Na działce, gdzie wcześniej gniazdowały ptaki, a pod barakiem mieszkał borsuk, stanął dom, który nie chce się wyróżniać. Nie błyszczy szkłem ani betonem, nie pozuje do zdjęć. A jednak trudno od niego oderwać wzrok. Projekt pracowni ENDE marcin lewandowicz w Potaszach to architektura, która rezygnuje z efekciarstwa – i właśnie tym zaskakuje. Czasem najciekawsze rzeczy dzieją się tam, gdzie nic nie krzyczy.
Dom w Potaszach pod Poznaniem — budynek powstał na działce wśród lasów Puszczy Zielonki
fot. Przemysław Turlej © RUUKKI HYYGGE
Miejsce, które mówi pierwsze
Działka, na której powstał dom, zamieszkiwały ptaki – sikorki, kosy, pliszki, rudziki – oraz borsuk, którego nora ukryta była pod starym, zniszczonym barakiem. Już sam ten fakt ustawia projekt w szczególnym świetle. Człowiek nie przychodzi tu jako właściciel, lecz jako gość – i architekt zdaje się tę zasadę doskonale rozumieć. Okolica charakteryzuje się prostą, przedwojenną zabudową letniskową: niewielkie domy z cegły, bez tynku, kryte symetrycznymi dachami, często wykańczane jedynie deskowaniem na ścianach szczytowych. Ta surowość formy i materiałów, pozbawiona stylistycznego nadmiaru, stała się punktem wyjścia do stworzenia współczesnego domu jednorodzinnego, który – choć nowoczesny – nie traci kontaktu z tym, co było wcześniej.
Dom w Potaszach pod Poznaniem — wiejska zabudowa była inspiracją przy tworzeniu tego budynku
fot. Przemysław Turlej © RUUKKI HYYGGE
Wiejski archetyp będący inspiracją
Podstawą kompozycji przestrzennej jest zwarta, oszczędna w formie bryła przekryta symetrycznym, dwuspadowym dachem. To świadome nawiązanie do wiejskiego archetypu – domu jako uproszczonego, pierwotnego schronienia. Ale nie jest to proste cytowanie tradycji. Bryła została celowo rozbita w kluczowych punktach, by zwiększyć funkcjonalność i nadać jej współczesny wyraz. Z przodu budynku zaprojektowano charakterystyczne cofnięcie, które tworzy podcień wejściowy oraz praktyczną przestrzeń manewrową dla samochodu. Od strony ogrodu dom otwiera się tarasem zintegrowanym z drewnianą pergolą – elementem, który nie tylko porządkuje przestrzeń, ale tworzy coś więcej niż strefę wypoczynku: powstaje zewnętrzny „pokój”, intymna przestrzeń przejściowa między wnętrzem domu a ogrodem.
Dom w Potaszach pod Poznaniem — z przodu budynku zaprojektowano charakterystyczne cofnięcie, które tworzy podcień wejściowy
fot. Przemysław Turlej © RUUKKI HYYGGE
Ogród sam w sobie nie jest typowym zapleczem rekreacyjnym – to świadomie zaprojektowany, zielony bufor, w którym nasadzenia krzewów, pnączy i traw tworzą wrażenie naturalnej prywatności. Dzięki temu całość funkcjonuje nie jako pojedynczy budynek, lecz jako mikroświat – spójna kompozycja architektury i krajobrazu.
Dom w Potaszach pod Poznaniem — ogród dzięki nasadzeniom krzewów, pnączy i traw w granicach działki jest bardzo intymnym miejscem
fot. Przemysław Turlej © RUUKKI HYYGGE
Wnętrze: codzienność jako projekt architektoniczny
Rozplanowanie wnętrza skupia się na parterze – tak, by jak największa część życia domowego mogła toczyć się w kontakcie z ogrodem i światłem dziennym. Centralną strefę stanowi otwarta przestrzeń dzienna: salon połączony z aneksem kuchennym, gdzie uwagę przyciągają proste, drewniane schody prowadzące na antresolę. To miejsce na spotkania, odpoczynek, pracę i życie rodzinne. W głębi parteru ukryto pomieszczenia gospodarcze, schowki i garderoby – nie są eksponowane, ale ich obecność świadczy o przemyślanej funkcji i trosce o komfort codziennego użytkowania. Znajduje się tu także główna sypialnia z minimalistyczną łazienką i dużym przeszkleniem, które otwiera się bezpośrednio na ogród. Możliwość wyjścia na trawnik prosto z łóżka – to detal, który podkreśla bliskość natury i integrację wnętrza z otoczeniem. Na poddaszu, oprócz antresoli, mieszczą się dwa dodatkowe pokoje – mogą pełnić funkcję sypialni, pracowni lub pokoi gościnnych. Całość utrzymana jest w spójnej estetyce: oszczędnej, ale przyjaznej, z naciskiem na naturalne materiały i funkcjonalność.
Dom w Potaszach pod Poznaniem — układ funkcjonalny domu zaplanowany został w przestrzeni parteru budynku
fot. Przemysław Turlej © RUUKKI HYYGGE
Materiały i konstrukcja
Dom został wzniesiony w technologii murowanej z bloczków wapienno-piaskowych. Choć materiał ten wymagał dodatkowego wzmocnienia żelbetowymi rdzeniami i podciągami, jego zastosowanie pozwoliło osiągnąć odpowiednią sztywność i trwałość konstrukcji przy zachowaniu szczupłych gabarytów. Dach zaprojektowano w klasycznym układzie krokwiowo-płatwiowym. Zamiast popularnych tynków cementowych czy silikonowych, elewację wykończono cienkowarstwowym tynkiem polimerowym, imitującym surowy beton architektoniczny. W kontraście do tej chłodnej powierzchni pojawiają się naturalne elementy drewniane – świerk skandynawski zabezpieczony bezbarwną lazurą, który zastosowano na elewacji, pergolach i ogrodzeniu. Dach pokryto płaskimi panelami dachówkowymi od firmy RUUKKI HYYGGE w jasnoszarym kolorze, zintegrowanymi z ukrytym systemem rynien i opierzeń.
Dom w Potaszach pod Poznaniem — w łazience drewno harmonijnie współgra z szarością i bielą
fot. Przemysław Turlej © RUUKKI HYYGGE
Instalacje i komfort: technologia ukryta pod powierzchnią
Pod względem instalacyjnym dom został zaprojektowany z dużą elastycznością. Główne źródło ogrzewania stanowi gazowy kocioł z zasobnikiem CWU, ale system przewiduje również możliwość korzystania z paleniska na drewno oraz klimatyzatora typu split – nie tylko jako źródła chłodu w upalne dni, ale także jako wsparcia grzewczego w okresach przejściowych. Na parterze zastosowano ogrzewanie podłogowe, na poddaszu – tradycyjne grzejniki. Wszystkie instalacje elektryczne i niskoprądowe zaprojektowano z myślą o przyszłości: można je bez problemu rozbudować i dostosować do zmieniających się potrzeb mieszkańców. To dom przygotowany na zmiany – bez utraty pierwotnej harmonii.
Dom w Potaszach pod Poznaniem — bryła budynku przypomina klasyczną stodołę
fot. Przemysław Turlej © RUUKKI HYYGGE
Architektura jako gest uważności
Dom w Potaszach to projekt, który nie potrzebuje efektownych haseł ani rozbudowanej narracji. Mówi sam za siebie – przez formę, materiały, relację z otoczeniem i troskę o detale. Nie jest monumentalny, ale ma wyraźny charakter. Nie dominuje nad krajobrazem, ale potrafi na niego odpowiedzieć. Pokazuje, że współczesna architektura jednorodzinna może być jednocześnie skromna i wyrafinowana, osadzona w tradycji i otwarta na innowację. To przykład projektowania świadomego – nie tyle w sensie stylistycznym, co etycznym. Projektowania, które dostrzega przyrodę, sąsiedztwo, historię miejsca i potrzeby przyszłych mieszkańców. I które potrafi połączyć je w spójną, żywą całość.








![Zobacz Standardowy moduł szklany VELUX do dachu płaskiego [click: artykuł w A&B] Standardowy moduł szklany Velux do dachu płaskiego - Nowoczesne przeszklenia dachów płaskich dostępne dla większej liczby projektów](https://cdn.architekturaibiznes.pl/upload/filemanager/AiB/BANERY/VELUX/METKA-09-2026/Velux-metka_1070x600_2.jpg?1788776738197)



