okno zamknie się za 5

computer zapisz w ulubionych

Przywracanie pamięci o Opactwie Cysterskim w Lubiążu. Wyniki konkurs OSSA Spatium

Dobrawa Bies
02 grudnia '20

Tegoroczna OSSA odbywająca się pod hasłem Spatium przybrała formę hybrydową. Punktem startowym tej edycji nie było miasto, a nietypowe miejsce. Dolny Śląsk skrywa niezwykły obiekt architektoniczny — pocysterski zespół klasztorny w Lubiążu. To właśnie jego dotyczył temat konkursu projektowego — stworzenia instalacji będącej częścią wystawy w Opactwie Cystersów.

Ogłoszony konkurs symbolicznie połączył przestrzeń wirtualną, w której odbywały się warsztaty z przestrzenią fizyczną, w której zostanie wykonana zwycięska praca. Zadaniem, przed którym stanęli uczestnicy drugiego etapu konkursu OSSA Spatium, było zaprojektowanie instalacji w amfiladowych pomieszczeniach Opactwa Cystersów w Lubiążu. Temat pracy był dowolny, jednak zakres opracowania miał obejmować jedną planszę ideową, planszę techniczną oraz abstrakt opisujący ideę projektu.

Po przeczytaniu licznych wstępniaków, do drugiego etapu konkursu przyjęto 44 grupy, które na wysłanie prac konkursowych miały miesiąc. Ważnym elementem były konsultacje z tutorami — Dominiką Janicką (kuratorką wystawy ,,Fair Building” w Pawilonie Polskim w 2016 roku podczas 15. edycji Biennale Architektury), grupą CENTRALA oraz kolektywem PROLOG+1w składzie: Mirabela Jurczenko, Bartosz Kowal, Wojciech Mazan, Bartłomiej Poteralski, Rafał Śliwa, Robert Witczak. Następnie powołana Komisja Konkursowa obradowała w listopadzie  w przestrzeniach nowego budynku Concordia Design we Wrocławiu.

W skład jury wchodzili:

  • Witold Krochmal – prezes Fundacji Lubiąż,
  • Michał Duda – zastępca dyrektora ds. programowych Muzeum Architektury we Wrocławiu,
  • Zbigniew Maćków – założyciel Maćków Pracownia Projektowa,
  • Oskar Zięta – założyciel Zięta Studio Prozessdesign.

Spośród nadesłanych projektów jury zdecydowało się przyznać nagrody trzem propozycjom. 

Zwycięski projekt

I miejsce — „Nieobecność”, instalacja w murach opactwa

© Mikołaj Cichocki, Marianna Moskal, Bartosz Teodorczyk

Jak czytamy w uzasadnieniu:

Komisja konkursowa orzekła jednomyślnie, że w konkursie OSSA Spatium 2020 na opracowanie instalacji w pocysterskim klasztorze w Lubiążu, zwycięzcą jest praca autorstwa Marianny Moskal, Mikołaja Cichockiego i Bartosza Teodorczyka. Doceniamy trafne rozpoznanie obecnej sytuacji opactwa i zaproponowanie projektu, który koresponduje z burzliwą historią oraz skłania do zagłębienia się w temat. Zwycięska koncepcja realizuje wielopłaszczyznową instalację. Po pierwsze, odnosi się do tematyki warsztatów OSSA, tworząc interesującą grę przestrzenną, skłaniając tym samym do zapoznania się z warstwą merytoryczną. Po drugie wybrany temat — los zrabowanych dzieł sztuki z Lubiąża, został twórczo wykorzystany do budowania elementów wystawy. Zagadnienie jest interesujące z uwagi na fakt, iż większość dzieł malarza Willmanna opuściło mury opactwa. Instalacja skłania tym do poszukiwania utraconego lokalnie dziedzictwa po terenie całej Polski. Porusza trudny temat straty dóbr kultury [...]. Podkreślić należy jednak fakt, że wystawa nie próbuje negować historii, a akceptuje zastany stan rzeczy i korzysta z obecnej, ujmującej pustki klasztoru.

I miejsce — „Nieobecność”

Zespół studentów w składzie: Mikołaj Cichocki, Marianna Moskal i Bartosz Teodorczyk z Politechniki Warszawskiej zdecydował się na podjęcie tematu losu zrabowanych dzieł sztuki. W nagrodzonym pierwszym miejscem projekcie to właśnie pustka staje się medium do budowania nowej narracji przestrzennej. Symbolizuje ją rama obrazu pozbawiona płótna. Nagie, drewniane struktury, w przewrotny sposób stają się głównym podmiotem lubiąskich wnętrz i na nowo definiują ich wizerunek.

Projekt instalacji
Nieobecność    Instalacja z pustych ram

pustka staje się medium do budowania nowej narracji przestrzennej

© Mikołaj Cichocki, Marianna Moskal, Bartosz Teodorczyk

Jak w abstrakcie tłumaczą autorzy:

W specyfikę barokowej sztuki i architektury wpisuje się programowy horror vacui, czyli lęku przed pustką. W czasach swojej świetności opactwo w Lubiążu było niewątpliwym świadectwem takiego podejścia — wnętrza klasztoru wypełnione były niemalże w całości kunsztownymi sztukateriami, obrazami, freskami i rzeźbami. Przesyt ornamentów, imponująca skala i niewyobrażalne bogactwo kolorów, form i materiałów stanowiły o wyjątkowości tego miejsca w skali całej Europy.

Rama po skradzionym
obrazie

fot.: Mikołaj Cichocki, Marianna Moskal, Bartosz Teodorczyk

Burzliwe losy lubiąskiego opactwa sprawiły, że większość dekoracji wnętrzarskich i dzieł sztuki została skradziona, zniszczona lub wywieziona do innych miast. Z kolei sam budynek sukcesywnie popadał w ruinę. Dziś puste wnętrza klasztoru są smutnym świadectwem stopniowej degradacji całego założenia architektonicznego oraz bogatej kolekcji dzieł sztuki. Podczas rozważań konkursowych zastanawialiśmy się nad spatium lubiąskiego opactwa. Doszliśmy do wniosku, że jego doczesną cechą definiującą jest ta przejmująca pustka, której tak bardzo chcieli uniknąć barokowi twórcy. Po rzekomym bogactwie i przepychu dawnych wnętrz klasztornych pozostały jedynie haki po zdjętych ze ściano brazach. Puste ramy, surowa geometria ścian i sklepień pozbawionych dawnej, fantazyjnej sztukaterii…

Budowa zwycięskiej instalacji rozpocznie się wiosną 2021 roku.

II miejsce — „Półtrwanie”

Joanna Hutna, Maciej Toszek i Dorota Żak z Politechniki Warszawskiej otrzymali drugie miejsce za projekt pt. „Półtrwanie”. Studenci poruszyli temat pustki pozostałej po obrazach, kruchości i upływie czasu, który utworzył liczne „blizny” w architekturze budynku. Owe uszkodzenia przyrównali do japońskiej sztuki kintsugi, czyli naprawiania stłuczonych naczyń poprzez wypełnianie złotem. Blizny uszlachetniają przedmiot, stanowiąc wartość dodaną. Ta filozoficzna koncepcja ma odniesienie do różnych sfer życia, celebruje autentyczność i dostrzega piękno w niedoskonałościach — tym, co kruche, ulotne, zużyte czy nadszarpnięte zębem czasu.

Puste przestrzenie opactwa

koncepcja obejmuje trzy pomieszczenia opactwa, każde zostało potraktowane w inny sposób

©Joanna Hutna, Maciej Toszek, Dorota Żak

Proponowana wystawa wykorzystuje istniejącą tkankę klasztoru. Koncepcja obejmuje trzy pomieszczenia skrzydła opactwa. Pierwsza sala została odnowiona w całości. Ściany i sklepienia zyskały zrekonstruowane walory. Kolejna sala została odnowiona w połowie — to tutaj, wyrazu nabiera kontrast między starym i nowym. Zestawienie tkanki odrestaurowanej i autentycznej ma za zadanie zwrócić uwagę na część zniszczoną i wskazać blizny, które według nas stanowią ogromną wartość w tej przestrzeni. Ostatnia sala pozostała nienaruszona. Mamy nadzieję, że adresat wystawy zaobserwuje, jak zmienia się stan zachowania architektonicznej substancji, a zarazem eksponowanie znaczenia kulturowego i sakralnego. Zostanie tym samym skłoniony do refleksji i postawienia sobie pytania — Czy dostrzegamy wartość w bliznach? — tłumaczą laureaci drugiego miejsca.

III miejsce — „Echa”

Laureatkami trzeciego miejsca są Paulina GóreckaNatalia Tobiarczyk z Politechniki Wrocławskiej. Ich projekt to spojrzenie na przestrzeń w szerszym znaczeniu — przestrzeń, którą tworzą nie tylko warstwy widoczne dla oka, ale również te, które są odczuwane za pomocą zmysłu słuchu. Dźwięk rozchodzi się w pomieszczeniu, dając poczucie przestrzeni, materiału, odległości.

III miejsce, praca
pt.
Echa

autorki skupiły się na dźwięku i przestrzeni, jaką tworzy

 © Paulina Górecka, Natalia Tobiarczyk

Jak tłumaczą autorki:

Postrzeganie przestrzeni i czasu jest relatywne i odbywa się za pomocą opisujących je składowych — ruchu (prędkości), obrazu i dźwięku. Opactwo Cystersów w Lubiążu definiuje różnorodność zjawisk i zdarzeń zachodzących w tym miejscu na przestrzeni lat. Nakładające się w czasie etapy przemian tworzą „warstwy”. Zachowane w przestrzeni, możliwe do zaobserwowania warstwy dzielą się na — społeczne, organiczne i znaczeniowe. Warstwy dźwięku i czasu natomiast, jako jedyne nie są zjawiskami widocznymi dla oka. Celem naszej instalacji jest skierowanie odwiedzającego jak najbliżej ściany oraz wydobycie z niej zachowanych „głosów czasu”. Budynek, jako niemy świadek zdarzeń, chłonął wypowiedziane w nim słowa. Historia tego miejsca chce być usłyszana, a instalacja pt. „Echa” pozwala mu przemówić. Rozproszone, wydobywające się ze ścian dźwięki zostają skupione za pomocą stojących naprzeciw, wygiętych powierzchni. W ten sposób tworzy się pogłos — nawarstwienie dźwiękowe. Forma instalacji wynika bezpośrednio z zastosowania praw akustyki. Wygięta powierzchnia tworzy dwie przestrzenie — wygłuszającą i skupiającą dźwięk. Przestrzeń wystawy zostaje podzielona na strefę ciszy i mowy — sacrum i profanum. Po przejściu strefy „echa” odwiedzający trafia na ukrytą wewnątrz strefę sacrum — stłumione źródło dźwięku. W niej ma możliwość pozostawienia kolejnym odwiedzającym historii, zapisanej za pomocą własnego głosu, która w przyszłości będzie krążyć pomiędzy ścianami.

 

Więcej zgłoszonych prac konkursowych możecie zobaczyć na stronie OSSA Spatium. Jeśli jesteście ciekawi tegorocznych wstępniaków, to wszystkie dostępne są również na stronie organizatorów.

 

Dobrawa Bies

Głos został już oddany