórczość Wesa Andersona, którego filmy opierają się na perfekcyjnej symetrii i starannym komponowaniu kadrów. W tym domu inspiracja znalazła odbicie w rozmieszczeniu ścian, mebli, przeszkleń i kominków. Symetria w przestrzeni dziennej nadaje porządek i rytm, a jednocześnie pozostawia miejsce na indywidualne historie mieszkańców, które wypełniają ją życiem.
Wnętrze domu na skraju lasu
fot. Piotr Krajewski
Czerń, drewno i marmur
Wnętrze domu ujawnia harmonijną równowagę między minimalistyczną precyzją a ciepłem naturalnych materiałów. Już od wejścia uwagę przyciąga przestronny hall z ciemną, drewnianą ścianą pokrytą pionowymi panelami, subtelnie oświetloną przez dwie smukłe lampy ścienne. Na konsoli stoi prosty, minimalistyczny wazon z suszonymi kwiatami, wprowadzający nutę elegancji. W głębi hallu otwiera się salon, w którym duże przeszklenia wpuszczają naturalne światło, łącząc wnętrze z zielenią ogrodu. Kuchnia zachowuje spójność stylistyczną – drewniane fronty szafek zestawiono z marmurowym blatem, a otwarty widok na otoczenie tworzy poczucie ciągłości z naturą.
Wnętrze domu na skraju lasu — widok na kuchnię z jadalnią
fot. Piotr Krajewski
Sypialnia utrzymana jest w stonowanej palecie czerni i żółci, a panoramiczne okno wychodzące na trawnik dodatkowo powiększa przestrzeń. W salonie wygodne sofy w odcieniach zieleni i szarości dopełniają żółte poduszki i pufy, wprowadzając kontrast i dynamikę. Centralnym punktem wnętrza jest kominek wykończony cegłą i drewnem, który kontrastuje z surowym betonowym sufitem i podłogą, tworząc wyraźną oś wizualną. Geometryczne wzory, funkcjonalne meble oraz starannie dobrane rośliny dopełniają całość, sprawiając, że przestrzeń łączy nowoczesną formę z naturalnym, przyjaznym charakterem.
Wnętrze domu na skraju lasu
fot. Piotr Krajewski
Scenografia codzienności
Wnętrze funkcjonuje jak film – zmienia się w zależności od światła, pory dnia i rytmu życia mieszkańców. Duże, otwarte przestrzenie kontrastują z zamkniętymi planami prywatnymi, tworząc scenografie codzienności. Minimalistyczna struktura w połączeniu z detalem i fakturą materiału pozwala odkrywać nowe kadry przy każdej wizycie. To dom, w którym każdy dzień może być opowieścią, a przestrzeń – inspiracją.
Wnętrze domu na skraju lasu — przestrzeń zmienia się w zależności od światła, pory dnia i rytmu życia mieszkańców
fot. Piotr Krajewski
Spójność architektury i wnętrza
Projekt łączy bryłę i wnętrze w jednolity, konsekwentny organizm. Powierzchnia użytkowa wynosi 378 metrów gwadratowych, garaż dodatkowe 75 metrów kwadratowych. Transparentne i zamknięte przestrzenie, połączenie surowych i ciepłych materiałów, symetria formalna i osobiste przedmioty tworzą spójną narrację. Dom nie jest jedynie miejscem do mieszkania – to scena, na której rozgrywa się życie.
Ten dom pokazuje, że architektura może opowiadać historię. Minimalistyczna precyzja, surowe materiały, symetria formalna i przedmioty osobiste tworzą przestrzeń, która żyje własnym rytmem i pozwala mieszkańcom kształtować własne narracje.













