okno zamknie się za 5

computer zapisz w ulubionych

Piotr Lewicki i Kazimierz Łatak o pracy architekta #zawód architekt

01 kwietnia '20

Kwietniowy numer A&B poświęcony jest pracy w zawodzie architekta. Na naszym portalu, w ramach nowego cyklu pod tytułem „Zawód architekt” kontynuujemy rozpoczętą na stronach moodboardu rozmowę — pytamy o to, co dzisiaj oznacza bycie architektem i jakie są warunki uprawiania tego zawodu, a wypowiedzi ilustrujemy niezrealizowanymi projektami biur. Przeczytajcie co na ten temat myślą Piotr LewickiKazimierz Łatak z Biura Projektów Lewicki Łatak.

Piotr Lewicki
i Kazimierz Łatak

Kazimierz Łatak i Piotr Lewicki

fot.: Justyna Mielnikiewicz

1. Co dzisiaj oznacza bycie architektem?

Bycie architektem – tak „dziś”, jak „wczoraj” i „jutro” oznacza to samo. Być architektem to zajmować się dziedziną, którą zwykliśmy nazywać sztuką i umiejętnością kształtowania przestrzeni. Chwilowe mody i trendy mijają, ale esencja pozostaje bez zmian. Architekci odpowiadają na zadane pytania (otrzymane zamówienia), udzielając własnych odpowiedzi (swoimi projektami) — jak potrafią najlepiej, w zastanym zastanych warunkach.

By przytoczyć słowa wybitnego włoskiego architekta, Renato Rizziego: „kto zdradza [Architekturę], chowa się dziś w biurokracji, rynku, konsocjatywizmie, partycypacji, zrównoważonym rozwoju, socjalu, władzy...”.

2. Jakie są warunki uprawiania zawodu architekta?

Niełatwe jak niemal zawsze w historii. Trzeba zmagać się z brakiem zleceń, barierami administracyjnymi, niestarannym wykonawstwem, niedoszacowanymi budżetami, niesolidnymi podwykonawcami, nierzadko gburowatymi klientami, bolesną krytyką ze strony kolegów po fachu i innymi dolegliwościami będącymi nieodłączną częścią tego zawodu.

Warto.

Oprócz wielu rozgoryczeń ta praca przynosi momenty radości: nagrody i wyróżnienia w konkursach, słowa uznania osób, na których nam zależy, chwile zapłaty za projekt czy wreszcie zwykła przyjemność doświadczenia zrealizowanych własnych pomysłów — tych dużych i małych.

Dla mnie głównym powodem radości — dodaje Kazimierz Łatak — (choć w pełni podzielam te — szczerze przedstawione przez mojego wspólnika) jest jednak radości ze zrozumienia przez odbiorców potrzeby architektury, zrealizowanej w ten sposób, dla tego miejsca.

 
Piotr
LEWICKI, Kazimierz ŁATAK

Biuro Projektów Lewicki Łatak

Głos został już oddany