reklama
Zostań użytkownikiem portalu A&B i odbierz prezenty!
Zarejestruj się w portalu A&B i odbierz prezenty
maximize

Twórcy „zamku” w Stobnicy jednak w sądzie?

01 grudnia '22

Architekt i inwestorzy powinni mieć proces — tak wynika z decyzji Sądu Okręgowego w Poznaniu. Chodzi o słynny „zamek” w Stobnicy. W czerwcu sąd w Obornikach umorzył postępowanie wobec projektanta i inwestorów — bez rozpoczynania procesu. Poznańska sędzia nakazała jednak w listopadzie, by inwestorzy i architekt zasiedli na ławie oskarżonych.

Współczesna fantazja na temat średniowiecznego zamku urzeczywistnia się od ponad siedmiu lat w wielkopolskiej Stobnicy. Sprawa ogromnej budowli stawianej na skraju Puszczy Noteckiej jest tak znana, że wymaga tylko skrótowego przypomnienia. „Zamek” budowany jest przez lekarza i przedsiębiorcę Pawła N. W 2018 roku budząca kontrowersje inwestycja została nagłośniona przez media. Sprawą zajęły się CBA, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska i prokuratura, która w połowie 2020 r. postawiła zarzuty siedmiu osobom: dwójce urzędników, dwojgu inspektorom nadzoru budowlanego, dwóm przedstawicielom inwestora oraz głównemu architektowi.

Pół roku później wszystkich siedmioro postawiono w stan oskarżenia. Inwestor Paweł N. i jego syn Dymitr N. zostali oskarżeni przede wszystkim o posługiwanie się nierzetelnymi danymi zaniżającymi powierzchnię inwestycji, co pomogło ułatwić dalsze urzędowe procedury (brak potrzeby uzyskania decyzji środowiskowej). Natomiast Waldemar S. podpisał dokument, który miał zawierać błędne dane dotyczące powierzchni.

jednak ława

W czerwcu tego roku zapadła niespodziana decyzja w sprawie tej trójki, wobec której sąd w Obornikach umorzył postępowanie, pozostawiając na ławie oskarżonych jedynie troje urzędników (siódma oskarżona osoba w międzyczasie zmarła). Decyzja wywołała zdziwienie, bo rzadko zdarzają się przypadki umorzenia postępowania jeszcze przed rozpoczęciem procesu. Zachodzi to jedynie w przypadku spraw niebudzących żadnych wątpliwości.

Prokuratura zaskarżyła zatem decyzję i teraz, po kilku miesiącach Sąd Okręgowy w Poznaniu przyznał jej rację. Na posiedzeniu, które odbyło się 17 listopada uznał, że sprawa wymaga jednak procesu, ponieważ nie jest tak jednoznaczna, jak ocenił to wcześniej sąd w Obornikach. Ten ostatni będzie musiał zatem przeprowadzić proces, w którym oskarżeni i sądzeni będą tównież trzej mężczyźni, wobec których umorzono postępowanie w czerwcu.

powierzchnia i funkcja

Jakie argumenty stoją za tą decyzją? Zdaniem sędzi Aliny Siateckiej z poznańskiego Sądu Okręgowego rozstrzygnięcia wymagają zagadnienia dotyczące obliczenia rzeczywistej powierzchni inwestycji oraz jej przeznaczenia. Inwestor deklarował bowiem, że powierzchnia wynosi mniej niż 2 hektary. Prokuratura twierdzi, że inwestycja przekroczyła ten zakres, a to pociąga za sobą konieczność uzyskanie decyzji środowiskowej. Sędzia Siatecka uważa też, że obornicki sąd musi sprawdzić, jaka będzie realna funkcja budowli. Mimo zapewnień inwestora, który deklarował, że stawia budynek mieszkalny na własne potrzeby, prokuratura uważa, że „zamek” (dziś z zewnątrz niemal gotowy) stanie się w przyszłości hotelem.

Jakub Głaz

Głos został już oddany

KOS Elektro System – jakość, funkcjonalność i styl
Prisma Collection – 50 kolorów farb proszkowych Super Durable
CAD projekt design – 3. edycja spotkań z projektantami wnętrz
INSPIRACJE